Marta_Raczyńska Opublikowano 8 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Chwycił mróz, pierwszy w tym roku, lepki, rozkojarzony. Sarnie tropy przecinały ścieżkę białą od nocy i gładką.Jeszcze parę kroków, syneczku - pamiętam szyszki, okółki chorobliwie wiotkie, niby ręce kwitnące sińcami w przegubach. Pędy gęstniały, rozszczepiały się dziko. Upadłaś w poszycie, jeszcze jesienna, pachnąca chrustem, do ust ci przymarzały piosneczki. Chwilę błyszczysz, potem gaśniesz. Nie wierzyłem, kiedy szeptałaś w pościeli -broń nas, od wszelkiego złego. Światło odbijało się rykoszetem od drogi. Cała byłaś jasna, nieukończona, wyjęta ze snu jak pacierz o świcie. Wracaliśmy do leśnej poręby, a może to ja wracałem, miękko po śniegu, z igliwiem w butach.
Gość Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Dzięki za lekturę. Tak sobie podczytuję Panią tu i ówdzie.
Marta_Raczyńska Opublikowano 8 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 a to miłe bardzo :) dziękuję za wizytę i pozdrawiam
Zdzisław Antolski Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Wiersz zapada w pamięć i w wyobraźnię. Snują się obrazy z własnego życia i ze snów... "Światło odbijało się rykoszetem od drogi" - bardzo trafne.
maria_bard Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Dlaczego takich wierszy tak mało? Dlaczego - dominują bezmyślne klepanki, banał kapie i aż czuć smrodek wysiłku przy lepieniu tych gniotów!? Tu słowa jak delikatny pędzelek, malują obrazy, prowokują emocje nawet u kamiennodusznych:-). Na przykład: "Cała byłaś jasna, nieukończona, wyjęta ze snu..." Finezja. Gratuluję. Elka.
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Mam nadzieję ,że "Światło -odbije- się rykoszetem" :) ,bo tu jest "elektrownia" ,potencjał. "Zobaczyłem" ten wiersz. pozdr
Emanuel_Wójcik Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przepraszam, że nie jestem tak inteligentny jak pani...
cezary_dacyszyn Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 hmmm ... widać dobre poetyckie możliwości ... A jako byłemu leś-niczemu , podoba mi się przewrotność w tytule :-) Czekam następnych :-)
Marta_Raczyńska Opublikowano 8 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak?:) dziękuję wszystkim. tym bardziej się cieszę, bo od niedawna tutaj zaglądam:)
Anna_Para Opublikowano 9 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2013 Marto, tekst poznałam znacznie wcześniej, jednak nie zdążyłam go skomentować, jeśli więc pozwolisz: Postać mówiąca w wierszu - syn, pełen czułości wobec matki, pięknie wspomina jej trud, poświęcenie w znalezieniu odpowiedniego drzewka na choinkę ( a może wcale nie). Potem - obraz bliskości, miłość we wzajemnych relacjach, służących ogrzaniu po leśnej eskapadzie, kołysanka - bajeczka, śpiewana dziecku, pomieszana ze słowami modlitwy, by nie dosięgło ich zło tego świata... Później chłopiec - mężczyzna wraca do tej poręby, już inny, tylko ze wspomnieniem matki. A może wcale nie? Może zmyślam obrazy, do których mnie sprowokowałaś w środku nocy tekstem, co wrasta, kształtuje, ogromnieje? Nie nadążam z omawianiem Twoich tekstów "tu i tam", Marto. Zauroczona ich prawdą i umiejętnością kreowania zagadki. Nisko się kłaniam, wzruszona, Para:)
Nata_Kruk Opublikowano 9 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2013 Marto, ten wiersz jest jak.. wejście smoka.. poważnie.! Klasyka w formie, "kocham" takie, jest interpunkcja, której trzeba pilnować, jeśli Autor ją dał, ale nie przepadam za nią. Tak, czy inaczej.. wiersz wart przeczytania.! Wzrusza swoją "miekkością".. nie wiem, jak to okreslić, nie jestem krytykiem. Pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 10 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2013 Z dużą przyjemnością przeczytałam. Pozdrawiam - baba
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2013 trudny tekst, nie opowiada historii kawoławowo, ale chwyta i przyciąga. chociaż wydaje się spokojny i urokliwy, budzi we mnie jakiś niepokój i chęć wgryzienia się głębiej. widzę jak przez mgłę obrazy i wydarzenia... niebanalne... jak zmaganie się z trudami życia i... śmierć. może to tylko moja osobista projekcja, ale wyczuwam w tej sylwestrowej sośnie jakąś bliskość, każącą darzyć mi ją sympatią :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
bazyl_prost Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2013 smutny ten mężczyzna, pacierz w łóżku usłyszeć...do kitu z taką żoną
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się