Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mroczna zawiła - wiedzie na zagładę,
wielu nią idzie bezwiednie, świadomie
- potykają się lub wpadaja w madę
poglądów sprzecznych, nie wierząc cnej gnomie...

Powiada ona, że wąska jest droga
i ciasna brama na tej drodze życia
- jedna jedyna - wiedzie wprost do Boga
Chrystus ją przetarł - Wzór prawego życia.

Posłuszny Słowu strzegł serca swojego,
podążał prosto ku sprawiedliwości
- najbardziej kochał Ojca niebieskiego
i czynił wszystko ze szczerej miłości...

Uczył, że serca obfitość wywoła
na wargi słowa, świadczące o wnętrzu
- daremnie przeczyć jest tej gnomie - zgoła
świadczyłoby to niedobrze o sercu.

Stan serca (twego) zatem najważniejszy,
więc zadbać trzeba aby biło zdrowo...
- kongres posłuży temu. Bądź mądrzejszy...
Sprawi to program - objaśniając Słowo!


http://www.jw-media.org/gbl/20120518.htm
http://pl.swiadkowiejehowy.wikia.com/wiki/Strze%C5%BC_swego_serca!
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12043702,10_tys__swiadkow_Jehowy_zebralo_sie_na_targach__ZDJECIA_.html
http://www.wklobucku.pl/kategoria/1078,pod-haslem-strzez-swego-serca-odbedzie-sie-kongres-swiadkow-jehowy
http://www.lepszypoznan.pl/2012/06/25/strzez-swego-serca-swiadkowie-jehowy-zapraszaja.html
http://www.naszswiat.net/y-we-woszech/nie-przegap/4774-wiadkowie-jehowy-zapraszaj-na-kongres-pod-hasem-strze-swego-serca.html
http://sj-na-swiecie.blogspot.com/2012/05/swiadkowie-jehowy-rozpoczynaja-serie.html

[color=green]Zarówno powyższy zestrój swego rodzaju zaproszenia jak i program zgromadzenia którego on dotyczy uwzględnia stosownie poniższą natchnioną wypowiedź:


"Droga niegodziwych jest jak mrok; nie wiedzą, o co się potykają. Synu mój, zważaj na me słowa. Nakłoń swego ucha ku mym wypowiedziom. Niechaj nie odstępują od twoich oczu. Zachowuj je w swoim sercu. Są bowiem życiem dla tych, którzy je znajdują, i zdrowiem dla całego ich ciała. Bardziej niż wszystkiego innego, czego należy pilnować, strzeż swego serca, bo z niego pochodzą źródła życia. Odrzuć od siebie przewrotność mowy i oddal od siebie przebiegłość warg. Oczy twoje mają patrzeć wprost; tak, twe promienne oczy mają patrzeć prosto przed ciebie. Wygładź ścieżkę twej stopy i niech będą utwierdzone wszystkie twe drogi. Nie skłaniaj się na prawo ani na lewo. Cofnij swą stopę od tego, co złe. - Przypowieści 4, 19-27

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szanowny Andrzeju... nie imputuj i nie kręć (nomen omen!?), gdyż serwis www.poezja.org nie jest czymś takim, tak samo jak ja...

Oczywiście okoliczność ta nie stoi mi na przeszkodzie, abym od siebie zapraszał na zgromadzenia - także ciebie, a to tym bardziej, że tresci na nim przedstawiane mogłbyby korzystnie wpłynąć na ciebie...

http://rzeszow360.pl/index.php?news=28681559
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/1461025,swiadkowie-jehowy-organizuja-w-warszawie-kongres-bedzie,id,t.html
Opublikowano

Badacze Pisma Świętego (z którego, o ile się orientuję, pochodzą Świadkowie Jehowy) w czasie II wojny byli najbardziej niezłomnymi w swych przekonaniach. Trafiali do obozów koncentracyjnych, gdzie jako jedni z nielicznych ugrupowań nie poddawali się władzy, nie przyjmowali żadnych funkcji itp... To jest godne podziwu. Aczkolwiek mam wrażenie, że jak jest jeden Bóg, to po co go dzielić na setki tysięcy części, grup, zborów, sekt itp..., w której każdy typ uważa, że jego racja jest najbliższa prawdy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(



No zaraz, zaraz, to skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji? I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa? I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi. Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(



No zaraz, zaraz, to skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji? I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa? I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi. Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?

[color=green]"skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji?" - odnosząc się to tak pokrętnej logiki JEDYNIE zauważam:

- nie dokonujemy podziałów - wręcz przeciwnie, stanowimy zjednoczoną organizację zrzeszającą chwalców Boga o imieniu pisanym tetragramem JHWH, żyjących i działających w jedności ze sobą w ok. 336 krajach świata - nawet z wikipedii to wiadomo: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadkowie_Jehowy - Warto zapoznać się też z zapisami dostępnymi w zakładce "Dyskusja"

- nie przekonujemy w znaczeniu nawracania, co wiadomo z licznych publikacji dostępnych pod adresem: http://www.jw.org/index.html?option=QBJrYBNQF oraz: http://www.watchtower.org/p/ a także: http://www.jw-media.org/ jak równiez z moich zestrojów i wypowiedzi dostępnych w serwisie www.poezja.org - poza tym zapoznając się z zapisami dostępnymi pod podanymi przeze mnie linkami też o tym dowiedzieć się można, najlepiej jednak osobiściwe... co prawdopodobnie sposobność taka niebawem znów nastąpi[/color]

[color=blue]"I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? - znowu imputacja i atakowanie własnego twierdzenia. Po prostu głupota. Życzliwie radzę rozważać Słowo Boże - może byłoby dobrze zacząć od słów: "Jak długo wy, niedoświadczeni, będziecie miłować brak doświadczenia, a wy, szydercy, jak długo będziecie pragnąć dla siebie tego, co jest jawnym szyderstwem, a wy, nierozumni, jak długo będziecie nienawidzić poznania?" - Przysłów 1, 22[/color]

"I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa?" - użyłem podkreślenia w powyżej dokonanym, ponownym zacytowaniu.

"I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi." - A gdzie ja coś takiego pisałem? Moja wypowiedź brzmiała: Insynuacją [color=red][u]byłoby[/u][/color] też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. A zatem... - "Jaki koń jest? Każdy widzi.".

[color=red]"Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?"[/color] - znowu bezczelna imputacja. Kazdy kto czyta publikacje biblijne wydawane i udostępniane przez Świadków na całej ZIemi, wie w co wierzą i jak wierzą Świadkowie Jehowy. Staram się analogicznie redagować moje zestroje i inne wypowiedzi. Stanowczo czegoś takiego tam nie ma !!!

Proszę więcej nie pozwalać sobie wobec mnie na coś takiego - a to na podstawie art. 24. Kodeksu Cywilnego. Jesli nie zmieni Pan nastawienia do mnie, to BARDZO PROSZĘ nie komentowac moich utworów i innych wypowiedzi.

Życzę pięknego życia i adekwatnych do niego wypowiedzi... - Absolutnie nie oznacz to, jakobym znał Pańskie życie i dlatego tylko takie życzenie składał - robię to z miłości do Pana (agape), samemu życząc tego sobie i starając się nie tylko żyć pięknie, przede wszystkim w ocenie mojego Boga...
Opublikowano

Rihtik Stempelek - szanowny panie, obawiam się, że moje zdanie o panu i pańskiej działalności nie zostanie zmienione, co więcej - pan przekręca moje zdania, czym dopuszcza się oszustwa, czyli przestępstwa. I proszę więcej nie traktować tak mojej osoby ( na podstawie art. 24. Kodeksu Cywilnego.)
tutaj cytat:
"znowu imputacja i atakowanie własnego twierdzenia. Po prostu głupota."
Kolego, głupota to jest to, co ty wypisujesz.


"Życzliwie radzę rozważać Słowo Boże" - ????

Co więcej, jako wolny obywatel wolnego kraju nie życzę sobie straszenia mnie, wmawiania mi jakiś podejrzanych taksometrów, i uczenia, kim jest Bóg, bo anonimowy Rihtik Stempelek nie ma do tego prawa. Jak tego gościu nie uszanujesz, to jak Bóg mi miły, wylecisz stąd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Głupotą jest imputowanie komuś czegoś i potem atakowanie tego, podobnie jak nie czytanie ze zrozumieniem i atakowanie swoich własnych interpretacji tego, czego nie wyraziłem. Każdy sąd to przyzna. Tak oceniam czynność - nie osobę! Jesteś moim bliźnim, ktorego stosownie miłuję, m.in. pisząc i ten komentarz. W moim odniesieniu nie ma nic niestosownego, co nie byłoby podyktowane takim jak należy napiętnowaniem tego, co godzi nie tylko w moje dobra osobiste. Wzywam do zaprzestania ich naruszania, po prostu poprzez spełnienie moich próśb. Wyśmienicie służy temu na tym forum opcja "ignoruj". Bardzo proszę o jej użycie.
Opublikowano

Panie Stempelek, że się zwrócę bezpośrednio: nie wystarcza wam łażenie od drzwi do drzwi z propozycją nawracania? To jest poezja.org nie religia.org.
Poza pytaniem raczej retorycznym do imć Stempelka chcę zapytać Admina co to kurcze jest?? Za chwile wejdą tu Muzułmanie, Buddyści i oczywiście księżulkowie nawracać i zrobi się kołomyja. To może jeszcze poproście Toma Cruise'a o wyklad ze scjentologi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Proszę nieantagonizować.

Dobitnie przeczy Pani/Pana (http://www.poezja.org/poeci/95212/Leola) wypowiedzi, meritum moich utworów (http://www.poezja.org/wiersz,71,136356.html) i komentarzy...

Proszę zapoznać sie z zasadami obowiązującymi w tym serwisie i nimi się kierować, podobnie jak staram się to czynić ja. [u]Trollenie[/u] jest... - http://www.poezja.org/wiersz,71,136375.html
Opublikowano

Szanowny Panie Stempelek:) Nazywanie kobiety trollem jest bardzo nieeleganckie i świadczące o braku dżentelmeńskich nawyków. Konto na portalu założyłam niedawno i swoje wiersze umieszczę tu wówczas gdy poczuję taką potrzebę. Obecnie oddaję się przyjemności czytania utworów innych poetów. Zapraszać na zgromadzenia Świadków Jehowy może Pan na swoim blogu czy stronie internetowej lub innym miejscu przeznaczonym do tego. Swoją nachalnością w kwestii wyznawanej przez Pana wiary skutecznie zniechęcił mnie Pan do przeczytania swoich wierszy. Życzę miłych snów:)

Opublikowano


panie Ty znów dzielisz
później mówisz niedziela
- nie dziela jest na odpoczynek
na kłótnię nie ma niedzieli
kłótnia nas dzieli

panie połącz nas w poniedziałek
w
jeden kawałek
może będą z tego dzieci
twoje dzieci panie



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja bym tak widział połączenie z wyprzedzeniem, czyli w sobotę :) Chociaż można bardziej mistycznie - czyli w piątek.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szanowna Jolanto S. - wiem, że potrafisz wyczytać jakie emocje i uczucia były w Tym, który ongiś wyrzekł wyróżnione przeze mnie słowa, które przytaczam wraz z ich kontekstem pomocnym w ich rozumieniu, umyślnie nie wdając sie w ich komentowanie, a jedynie akcentując sposród nich te, które pomagają zrozumieć kto i dlaczego wywołuje również w obecnej dobie spory z osobami, które starają się być uczniami Pańskimi:

"Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim - przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach. Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; [u]nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk[/u] między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto nie przyjmuje swego pala męki i nie idzie za mną, nie jest mnie godzien. Kto by znalazł swą duszę, ten ją straci, a kto by stracił swą duszę ze względu na mnie, ten ją znajdzie. Kto przyjmuje was, ten przyjmuje także mnie, a kto przyjmuje mnie, ten przyjmuje także tego, który mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, ponieważ jest on prorokiem, ten otrzyma nagrodę proroka, a kto przyjmuje prawego, ponieważ jest on człowiekiem prawym, ten otrzyma nagrodę prawego. A kto by dał do picia jednemu z tych małych choćby tylko [color=blue]kubek zimnej wody[/color], ponieważ jest on uczniem, zaprawdę wam mówię, na pewno nie straci swej nagrody". - Ew. wg Mateusza 10, 32-42

Dla mnie wręcz oczywiste jest, że m.in. jeden z pierwszych uczniów Pańskich, Szczepan, w zupełności pojmował te wypowiedzi Pańskie i do nich się stosował. Co z tego wynikło, można poznać czytając fragment Dziejów Apostolskich 6, 9 - 8, 3, również umyślnie nie komentując niczego, a jedynie wyróżniając w cytowanym poniżej fragmentach to, co niejako naprowadza na odpowiedzi związane z pytaniami: Kto i dlaczego wszczyna dziś spory, także na tym forum z tymi wszystkimi, których postrzegają jako ludzi obstających przy naukach Pańskich:

"Szczepan zaś, pełen łaski oraz mocy, dokonywał wielkich cudów proroczych i znaków wśród ludu. Lecz powstali [u]pewni ludzie[/u] z tak zwanej Synagogi Wyzwoleńców i spośród Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków oraz z Cylicji i Azji, aby toczyć [u]spór[/u] ze Szczepanem, nie mogli jednak sprostać mądrości i duchowi, z którym mówił. Wtedy [u]potajemnie skłonili pewnych mężów[/u], żeby powiedzieli: "Usłyszeliśmy, jak wypowiadał bluźniercze słowa przeciw Mojżeszowi i Bogu". I [u]podburzyli[/u] lud, jak również starszych oraz uczonych w piśmie, i [u]nagle go naszedłszy[/u], wzięli przemocą i zaprowadzili przed Sanhedryn. I [u]postawili fałszywych świadków[/u], którzy powiedzieli: "Ten człowiek nie przestaje mówić różnych rzeczy przeciw temu świętemu miejscu i przeciw Prawu. Na przykład usłyszeliśmy, jak mówił, że ów Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i zmieni zwyczaje przekazane nam przez Mojżesza". A gdy wszyscy siedzący w Sanhedrynie wpatrzyli się w niego, ujrzeli, że jego oblicze było jak oblicze anioła. Arcykapłan zaś rzekł: "Czy tak się rzeczy mają?" A on powiedział: "Mężowie, bracia i ojcowie, słuchajcie. (...) Ludzie zawzięci, mający nieobrzezane serca i uszy, wy się zawsze sprzeciwiacie duchowi świętemu; jak czynili wasi praojcowie, tak i wy czynicie. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi praojcowie? Zabili tych, co zapowiadali przyjście Prawego, którego wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami, wy, którzyście otrzymali Prawo przekazane przez aniołów, ale go nie przestrzegaliście.Słysząc to wszystko, poczuli [u]się[/u] zranieni w serce i zaczęli zgrzytać na niego zębami. On zaś, będąc pełen ducha świętego, wpatrzył się w niebo i ujrzał chwałę Bożą oraz Jezusa stojącego po prawicy Boga, i rzekł: "Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga". Wtedy krzyknęli na cały głos i [u]zatkali sobie uszy[/u] rękami, i jednomyślnie rzucili się na niego. A wypchnąwszy go poza miasto, zaczęli go kamienować. Świadkowie zaś złożyli swoje szaty wierzchnie u stóp młodego mężczyzny zwanego Saulem. I kamienowali Szczepana, a on błagał i mówił: "Panie Jezusie, przyjmij ducha mego". Potem, upadłszy na kolana, zawołał silnym głosem: "Jehowo, nie policz im tego grzechu". Kiedy to powiedział, zapadł w sen śmierci. Saul zaś pochwalał zamordowanie go. Owego dnia rozpoczęło się wielkie prześladowanie zboru w Jerozolimie; wszyscy oprócz apostołów rozproszyli się po różnych rejonach Judei i Samarii. A bogobojni mężczyźni ponieśli Szczepana, by go pogrzebać, i wszczęli nad nim wielki lament. Tymczasem Saul zaczął się pastwić nad zborem. Wdzierał się do jednego domu po drugim, wywlekał zarówno mężczyzn, jak i kobiety i przekazywał ich do więzienia."

Jak więc czytać, to w ówczesnym świecie ucznowie Pańscy posłuszni Mu składali świadectwo, na które NIEKTÓRZY reagowali... podobnie jak dziś m.in. M. Krzywak... Jesli czytasz nie tylko [u]moje[/u] zestroje (http://www.poezja.org/wiersz,60,135991.html), ale także komentarze, to wiesz, że ja nie wszczynam sporów... Zaczepiany, W TROSCE O INNYCH a przede wszystkim posłuszny naukom Pana, nikiedy czuję się wręcz zmuszony, by za jego przykładem (Ew. wg Jana 8, 12-59) stosownie odnosić się do współczesnych odpowiedników takich ludzi, którzy wszczynali spory z Jezusem i później z Jego uczniami...

Szanowna Jolanto S. odniosłem wrażenie, że niejako swoimi strofkami strałaś się niejako podać mi kubek zimnej wody... - jakkolwiek było, dziękuję za twój wgląd i wypowiedź... :) Wierzaj mi, niemiło mnie też...
Opublikowano

Uprzedzająco (na wszelki wypadek) podaję, że w dniach 06. - 08.07.2012 r. chyba nie zdołam zaglądnąć do serwisu www.poezja.org, w związku z tym wydarzeniem, do udziału w ktorym wszystkich zapraszam... - http://prawdabiblijna.wordpress.com/2012/06/26/serce/ (http://prawdabiblijna.wordpress.com/rzymianka/) - m.in. na stadion Cracovii

Opublikowano

:) Panie Stempelek, Pan jesteś niepokonany w swojej indoktrynacji religijnej:) W zasadzie nie ma się tu z czego śmiać, bo to po prostu żenada, ale nie wiem na 50% nawet czy chcę zamieszczać swoje wiersze na portalu gdzie wpycha się na siłę swoje przekonania w kwestii wiary lub wrzuca cudze wiersze sygnując je swoim nazwiskiem. Do nie-przeczytania kolejnego:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na starym strychu, gdzie mróz malował szyby, Płonęły w piecu niedopisane sny. Ty wśród płócien szukałaś barw dla świata, Ja zamykałem go w ubogich rymach swych.   Za oknem Lublin zasypiał białym puchem, A nam wystarczał chleb, herbata i śmiech. Byliśmy biedni, lecz młodzi jak płomień, Który nie wierzy, że może zgasnąć też.   Lecz przyszła zima cichsza od milczenia. Najpierw kaszlem zapukała do drzwi. I nagle sztuka stała się bezradna, Gdy nie potrafiła ocalić już nic.   Odeszłaś o świcie.   Na stole stygła herbata. Na sztaludze gasł błękit. Za oknem padał śnieg.   I tylko wtedy pojąłem, Że wszystko można utracić: Młodość, Marzenia, Poezję.   Prócz jednej chwili, W której było się dla kogoś Całym światem.
    • Widziałem człowieka z krwi i kości. Widziałem go, jak się modlił, błogosławił i dławił ością. Widziałem go uśpionego i rozgniewanego. Widziałem go obmywającego nogi i chowającego całe ciało przed światem.   Widziałem człowieka konającego, cierpiącego i obdarowującego innych. Widziałem człowieka miłosiernego.   I wszystko to ujrzałem w jednym spojrzeniu. Wszystko to zobaczyłem w oka mgnieniu, w maleńkim błysku, który spotkałem pewnego dnia na krakowskim rynku.   I zrozumiałem wtedy, że człowiek jest jednym spojrzeniem, jednym mgnieniem, jednym błyskiem, w którym mieszczą się wszystkie modlitwy.          
    • @Łukasz Wiesław Jasiński dzisiaj Havana klub:) dużo latynosów jest, idę z koleżankami na 19 na imprezę:) potańczymy salsę, pośmiejemy się :)
    • Półprawdy, miraże i lub inne pomyłki pamięci, Sytuacje, co naprawdę były, i sen, co żywy. Wszystko to jak koktajl na wieczór samotny, Co ma być reakcją na to, co było lub się nie zdarzyło.   Mitologia cała i zapach jej ciała, ale nie, to nie ona – To zapach żula, co w tramwaju chciał mnie wziąć w ramiona. Pomyłka się we wspomnienia wkrada: I to nie była impreza alkoholowa, tylko sala kinowa. Można se wkręcić różne historie, by ego podbudować, Można być generałem lub gwiazdą, ale... nie można Spać z każdą,   zbyt wielu się człowiek nie spodoba – Zbyt małe zasięgi, a i możliwości też. Zresztą, kto dojedzie na randkę na Guam? Ona nie poderwie każdego, a on nie prześpi się z każdą. Wiejski playboy ma najłatwiej – od obory do stajni, Mała kraina, to i większa spuścizna po nim zostanie.   Wielki świat nęci billboardami i sky line, Marzenia toną w pragnieniach bycia i przeżycia doświadczenia. Mnie urlop męczy, all inclusive nie jest radością, W podróży życie przestaje być celem, Złoty środek to pustka, masa też niewiele zmieni.      
    • Byle tylko spod tej blachy pozoru łatwości ,nie stawiała oporu intelektualnej po wszystkim zagwoztki , autorefleksji -ile mnie to kosztuje de facto.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...