Sebek..._ Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2013 choć na chwilę opuścić to miejsce na zawsze w poszukiwaniach w pomieszczeniach samego siebie w ciemnościach zgubiłem buty zmarznięte okna już nie dają powietrza przestrzenie zatrute chciwością uczucia przeklęte rozpięte na monstrualnych krzyżach by zstąpić w eden nie cofniemy się przed niczym czas rozpaczliwie za nogi wskazówek będę trzymał aż do utraty zmysłów krwią z wnętrza spojówek codziennie będę wypalał miłość do siebie aż Ja całkiem zniknę aż Mnie już nie będzie i wtedy już bez pogardy podasz mi rękę więc teraz żywię się bólem łamię się bólem dzielę się bólem rozsmakuj się spokojem własnego ducha
al_meriusz Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2013 cześć sebek, zamiast się długo rozpisywać, wklejam moje czytanie; może na coś ci się zda: wyjść choć na chwilę opuścić to miejsce na zawsze przeszukując pomieszczenia mego wnętrza w ciemnościach okolic serca zgubiłem buty w przestrzeniach zatrutych chciwością uczuć |uczuć przeklętych i rozpiętych na monstrualnych krzyżach| przy fachowo uszczelnionych oknach dusiłem się życiem spragnionym śmierci by zstąpić do edenu nie cofnę się przed niczym do utraty zmysłów będę trzymać za nogi wskazówki zegara krwią ze spojówek wypalał będę miłość własną aż zniknie Ja bo dopiero gdy Mnie nie będzie w twoich oczach nie ujrzę pogardy dzielę się bólem żywię się bólem rozgość się tymczasem w pokoju ducha twego - i w Nim się rozsmakuj
Sebek..._ Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2013 takkk, styl zupełnie inny, muszę to przetrawić, dziękuję spróbuję skorzystać na perspektywie
bazyl_prost Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2013 jak tu się wyzwolić i niczego nie zniszczyć...
Sebek..._ Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2013 Dokładnie tak jak mówisz...
bazyl_prost Opublikowano 1 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2013 jedyna rada to żyj tym co się tobie podoba i co kochasz, tylko to spaja ludzkie komórki do życia
Sebek..._ Opublikowano 2 Września 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2013 Gdyby nie ludzki nawyk do komplikacji spraw, może byłoby to takie proste
Sebek..._ Opublikowano 2 Września 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2013 chyba mam!Muszę wyjśćchociaż na chwilę opuścić to miejsce najpiękniej by było chyba na zawsze skurcz boleśnie skupionej skroni nie pozwala znaleźć początku nim bez namysłu wtopię się w przestrzeń w ciemności zgubiłem buty na skrzydłach wiary będzie nam łatwiej obłudo grzeszna księżniczko zasłoń mi oczy pójdziemy razem jak dawniej zatruci chciwością uczuć rozpiętych na monstrualnych krzyżach nie cofnę siebie przed niczym aby codziennie zstępować w eden za nogi wskazówek czas będę trzymał aż do utraty zmysłów krwią ze spojówek wypalę miłość do siebie aż zniknę zupełnie Ja już nie będzie wtedy może podasz mi rękę więc teraz żywię się bólem łamię się bólem dzielę się bólem zasmakuj w spokoju własnego ducha
al_meriusz Opublikowano 2 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2013 jeśli tak samo komplikujesz sobie życie jak treść twoich wierszy, to chyba rzeczywiście niepotrzebnie trudna jest twoja codzienność ;-) muszę przyznać, że z zapisem tej nowej wersji sobie zupełnie nie radzę. treść odczytuję przede wszystkim intuicyjnie. z tej wersji wyszły mi trzy nowe (możliwych jest więcej) i każda z nich opowiadała o czymś nieco innym, istotnie zmieniała się perspektywa lub plany obrazów. sebek, żadnych niepotrzebnych słów i niepotrzebnego komplikowania, błędnych ogników lub szminkowania; naga człowiecza treść, bardziej to wyczuwam niż wyczytuję, jest w przekazie tego wiersza wystarczająco trudna i piękna!
Sebek..._ Opublikowano 2 Września 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2013 rzeczywiście świetnie się wczułeś w pierwotną wersję wyciągając z niej wewnętrzny zapis na wierzch i rzeczywiście teraz skompikowałem, a właściwie na spokojnie próbowałem zrewidować co chciałem powiedzieć i wywalić miałkie treści, ale teraz to już sam nie wiem, pewnie znowu potrzebuję kilku dni aby ochłonąć, tylko czy miłość własna pozwoli mi na rezygnację z tych nowych pięknych tworów ? ;) Pozdrawiam
Sebek..._ Opublikowano 5 Września 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2013 co do komplikacji, wiesz jak to jest, wobec braku geniuszu, braków w obyciu ze słowem, próbuje nadrobić sercem lub pracowitością i wyobraźnią w złych proporcjach jeszcze częstoMuszę wyjśćchociaż na chwilę opuścić to miejsce lecz gdybym miał wybór i siłę zamiast zamykać nad sobą ciemność móc tak zwyczajnie i całkiem niezwykle bez człowieczych wizji wtopić się w przestrzeń poszukując siebie w ciemności w pokojach o wysokich sklepieniach wpatrzony zgubiłem buty przeklęty nienasyceniem uczuć rozpiętych na krzyżach nie cofnę siebie przed niczym aby codziennie zstępować w eden czas będę trzymał za nogi wskazówek aż do utraty zmysłów lub krwią ze spojówek wypalę miłość do siebie aż zniknę zupełnie i wtedy już bez pogardy podasz mi rękę więc teraz żywię się bólem łamię się bólem dzielę się bólem rozpalam popiół
al_meriusz Opublikowano 5 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2013 moim zdaniem ta wersja jest już znacznie lepsza; jednak może faktycznie masz rację, że brakuje ci wprawy w posługiwaniu się słowem... myślę, że to kwestia ćwiczenia; a pisać masz o czym! pozdrowienia ps http://duszenko.northern.edu/stachura/poetry.html
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się