Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


gdy los się na niego wkurzy
gdy przeznaczenie się obrazi
weźmie sprawy w swoje ręce
powiedział - instynkt mnie
przez resztę życia poprowadzi

tam gdzie nie rządzi przypadek
gdzie głupoty nikt mi nie wmówi
gdzie poczuje się naprawdę wolny
bo to coś się do mnie uśmiechnie
los i przeznaczenie przekupi stłumi

pozwoli przed siebie bez obaw iść
i niebać się trudnych zakrętów
kochać radzić zawsze sobą być
nie obrażać się na błahostki
używać tylko delikatnych słów

szanować nie tylko swojego Boga
nie drwić gdy inni się rozplaczą
na ojczyznę się nigdy nie obrażać
zwłaszcza gdy o ona pomoc woła
właśnie takim powiedział chcę być

zwykłym prostym - nie zależnym
od losu i przeznaczenia których
od zaraz chcę się zrzec


Opublikowano

myśli ok a co do formy proponuję tak:

gdy los się wkurzy, a przeznaczenie obrazi
przejmę sprawy- rzekł instynkt aby prowadzić

gdzie przypadek zmarł, głupoty nie da się wmówić
czuję się wolny i szczęśliwy pośród ludzi

bo Ktoś mnie wiedzie drwiąc z losu i przeznaczenia
i idę bez obaw by dobrem ludzi zmieniać

...

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To ciekawy tekst, bo nie próbuje wybierać między legendami, tylko pokazuje, że polska tożsamość została zbudowana właśnie z nieustannego sporu - Piłsudski i Dmowski są tu bardziej dwoma żywiołami niż przeciwnikami. Najmocniejsze są momenty, gdy wielka historia nagle pęka w osobiste pytania 'dlaczego' - wtedy patos przestaje być pomnikiem, a zaczyna brzmieć jak prawdziwy ludzki koszt niepodległości.  
    • Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom. Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.
    • Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów.   Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
    • To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję.
    • Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...