Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chciał wejść nieproszony szaleniec z Babelu
lecz ludziom języki nagle ktoś pomieszał
budowla utknęła nie doszła do celu
marzenia o schodach pękły jak myśl grzeszna

ono zaś otula przyziemną codzienność
zmartwienia chowając wysoko w bezkresach
ku niemu twarz ręce kierują niezmiennie
w modlitwach błagając - odpuść nam i przebacz

niejeden teleskop myszkuje po drogach
zniszczonych ciężarem minionych er wieków
Atlas na ramionach unosi przestworza
a gwiazda spadając nadzieję roznieci

ciekawscy zamknięci w okowach materii
wytężą na próżno umysł słuch i oko
wciąż zapominając pyszni i bezczelni
że granic wymiarów żyjąc nie przekroczą

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Kiedyś w Babilonie wieżę budowali
Tyle, że niestety miejsce źle wybrali
Jeśli ktoś wielkości pragnie rzeczywiście
W sercu ją buduje, prawda to, zaiste

Tylko w sercu miłość ma swoją siedzibę
Jeno serce z ciepła i dobroci słynie
Tylko w sercu znajdziesz nieskończoność wielką
Tam - boskości źródło, miłość jej poręką

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

pewnie to bez znaczenia, ale w poprzednim wpisie wkradł mi się chochlik
zamiast "za" powinno być "na", czyli:

gdy świat wyobraźnię zabije
niczego niezdolny rozróżniać
szkło w oku ludzkości rozbije
instynkty powrócą i próżnia

by próżno Godota nie czekać
już dawno się wypiął na ziemian

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ten tekst ma w sobie coś z literackiego snu - rzeczywistość jest konkretna i materialna, ale pod powierzchnią cały czas otwiera się coś niepokojącego, niemal metafizycznego.   Najlepsze jest to, że napięcie budowane jest przez drobiazgi: brzęk, kurz, bibułowe wersy. Dzięki temu końcowa 'przepaść' nie brzmi jak ozdobna metafora, tylko jak nagłe odsłonięcie czegoś, co od początku było.  
    • To dobry przykład wiersza, który nie próbuje 'robić poezji' na siłę - siła siedzi w zmęczonym, przygaszonym tonie, jakby podmiot mówił ostatkiem energii i właśnie dlatego brzmi wiarygodnie.   Najmocniej działa zestawienie kruchości z ciągłą gotowością do obrony: nawet światło i 'przejściowe promienie' nie przynoszą ukojenia, tylko pokazują człowieka, który już odpoczywać nie potrafi.    
    • Ten wiersz jest gęsty od obrazów i momentami niemal oniryczny - bardziej działa atmosferą oraz muzyką języka niż linearną opowieścią, co akurat dobrze współgra z tematem pamięci i utraty. Najbardziej zostają frazy, w których konkret nagle miesza się z abstrakcją ('torfowe przedramiona', 'blaszane sieroty'), bo brzmią jak próba nazwania emocji, dla których zwykły język okazuje się zbyt ubogi.  
    • @andrew dziękuję i wzajemnie, pozdrawiam :)
    • Najmocniejsza rzecz w tym tekście polega na tym, że gwara nie brzmi jak ozdobnik ani folklorystyczna dekoracja, tylko jak naturalny sposób odczuwania świata — dzięki temu obrazy mają w sobie coś bardzo pierwotnego i 'ziemskiego'. A końcówka z pytaniem 'czy Tobie nie jest zimno?' nagle wyprowadza tekst z pejzażu i robi z niego wiersz o nieobecności oraz pamięci; wtedy cały wcześniejszy krajobraz zaczyna wyglądać jak próba ogrzania kogoś samym językiem.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...