maria_bard Opublikowano 5 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2013 zaczęło się od skrzydła motyla wyrwane leżało na ziemi suchym chrzęstem gadając do dłoni ogłuszony harmidrem nie mogłeś nic słyszeć delikatność owadzia to spirala lat nie ma już prawdziwych łowców motyli siatek bez otworów klatek bez ażurowych natkań szczelność jest odporna na myśli tylko niektóre nieuchwytnie siadają na kwiatach z odległych polowań
pchła_szachrajka Opublikowano 5 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ? boszesztymój a cuszto zapszypatkowość ? ;)
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 5 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2013 Niby nie "biegasz" za metaforą ( to znalazłem w komentarzach) ,a sama pięknie wpinasz je w myśli ,więc jak to jest? Zapomniałaś o jednym : o tej porze roku "bzów" nie uświadczysz ,a w twoim wierszu są go naręcza.Wyrzuć chociaż ten z ósmej strofy - bez żalu oczywiście. E pozdr liu
Emmka_Szlajfka Opublikowano 7 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2013 suchym chrzęstem gadając do dłoni to mi najbardziej. co do reszty...wszystko już nie tak jak było. sama wiesz, bo szczelność jest odporna na myśli ;) pozdrawiam:)
beta_b Opublikowano 7 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2013 Czytam i czytam, i dzielÄ siÄ, bo ciÄ gle przystajÄ przy wersie: "szczelnoĹÄ jest odporna na myĹli" Jak dla mnie: "szczelnoĹÄ jest odporna na czucie". Nie moje wnioski a precyzujÄ, bo logikÄ mi ta "myĹl" zaburza; a wolÄ siÄ dopytaÄ niĹź mÄczyÄ z pytaniem ;)
Gość Opublikowano 7 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2013 slaby tytuł. potem tez tak jakoś, cóż, mnie nie przekonał. może za gęsty jeśli chodzi o temat.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 8 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2013 @maria_bard Elu, ściskam Twoją bystrość najserdeczniej! pozdrawiam:)
Nata_Kruk Opublikowano 8 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2013 Kocham motyle w wierszach, ten wyżej już 'porwany'/martwy, co postrzegam jako jego 'wolność'. .. skrzydło motyla leżało na ziemi suchym chrzęstem (hmm) gadając do dłoni.. nasuwa się pytanie, gdzie tak naprawdę było.? chyba, że z ziemi 'gada'.... "ogłuszony harmidrem nie mogłeś nic słyszeć".. czy nie prościej, nic nie słyszałeś.? wg treści.. suchy chrzęst gadającego do dłoni skrzydła stał się ogłuszającym harmidrem.. akurat tego nie potrafię sobie tego wyobrazić, wg mnie, tu przesadziłaś, a szkoda, bo wers "nie ma już prawdziwych łowców motyli" powiał przyjemną, romantyczną chwilką. Ostatnia strofka.. do przyjęcia, poza,niektóre nieuchwytnie, wyjęłabym drugie słowo, a sam tytuł, zachęcił do zajrzenia tutaj. Pozdrawiam.
maria_bard Opublikowano 9 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2013 Raz jeszcze - dzięki Poetom. Tym pracowitym, analitycznym i ambitnym - szczególnie:-)
Anna_Myszkin Opublikowano 11 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2013 Jutro wrócę, bo chciałabym nie tylko odfjakować się na liście obecności. Ściskam :)
Zjajami_Baba Opublikowano 4 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2014 jak to nie ma już łowców motyli?! udany bardzo:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się