Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Płyną po niebie kędzierzawe chmury, nad nimi trasy smużą samoloty. Chmury się kłębią w cudaczne figury, a samoloty kreślą wielokąty. Gryzą horyzont ośnieżone szczyty, graniami krojąc półmisek błękitów. Tajemnic strzegą, zazdrośnie ukrytych, gęstwą kosówki i murem granitu. W dole, jak dzieci, pogodą się cieszą stali mieszkańcy zielonej doliny, gdy znów z wiadrami wyruszają pieszo, by zbierać w lesie dorodne maliny.
aluna Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Ładnie w tych chmurach i widok z góry . Alee ,te częstochowskie ...kradną klimacik. Może biało? Pozdrawiam! Ja
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 biało, to na górze, w dolinie jeszcze zielono :))) dzięki za czytanie i pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 aaa kradną, masz rację :)))
Klara G Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Z przyjemnością się czytało.Lekko,zabawnie i git;) a te bałwaniaste chmury jakoś tak sie spodobały:) Pozdrawiam:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 ależ... kiedy one są bałwaniaste! :) a raczej próbują robić z nas bałwanów przyjmując ułudne kształty :) pozdrawiam serdecznie :)
Gość Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Aż chciałoby się położyć na puszystej, wiosennej trawie i wpatrywać w te obłoki - szkoda, że lipcowo-sierpniowy skwar nie jest tym samym, co kwietniowa świeżość cieplutkiego wiaterku :) "Gryzą horyzont ośnieżone szczyty, graniami krojąc półmisek błękitów. Tajemnic strzegą, zazdrośnie ukrytych, gęstwą kosówki i murem granitu." Bardzo śliczna strofa, do niczego nie można się przyczepić. Teraz konstruktywnie odnośnie czego mam wątpliwości: * "bałwaniaste chmury" - banalnie być bałwaniastym obłokiem :) * "skrzy się mały samolocik" - niezbyt podoba mi się skrzenie samolotu, niby wywołane przez słoneczne promienie, ale jednak nadal nie pasuje. Samolot skrzy się gdy jest ciemno, wtedy dopiero widać światełka. * "Chmury się kłębią" - o ile w przypadku samolocika powtórzenie miało sens, podkreślało rytm, tak tutaj niezbyt mi się podoba. * "W dole, jak dzieci, latem się cieszą stali mieszkańcy zielonej doliny, gdy znów z dzbanami wyruszają pieszo, by zbierać w lesie dorodne maliny." Moim zdaniem - aczkolwiek to chyba przez indywidualne wyczucie estetyki - po świetnej drugiej strofie o szczytach powinno nastąpić coś równie dostojnego, a tutaj śmichy-chichy biegnących po maliny ludzi. Nie siada mi.Alee ,te częstochowskie ...kradną klimacik. Może biało? Nie wiem czy dobrze zrozumiałem komentarz, chodzi Ci o częstochowskie rymy? O ile połączenie chmury-figury oraz maliny-doliny faktycznie mogą być uznane za banalne, tak cała reszta rymów prezentuje się świetnie i nadaje utworowi klimacik. Chociaż tutaj znów wkrada się indywidualne poczucie estetyki :) -- Pozdrawiam Michał Małysa http://www.mojwierszownik.pl
Klara G Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 hehe no tak wierzę,wierzę:)))i dlatego tak przemówiły do mojej wyobraźni hehe;)
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, przy całym uroku tego wierszyka, proszę Cię, nie czytaj go zbyt dosłownie, ponieważ cały jest metaforą. jeśli tak go potraktujesz, to może ostania zwrotka nabierze sensu, straci swój pozorny infantylizm, w który opływa praktycznie cały utworek i zobaczysz, że nie ma tam śmichów-chichów :). dzięki za czytanie i analizę. pozdrawiam :) p.s.: jeśli masz ochotę, to zajrzyj do mojego poprzedniego :). powinien podpowiedzieć bardzo proste rozwiązanie :)
teresa943 Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 namalowałeś słowem: jestem tam z Tobą, patrzę w górę, widzę piękno :) serdecznie dziekuję za plastyczny "widok" i pozdrawiam :) Krysia
Kaliope_X. Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 sielski, spokojny obraz, widok z góry - skąd wszystko nabiera innych rozmiarów. zwyczajność nie traci uroku, wręcz nabiera koloru, troski stają się takie przyziemne, malutkie. bo najważniejsze są "dorodne" chwile. maliny dojrzewają w trakcie pieszych wędrówek. zawsze zdążysz sięgnąć po pełne garście, jeśli tylko dolina nie utraci zieleni... pod chmurami w cudacznych kształtach. popłynęłam trochę za daleko, w metafory, Sylwestrze. ale taki urok Twojego wiersza, że aż chce się do tych złotych promieni... pozdrawiam serdecznie, in-h.
Sylwester_Lasota Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Krysiu, Kaliope, dziękuję za czytanie i życzliwe, niezwykle miłe komentarze :) serdecznie pozdrawiam :)
ewa*_ Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Ach,ten "półmisek błękitów", podoba mi się nadzwyczajnie :) Bardzo sugestywny obraz wysokich gór, wszystko widzę i czuję. Nie umiem oceniać "na zimno" rymów i formy wiersza, zawsze górę bierze u mnie wyobraźnia, uczucia i przekaz. Pozdrawiam, Sylwestrze.:)
aluna Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Woooj Sylwku , przecież to widok z doliny , a ja patrzałam z góry ! Muszę rozczytać co skryłeś na dole , a co z góry? A to szalona różnica. Pozdrawiam! Ja
Anna_Myszkin Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Sylwestrze, ja, jako mieszkanka doliny, chcę wyrazić wdzięczność za to, że mogę z niej patrzeć i mieć w nosie podział tortu na górze. Być może moja postawa jest słabo obywatelska i może nawet wmanipulowano mnie w stan hibernacji politycznej, ale mam serdecznie dość smrodu potu walki kotłujących się na górze - wolę maliny. Pierwszy wers ostatniej strofy ma dziesięć głosek, więc może "pogodą" zamiast "latem"? Do poczytania :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rymy i forma są bardzo proste, a wyobraźnia i pozytywne uczucia, to to, co bardzo sobie cenię :) cieszę się, Ewo, z tak życzliwego przyjęcia przez Ciebie tego prostego wierszyka. dziękuję i pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z góry dolina wydaje się malutka, a z doliny góry ogromne :) pozdrawiam serdecznie Haniu i zapraszam do rozczytywania :)))
Sylwester_Lasota Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Anno! :))) wielkie dzięki! nie tylko za pogodę, bo Twój komentarz świadczy o tym, że tekst można odczytać w taki sposób, w jaki chciałbym żeby był odczytany :). a to oznacza dla mnie, że nie będę musiał sam pisać co chciałem wyrazić, jak to było np. w moim 'Zamieszkałem w komórce' :))) jeszcze raz dziękuję i do poczytania :)
Anna_Myszkin Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Aha, "z" mi się ulotniło ze "zgłosek" (żeby nie było, że nie wiem, o czym mówię ;) Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się