teraa Opublikowano 12 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 ubieram się niecodziennie kamuflując powtarzalność i noże ekwilibrystycznie na palcach dźwigam tych po prawej nie kocham tych po prawej nienawidzę otwarte szafki kuchenne i chleb skrojony niezdarnie uciekam się do powodowania katastrof bo wierzę że sens to czarno-białość i że lewe lewe loff loff i że...odległość mierzę zapachem powietrza krajobrazy przesypiają zimy w kolorze śnieżącego telewizora zmieniają feromony iglaste pod wpływem egoizmu
Freney Opublikowano 12 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 Coś jakby arachią (tych po prawej) też trochę zatrąciło oprócz loff :) śledzę z zainteresowaniem.
teraa Opublikowano 12 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. byle sie z Maćkiem nie kojarzyło :P a co wać Pan myśli o saym tekscie, bo śledzic to mozna też kursy walut :) Tera
Freney Opublikowano 12 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 Celna odpowiedź :D a czy mógłbym najpierw zapytać: każdy parający się pisaniem wierszy ma jakiś ulubiony sposób czytania wierszy i podskórnie oczekuje, że inni będą czytać jego wiersze według tej samej recepty. Czy możesz wskazać taki klucz w odniesieniu do swojej poezji? czy to jest jakaś wizja, przepływ obrazów, czy może wolisz, żeby skupiać się na samej metaforyce? pytam w jak najlepszej wierze, mam nadzieję, że się nie nastroszysz :)
teraa Opublikowano 12 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 ja nie ptak... herów za długich też nie mam więc nastroszyc sie nie ma czym :) najbardziej lubie jak sie moja poezja porównuje do prochów i tak ją sie odbiera - ale to chyba zboczenie :P a recepty nie ma :) i chyba nie bedzie każdy ma swoja wrażliwość i każdy potrafi wypowiedzieć się na temat nawet mało mu znany - co sprawia - choćby poezje - przystępną - a zarazem tak słodko nierozumiałą meritum: u mnie Freneyu (przejdźmy moze na Ty jeśli mozna) panuje wolna amerykanka Tera
Freney Opublikowano 12 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 Trafiłeś w sedno: Twoja poezja broni się przede mną bardzo skutecznie, w tym sensie, że pozostaje dla mnie nieprzenikniona i w tym sensie pociągająca. Z prochami nigdy nie miałem nic do czynienia, wiec takie odczytanie odpada... :) Tutaj czuję podskórnie jakąś prowokację - począwszy od niecodziennego ubioru :) poza tym szybko wpadam w moje ulubione obrazowe czytanie. A konstruowanie martwych natur wychodzi Ci bardzo dobrze (otwarte szafki kuchenne i chleb skrojony niezdarnie). W jednym z komentarzy do któregoś z domów wyczytałem porównanie (chyba chodziło o lodówkę) do Requiem dla snu - i jakoś nie mogę się od tego skojarzenia uwolnić przy czytaniu Twoich wierszy. Tzn. nie wiem czy to dobrze czy źle, ale bardzo mi pomaga :) Chaotyczne to, ale mam nadzieję, że rzeczowe. Czołem Waszmości :)
teraa Opublikowano 12 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 no i ten requiem :) każdy zna tematyke filmu... a tematycznie wiąże się z tym ze to tylko tło... dla marzeń czy ideii dzięki... dobrze sie z Tobą "postuje" pod wierszykiem... pisz wiersza.... chętnie poczytam :) Tera
Agnes Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 no no Terciu....intrygujące.... całkiem nieźle Ci to wyszło, podoba się, podoba:) a co do tej lodowki to chyba było moje skojarzenie, jeśli pomogło to się ciesze:) pozdrawiam Agnes
Michał Kowalski Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 nie rozumiem Twojego wiersza Tereuszu..:(
teraa Opublikowano 13 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 a słyszałeś kiedys Misiaelu Lewe Lewe Loff??
Anastazja.P Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 no tak...lewe loff....każdy ma swoją wrażliwość..no to ja po sfffojemu, oki Terciu?? :D, iiii: lewe loff: "lewa miłosć" (a jak) :D ubieram się niecodziennie "zakładam ubrania na lewą stronę"...zmiana image, a po co?: bo "tej nie kocham tej nie lubie, tej nie pocałuję, a chusteczkę haftowaną".....obejrzyjcie sobie w tv, bo ja na swoje prawo, bo to moje prawe loff :)) Z uśmiechem. Ana.
Michał Kowalski Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no właśnie słyszałem:) może nie wyglądam ale jestem fanem kultu, kazika i knż - znam dobrze większość tekstów chyba spróbuję rano - męczący łikend... pozdrawiam serdecznie
Alicja Powroźnik Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię cenię Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam Chcę Ci powiedzieć uważaj na te drogi Ale nie mam odwagi… Jest czwarta w nocy piszę przez chwilę to co mi się we łbie ułożyło Chciałbym chociaż za oknem wiatr dmucha Zanucić Ci prosto do ucha Lewe lewe… Ty masz to co ja chciałbym mieć Gdybym kilka lat mniej miał I tylko chcę Cię ostrzec Nie wyważaj drzwi otwartych na oścież Ty masz taką mądrość głupią Niech której wszyscy od Ciebie się uczą I tylko chcę Ci powiedzieć Ten pociąg nie pojedzie jeśli Ty w nim nie będziesz Lewe lewe… Przed chwilą o tym śniłem Że na jakimś dworcu wszysko zostawilem Niewiadomy niepokój obudził mnie Dlatego teraz siedzę i piszę Ale żadne słowa tego nie opiszą Co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą Dlatego już kończę ten list Listopad 1993 amen
teraa Opublikowano 13 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 Alicjo czy to komentarz?? jeśli tak to ładny bardzo :))) Tera
Roman Bezet Opublikowano 13 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 Przy takiej inspiracji - taki słaby wiersz? (myślowo, o zapis nie będę się kłócił - piszesz jak chcesz). Cała idea tekstu skupia się w tych dwóch wersach, po co powtórzonych? (w dodatku z Twoim zwykłym już chyba - błędem):tych po prawej nie kocham tych po prawej nienawidze - nienawidzĘ Wymagania rosną. ;) pzdr. bezet
teraa Opublikowano 13 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2004 Żeby konstruktywnie skrytykować akurat sens wiersza trzeba go dociec.... a sensem i najważniejszą wartością nie są te dwa wersy tylko idea powtórzenia... i ktoś juz to chyba zauważył dzieki za błąd... poprawiony Tera
Arena Solweig Opublikowano 14 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No właśnie, więc i ja pozwalam sobie pobłądzić i poocierać się o treść. Stosujesz chwyty poniżej i powyżej ! ale czy kamuflujesz powtarzalność. Może trochę wiary w siebie… (tak ode mnie ciut moralistycznie), bo koniec raczej deprimujący Nie wszystko wychwytuję, ale pewien nastrój niepokoju się wytwarza – odległość na zapach powietrza… Stąpam ostrożnie, też z nożem w zębach , w kamuflażu (nie)codzienności. Intryguje trzecia. Tyle po przeczytaniu, bardzo, bardzo po swojemu .. pozdrawiam Arena PS. Zmieniłabym jakoś ”uciekam się do powodowania katastrof ”…
Klaudiusz Opublikowano 14 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2004 ja tylko postoję i pobiję brawa - super tekst pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się