Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 spłynąłem brakiem cierpkościz tą wątpliwością porzeczkowąpo skórze skakał strumieńi wtedy się poczęłostrach na pierwszestrach na drugieteraźniejszość jest późną przeszłościąprzyszłość jest ślepa i sapieliżę co dzieńwonne mazidłoostatniego sakramentuliczę dreszcze gdynakładam jego zimnykompresna obolałościi ciała pozostałościąłamię łuk ustjeszcze ślina mija uśmiech
Jolanta Sztejka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 chyba nie rozumiem tego utworu...
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Adamie, idealnie trafiłeś. Dla mnie jest perfekt. Czuję ten wiersz, odbieram go wszystkimi zmysłami. Brawo!
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 CYTAT (Adam Szadkowski @ Aug 20 2003, 01:41 AM) przyszłość jest ślepa i sapieliżę co dzieńwonne mazidłoostatniego sakramentu jestem pod wielkim wrażeniempozdrawiam
agnieszka puczynska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 bardzo dobry wiersz Adam, z właściwej czy też niewłaściwej pozycji - nie obok - go czytam...przypomniał mi kilka lat paskudnych..............................................................aga
magda Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziesiątka Mieczy może z łatwością zapuścić korzenie, lecz nigdy nie zakwitnie.„Indianie z plemienia Hopi posługują się językiem równie wyszukanym i bogatym jak nasz, ale nie ma w nim czasu przeszłego, teraźniejszego i przyszłego. Takie rozróżnienie nie istnieje. Co nam to mówi o czasie?Dziś już wiadomo, że materia, rzecz najbardziej konkretna i najlepiej nam znana, coś, co można wziąć do ręki i z czego zbudowane jest nasze ciało, to po większej części pusta przestrzeń. Pusta przestrzeń i punkciki światła. Co nam to mówi o realnosci świata?”Jeśli czas, to tylko ten, który właśnie przelewa się przez komnaty serca. Jeśli carpe diem, to nie tylko dzień i nie tylko łapać. Przez wiele pryzmatów można przepuścić olśnienie. Nawet jeśli jest ono nikłe jak cień domniemania, urośnie w kalejdoskop zdarzeń i zadrży choćby króliczkiem na ścianie, nawet jeśli nie od razu karuzelą barw.Jeśli rozrywać szaty, to tylko po to, by oddzielić z kocią ciekawością światło od braku światła, jak popiół od maku. By, kręcąc się w kółko jak dziecko, to zbliżać się to oddalać od tajemnicy poznania.Jest tyle równoległych dróg. I dlatego zardzewiała kotwica Twych słów napawa mnie to lękiem, to smutkiem, to czułością.Zawiśnij na drzewie. Do góry nogami. I jeszcze raz zapytaj kamień o jego naturę. Kamień, lub jeśli wolisz, porzeczkę.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się