Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wlazł ogórek do słoika
trochę ciasno nie pobrykam
więc ułożył się wygodnie
cóż poleżę choć swobodnie

zaraz drugi się wgramolił
dla mnie to zbyt mało soli
no i kopru więcej wolę
ale trudno ja postoję

jeszcze dwóch się taramboli
tak się pchają że aż boli
trzech następnych też się wpycha
ależ ciasno ale kicha

znowu paru się wdrapało
jakby ciągle było mało
i dopchnęli z całej siły
by się inne nie ruszyły

ciasno jakoś się zrobiło
przez to wcale nie jest miło
więc skwaszone mają miny
bo tak siedzą od godziny

całkiem jak te śledzie w beczce
lecz widocznie to konieczne
myślę że jak tak zostanie
to ukiszą się na amen

Opublikowano

przyszła pora wreszcie słoik otworzyli,
komu ciasno niech wyłazi kwaśne miny
źle wam było? potraktuję ostrym nożem
w prawo, w lewo, ma być w kostkę, lepiej, gorzej?

przy ziemniakach przy cebuli rany boskie
toż mezalians, jakiś miszmasz jeszcze z groszkiem?
w sporej misie pomieszane towarzystwo
i majonez na to wszystko, wielką łyżką

no i koniec, jeszcze puentę wam wysupłam
kto mi powie czemu cieszę się jak głupia?
przyszli goście i dokładnie zjedli wszystko
i zostałam uśmiechnięta z pustą miską


W podziękowaniu za smaczny ogórkowy wiersz :)

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Alicjo za czas jaki mi poświęciłaś pisząc sympatyczny wierszyk. Kiszeniaki smaczne na zagrychę, kanapki i sałatki. Pozdrawiam serdecznie:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...