gabrysia_cabaj Opublikowano 9 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 Które z miękkich zielonych macic wypadają jeszcze mokre, a już brzuchy drewniane; i wy - zgarbowate dziwolągi z Amazonii, rodzące białe nimfy - skąd żeście tutaj się wzięły? Z tymi naroślami na głowach i grzbietach fascynujące entomologów chroniące swoje młode lepiej od małp i niejednej ludzkiej matki. Matko orzechów włoskich śpiewająca krótki jesienny poemat, jak kołysankę pod żarówką słońca; pawiooki motylu, co tutaj chciałeś? I ty przechodząca wczoraj przez jezdnię jeszcze senna senna senna gdy TIR z wiatrem w żaglach rozpruł na dwoje twoją falę przy stacji benzynowej, leżałaś więc bez głowy, bez nóg a każda bez oznak. Tyle śmierci dookoła - matko jedyna! Tyle życia, gwiazdo. Czy rozpoznałabyś ją? - pytali mnie o naszą drogą zmarłą. Nie - kłamię w żywe oczy. Miłość i śmierć podobne są do siebie - z tą opaską choć i tak przeważnie ślepe. Orzechowa matko, mamo, obejmij mnie matko orzechowa, w swoim cieniu, drzewo, a ja wszystkim twoim maleństwom zerwę kruche nitki pępowin i poślę w wiklinowym koszu, w małym akcie łaski - przez morze narodzin i śmierci - do domu. .
gabrysia_cabaj Opublikowano 9 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak to już jest przy zbieraniu orzechów - czynność bardzo prozaiczna
henryk_bukowski Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 ..sztuczne czy niesztuczne :)..napisane płynnie i z wprawą,to i tak tutaj rzadkość ,wielce pożądana,na tle wszechobecnego chłamu :) podoba mi się..- pozdrawiam autorkę..Hej! ..I strzała :)
Jan_Wodnik Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 Cóż - dobrze napisana historia, melancholijny klimat, duża kultura słowa. Jak najbardziej na tak. poza tym: niepretensjonalne, zbudowane dramatycznie, pisane swobodnie bez nienaturalnych skrótów, pogłębione, liryczne , intrygujące, ciekawe, dające przestrzeń na refleksję oraz denerwujące dla pozalirycznych pseudoznawców Pozdrawiam.
gabrysia_cabaj Opublikowano 9 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. autorka dopiero co dostała opierdol i teraz się zastanawia, henryk, czy wolno publikować, czy nie, czy wolno rozdziawiać koparę... najmilej by posłała siebie do diabła z tym wszystkim! dobrej niedzieli
henryk_bukowski Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 ..nie bierz zbytnio do serducha :)..każdy czytacz ma czasem zły dzień.Rób swoje i niczym się nie martw ! :-)..No..miłej :)
bazyl_prost Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 @gabrysia_cabaj rzecz wymaga precyzji, kara boska
Jan_Wodnik Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 @Mithotyn Radzę uważać na słowa. Agresja słowna jest karalna. Ratuje cię jedynie indolencja strażników forum. To po pierwsze. Po drugie : wystarczy porównać twoje twory z niniejszym aby pozbyć się jakichkolwiek wątpliwości co do twojego poziomu. Pa!
Gość Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 @gabrysia_cabaj fajne, z pomysłem. wartość życia zeszła na psy. a Mithotyn zwyczajnie się nie zna - resztę przemilczę.
Magdalena_Blu Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 @gabrysia_cabaj Podoba mi się, dobrze się czyta, treść przemyślana i z polotem, plastyczne obrazy. Jakbym się chciała przyczepić, to może optowałabym za kosmetycznym usunięciem kilku wyrazów. Ale się nie czepiam, biorę całość.
al_meriusz Opublikowano 9 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2014 jeden z obrazków, które pojawiły się we mnie po przeczytaniu tego wiersza: stary doktor mimowolnie pogładził zewnętrzną stroną dłoni policzek dziecka, które trzymał w ramionach. stefa, zajęta ustawianiem pozostałych dzieci w czwórki, spojrzała na zamyślonego janusza, rzekła: dobrze, że niewiedza nie zawsze oznacza ślepotę. na ustach korczaka pojawił się cień uśmiechu, i zaraz później słowa: tak. niewiedza... jak miłość i śmierć. ruszyli. od domu dzieliły ich już tylko godziny. światło odbite od srebrnej tarczy musnęło jeden z tysiąca drewnianych słupów wbitych w ziemię na odległym pagórku. na chwilę przestały bić pioruny dobrych dni i snów, gabrysiu
Gość Opublikowano 10 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2014 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Złamanie regulaminu forum - ban 1 dzień. a.
gabrysia_cabaj Opublikowano 10 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2014 Mithotyn, henryk, Jan Wodnik, bazyl, oscari, Magdalena, al_meriusz - dziękuję za czytanie i wpisy.
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 14 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2014 "Miłość i śmierć podobne są do siebie - z tą opaską choć i tak przeważnie ślepe." Jeśli ma to jakieś znaczenie, to sugerowałbym "oporządzić" jakoś ten wers.Co za dużo "masła w maśle"... np:Miłość i śmierć podobne są do siebie - z tą opaską na oczach. Wówczas oczywiście wers wyżej skróciłbym do : Nie - kłamię.( żywe oczy - takie oklepane ) Jest jeszcze kilka zbędnych słów : "twoją" przy "na dwoje" niepotrzebnie dzieli "falę" , czy powtarzane jak "moja wina" , senna senna senna - dwa razy, wystarczy. Poza tym czuję klimat tego tekstu. pozdr
gabrysia_cabaj Opublikowano 14 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2014 na dwoje - twoją falę - tutaj taki mały rym niedokładny - przecież to są środki, które czynią tekst wierszem, Mariusz, a i tamta propozycja z oczami, to tylko niepotrzebne przeniesienie, które niczego nie zmienia. Natomiast trzykrotne senna senna senna - to w czasie deklamacji daje ładne pole intonacyjne ale dzięki za sugestie miłego wieczoru
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 14 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2014 @gabrysia_cabaj Napisałem przecież "Jeśli ma to jakieś znaczenie..." .Jesteś jednak przekonana do swoich racji, więc : nie ma. Nie będę się zatem rozpisywał. pozdr
gabrysia_cabaj Opublikowano 14 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2014 @Mariusz_Sukmanowski dobrego, miłego wieczoru, więc
Piotr_Płoszaj Opublikowano 16 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2014 @gabrysia_cabaj Ten tekst jest przedstawiony w formie jakby nie z tej epoki, brzmi to sztucznie, zbyt wzniośle, tak bardzo, że aż śmiesznie. Może by tak liznąć na sposób bardziej współczesny? pozdrawiam
gabrysia_cabaj Opublikowano 16 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2014 @Piotr_Płoszaj tylko się pytam, dlaczego? czyli w jakim celu? żeby upodobnić go do tych, wyuczonych na warsztatach poetyckich? możliwe, iż zbieranie orzechów spod drzewa, to bardzo śmieszne zajęcie pewnie i czytanie to bardzo śmieszna czynność, i umieranie, pogrzeby, motyle, rodzina zgarbowatych, pewnie pisanie tak w ogóle też jest śmieszne, ja nie wiem pozdr. G.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się