Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Już wtedy Chanel ubierała malowanych
chłopców którzy delikatnie przyciemniali brwi
brązową kredką

po zmroku przy małej lampce
zmieniali czas z zimowego na wieczność
w ramach zasypiając

mówiłeś - tweedowe kaszkiety wchodzą na salony
nie chcą ich opuszczać lubię ich subtelną szorstkość
i walor jak z obrazów Egona

pomyślałam wtedy o twoich dłoniach
ich kształcie wyrysowanym twardą kreską i miękką plamą
wypełnionych gasnącym woskiem


[styczeń 2013]
Opublikowano

Mam wrażenie, jakby wzrok przejmował funkcje dotyku (kształt wyrysowany miękkością i twardością), wyczuwał fakturę uczuć i doznań. Dłonie wypełnione gasnącym woskiem, niczym "oczy szeroko zamknięte" :)
Bardzo mi się podoba.

P.S.
Czy Egon, to Schiele ?

Opublikowano
Stefan - Coco :)

Malarz - bywa czasami

Mithotyn - jeśli jest za słodko, to trzeba się napić gorzkiej kawy ;]

andrzej - tak, chodzi o Egona Schiele. malarstwo jest mi bardzo bliskie, w szczególności austriacki ekspresjonizm

Baba - a więc udało się :)

Penelope - dla każdego coś miłego. cieszy mnie odbiór


dziękuję za odwiedziny i komentarze

pozdrawiam serdecznie,
K.
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...