Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[indent][indent] [indent][indent] [indent] [indent] [indent] [indent] dopisek pozostaje
ten sam
[/indent][/indent][/indent][/indent][/indent][/indent][/indent][/indent]



kiedy mnie spytasz co to znaczy wierzę
odpowiem jest tylko jedna
codziennie wychodzi ku niebu z nad Alexanderplatz
a jej oczy jak ptak krążą nad Berlinem

idziemy ulicą przed-zielonego miasta
wino burzy mur wschodni
rzeka staje się wytrawna
nie dziwią nas Schlossbrucke
i widok na katedrę
(zaprzyjaźnioną z rzeźbami na moście)
przecież nie będziemy pamiętać
czy to król czy anioł
kamiennymi ustami spytał nas o rok

skaczemy przez zachodni
a myśli z tego lotu zgubiliśmy na drzewach
uliczny grajek spod Brandemburger Tor
zabiera Chopina do domu
To nic berlińska cisza gra na klawiszach z liści

zmęczone fasady domów zasnęły trzy ulice temu
okna zabito zasłonami na wypadek świtu
po Unter den Linden spacerują sny nieobecnych

za chwilę zaczniemy szukać odpowiedzi
czy światło jest materią i czy można go dotknąć
czy można z niego upiec chleb tak syty jak ten z piekarni
czy uśmiech niewidomego to efekt placebo

miałem odprowadzić Cię do świata obok
na chwilę krótszą od skrzydła motyla
a Ty wymyśliłaś niebiosa z żelaza
i wierzyłaś już tylko w nieznane unoszenie się
kilka dni listów słonecznych od ziemi





www.aviewoncities.com/gallery/showpicture.htm?key=kvege2296
Opublikowano

@Mirosław_Niewierszyn
widzisz to przede wszystkim prawdziwy wiersz, pisany pod treść, a nie metaforę, więc nie mogło byc o Paryżu:) Dodatkowo autor ma interpretacje każdego wersu, połączenia słów.

A te skrzydła mnie też zastanawiały, ale w końcu je zostawiłem i zaakceptowałem. Motyle to ciekawe stworzonka, jestem ich wielbicielem. Najciekawsze jest to, że żyją krótko, większośc zycia zimują w dziuplach i na strychach, a te które przeżyją, składają jaja i umierają.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I. Szorstkość   noc ma szorstkie dłonie drażni skórę jak nieogolony policzek albo zbyt szczera prawda   nie szukaj światła w ciemności łatwiej poukładać nas od nowa   II. Pomiędzy   kieliszek wina niedopałek w popielniczce i my rozpięci między jednym a drugim słowem   nie kończ   ten szept wystarczy za most za każdy powrót za brak pytań   III. Duszność   powietrze w pokoju gęstnieje   lepi się do firanek jak dym i wczorajsze wino   pachniesz zmęczeniem które nie chce zasnąć nie otwieraj okna   pozwól nam jeszcze chwilę nie mieć dokąd wrócić    
    • Znam to uczucie, gdy obecność drugiego człowieka nadaje życiu lekkości. Podoba mi się, bb
    • @Migrena   Dziękuję Ci za ten wiersz, bo jak zobaczyłam tytuł - przypomniałam sobie, że miałam komuś pomóc w pracy w ogródku przy kwiatach. :)    Ten wiersz to genialna satyra „świętego spokoju” na działce. Ucieczka z biura na działkę to tylko zmiana „pana”. :) Kret jako audytor sprawdzający „poziom próchnicy w życiu” czy ślimaki jako bezlitosna księgowość to czysty literacki sarkazm. „Prawo własności kończy się na wysokości kolan” - świetne! Natura zostawia nam ochłap, żebyśmy się nie poddali i w przyszłym roku znów kupili nawóz, karmiąc system. Kupowanie włoszczyzny na bazarze oznacza wyższość systemu nad jednostką. Uśmiałam się!      Napisałam w podzięce raport z mojego ogródka, w którym nie żadnych warzyw. (profilaktycznie! )    Mój ogródek to warownia chroniona przez zewnętrzną firmę ochroniarską - jednostkę specjalną „Dachowiec”. Pięciu agentów w futrach tworzy system wczesnego ostrzegania i eliminacji. Sektor podziemny ogłosił całkowitą demilitaryzację. Teczki kretów i nornic zostały zmielone - nie ma audytu, bo nie ma audytorów. Dżdżownice to lojalni podwykonawcy, realizują kontrakt na rekultywację.   Ale system ma swoje luki - obca armia, bezkręgowa piechota w śliskich mundurach - to partyzantka, której nie zatrzyma żaden ochroniarz.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      I też fajnie, ale mnie bardziej pasuje moja opcja, bo pulsujący błękit oprócz głębi — ocean, niebo, to także duchowość, a fakt, że pulsuje dodaje życia. Ale symbolizuje też natchnienie, więc potok zdań ciekawy.  W ogóle ciekawy komentarz. Dziękuję Ci za odniesienia.       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Fajna zabawa czasownikiem znoszę. Małe a pojemne. Podoba mi się, bb
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...