Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mroczna zawiła - wiedzie na zagładę,
wielu nią idzie bezwiednie, świadomie
- potykają się lub wpadaja w madę
poglądów sprzecznych, nie wierząc cnej gnomie...

Powiada ona, że wąska jest droga
i ciasna brama na tej drodze życia
- jedna jedyna - wiedzie wprost do Boga
Chrystus ją przetarł - Wzór prawego życia.

Posłuszny Słowu strzegł serca swojego,
podążał prosto ku sprawiedliwości
- najbardziej kochał Ojca niebieskiego
i czynił wszystko ze szczerej miłości...

Uczył, że serca obfitość wywoła
na wargi słowa, świadczące o wnętrzu
- daremnie przeczyć jest tej gnomie - zgoła
świadczyłoby to niedobrze o sercu.

Stan serca (twego) zatem najważniejszy,
więc zadbać trzeba aby biło zdrowo...
- kongres posłuży temu. Bądź mądrzejszy...
Sprawi to program - objaśniając Słowo!


http://www.jw-media.org/gbl/20120518.htm
http://pl.swiadkowiejehowy.wikia.com/wiki/Strze%C5%BC_swego_serca!
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12043702,10_tys__swiadkow_Jehowy_zebralo_sie_na_targach__ZDJECIA_.html
http://www.wklobucku.pl/kategoria/1078,pod-haslem-strzez-swego-serca-odbedzie-sie-kongres-swiadkow-jehowy
http://www.lepszypoznan.pl/2012/06/25/strzez-swego-serca-swiadkowie-jehowy-zapraszaja.html
http://www.naszswiat.net/y-we-woszech/nie-przegap/4774-wiadkowie-jehowy-zapraszaj-na-kongres-pod-hasem-strze-swego-serca.html
http://sj-na-swiecie.blogspot.com/2012/05/swiadkowie-jehowy-rozpoczynaja-serie.html

[color=green]Zarówno powyższy zestrój swego rodzaju zaproszenia jak i program zgromadzenia którego on dotyczy uwzględnia stosownie poniższą natchnioną wypowiedź:


"Droga niegodziwych jest jak mrok; nie wiedzą, o co się potykają. Synu mój, zważaj na me słowa. Nakłoń swego ucha ku mym wypowiedziom. Niechaj nie odstępują od twoich oczu. Zachowuj je w swoim sercu. Są bowiem życiem dla tych, którzy je znajdują, i zdrowiem dla całego ich ciała. Bardziej niż wszystkiego innego, czego należy pilnować, strzeż swego serca, bo z niego pochodzą źródła życia. Odrzuć od siebie przewrotność mowy i oddal od siebie przebiegłość warg. Oczy twoje mają patrzeć wprost; tak, twe promienne oczy mają patrzeć prosto przed ciebie. Wygładź ścieżkę twej stopy i niech będą utwierdzone wszystkie twe drogi. Nie skłaniaj się na prawo ani na lewo. Cofnij swą stopę od tego, co złe. - Przypowieści 4, 19-27

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szanowny Andrzeju... nie imputuj i nie kręć (nomen omen!?), gdyż serwis www.poezja.org nie jest czymś takim, tak samo jak ja...

Oczywiście okoliczność ta nie stoi mi na przeszkodzie, abym od siebie zapraszał na zgromadzenia - także ciebie, a to tym bardziej, że tresci na nim przedstawiane mogłbyby korzystnie wpłynąć na ciebie...

http://rzeszow360.pl/index.php?news=28681559
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/1461025,swiadkowie-jehowy-organizuja-w-warszawie-kongres-bedzie,id,t.html
Opublikowano

Badacze Pisma Świętego (z którego, o ile się orientuję, pochodzą Świadkowie Jehowy) w czasie II wojny byli najbardziej niezłomnymi w swych przekonaniach. Trafiali do obozów koncentracyjnych, gdzie jako jedni z nielicznych ugrupowań nie poddawali się władzy, nie przyjmowali żadnych funkcji itp... To jest godne podziwu. Aczkolwiek mam wrażenie, że jak jest jeden Bóg, to po co go dzielić na setki tysięcy części, grup, zborów, sekt itp..., w której każdy typ uważa, że jego racja jest najbliższa prawdy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(



No zaraz, zaraz, to skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji? I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa? I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi. Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Odpowiada prawdzie ta część twojej wypowiedzi, M. Krzywak, którą wyróżniłem na niebiesko, natomast ta część którą wyróżnia czerwone wytłuszczenie mija się z nią... W tej części dokonałeś (być może niepostrzeżenie dla innych) założenia, że to świadkowie dokonali podziałów tzw. chrześcijaństwa... Insynuacją byłoby też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. Jakkolwiek rozumować twoją wypowiedź, to i tym razem przykro mi... :(



No zaraz, zaraz, to skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji? I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa? I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi. Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?

[color=green]"skoro Wy, jako Świadkowie Jehowy nie dokonujecie podziałów, to dlaczego przekonujecie innych do swoich racji?" - odnosząc się to tak pokrętnej logiki JEDYNIE zauważam:

- nie dokonujemy podziałów - wręcz przeciwnie, stanowimy zjednoczoną organizację zrzeszającą chwalców Boga o imieniu pisanym tetragramem JHWH, żyjących i działających w jedności ze sobą w ok. 336 krajach świata - nawet z wikipedii to wiadomo: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadkowie_Jehowy - Warto zapoznać się też z zapisami dostępnymi w zakładce "Dyskusja"

- nie przekonujemy w znaczeniu nawracania, co wiadomo z licznych publikacji dostępnych pod adresem: http://www.jw.org/index.html?option=QBJrYBNQF oraz: http://www.watchtower.org/p/ a także: http://www.jw-media.org/ jak równiez z moich zestrojów i wypowiedzi dostępnych w serwisie www.poezja.org - poza tym zapoznając się z zapisami dostępnymi pod podanymi przeze mnie linkami też o tym dowiedzieć się można, najlepiej jednak osobiściwe... co prawdopodobnie sposobność taka niebawem znów nastąpi[/color]

[color=blue]"I skąd macie pewność, że to akurat Wy macie racje? - znowu imputacja i atakowanie własnego twierdzenia. Po prostu głupota. Życzliwie radzę rozważać Słowo Boże - może byłoby dobrze zacząć od słów: "Jak długo wy, niedoświadczeni, będziecie miłować brak doświadczenia, a wy, szydercy, jak długo będziecie pragnąć dla siebie tego, co jest jawnym szyderstwem, a wy, nierozumni, jak długo będziecie nienawidzić poznania?" - Przysłów 1, 22[/color]

"I gdzie napisałem o podziale chrześcijaństwa?" - użyłem podkreślenia w powyżej dokonanym, ponownym zacytowaniu.

"I gdzie pisałem o zborach i podziałach w nich? To jest przekręcanie mojej wypowiedzi." - A gdzie ja coś takiego pisałem? Moja wypowiedź brzmiała: Insynuacją [color=red][u]byłoby[/u][/color] też twierdzenie, że w każdym zborze Organizacji Świadków Jehowy Bóg jest inny i inne wierzenia. A zatem... - "Jaki koń jest? Każdy widzi.".

[color=red]"Napisałem wyraźnie, że Bóg jest jeden (Wy zresztą też tak uważacie), ale wokół niego jest tysiąc mędrków, którzy chcą go na wyłączność. A po co? Nie lepiej dla prostaczków oprzeć się na zwykłej miłości do bliźniego swego?"[/color] - znowu bezczelna imputacja. Kazdy kto czyta publikacje biblijne wydawane i udostępniane przez Świadków na całej ZIemi, wie w co wierzą i jak wierzą Świadkowie Jehowy. Staram się analogicznie redagować moje zestroje i inne wypowiedzi. Stanowczo czegoś takiego tam nie ma !!!

Proszę więcej nie pozwalać sobie wobec mnie na coś takiego - a to na podstawie art. 24. Kodeksu Cywilnego. Jesli nie zmieni Pan nastawienia do mnie, to BARDZO PROSZĘ nie komentowac moich utworów i innych wypowiedzi.

Życzę pięknego życia i adekwatnych do niego wypowiedzi... - Absolutnie nie oznacz to, jakobym znał Pańskie życie i dlatego tylko takie życzenie składał - robię to z miłości do Pana (agape), samemu życząc tego sobie i starając się nie tylko żyć pięknie, przede wszystkim w ocenie mojego Boga...
Opublikowano

Rihtik Stempelek - szanowny panie, obawiam się, że moje zdanie o panu i pańskiej działalności nie zostanie zmienione, co więcej - pan przekręca moje zdania, czym dopuszcza się oszustwa, czyli przestępstwa. I proszę więcej nie traktować tak mojej osoby ( na podstawie art. 24. Kodeksu Cywilnego.)
tutaj cytat:
"znowu imputacja i atakowanie własnego twierdzenia. Po prostu głupota."
Kolego, głupota to jest to, co ty wypisujesz.


"Życzliwie radzę rozważać Słowo Boże" - ????

Co więcej, jako wolny obywatel wolnego kraju nie życzę sobie straszenia mnie, wmawiania mi jakiś podejrzanych taksometrów, i uczenia, kim jest Bóg, bo anonimowy Rihtik Stempelek nie ma do tego prawa. Jak tego gościu nie uszanujesz, to jak Bóg mi miły, wylecisz stąd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Głupotą jest imputowanie komuś czegoś i potem atakowanie tego, podobnie jak nie czytanie ze zrozumieniem i atakowanie swoich własnych interpretacji tego, czego nie wyraziłem. Każdy sąd to przyzna. Tak oceniam czynność - nie osobę! Jesteś moim bliźnim, ktorego stosownie miłuję, m.in. pisząc i ten komentarz. W moim odniesieniu nie ma nic niestosownego, co nie byłoby podyktowane takim jak należy napiętnowaniem tego, co godzi nie tylko w moje dobra osobiste. Wzywam do zaprzestania ich naruszania, po prostu poprzez spełnienie moich próśb. Wyśmienicie służy temu na tym forum opcja "ignoruj". Bardzo proszę o jej użycie.
Opublikowano

Panie Stempelek, że się zwrócę bezpośrednio: nie wystarcza wam łażenie od drzwi do drzwi z propozycją nawracania? To jest poezja.org nie religia.org.
Poza pytaniem raczej retorycznym do imć Stempelka chcę zapytać Admina co to kurcze jest?? Za chwile wejdą tu Muzułmanie, Buddyści i oczywiście księżulkowie nawracać i zrobi się kołomyja. To może jeszcze poproście Toma Cruise'a o wyklad ze scjentologi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Proszę nieantagonizować.

Dobitnie przeczy Pani/Pana (http://www.poezja.org/poeci/95212/Leola) wypowiedzi, meritum moich utworów (http://www.poezja.org/wiersz,71,136356.html) i komentarzy...

Proszę zapoznać sie z zasadami obowiązującymi w tym serwisie i nimi się kierować, podobnie jak staram się to czynić ja. [u]Trollenie[/u] jest... - http://www.poezja.org/wiersz,71,136375.html
Opublikowano

Szanowny Panie Stempelek:) Nazywanie kobiety trollem jest bardzo nieeleganckie i świadczące o braku dżentelmeńskich nawyków. Konto na portalu założyłam niedawno i swoje wiersze umieszczę tu wówczas gdy poczuję taką potrzebę. Obecnie oddaję się przyjemności czytania utworów innych poetów. Zapraszać na zgromadzenia Świadków Jehowy może Pan na swoim blogu czy stronie internetowej lub innym miejscu przeznaczonym do tego. Swoją nachalnością w kwestii wyznawanej przez Pana wiary skutecznie zniechęcił mnie Pan do przeczytania swoich wierszy. Życzę miłych snów:)

Opublikowano


panie Ty znów dzielisz
później mówisz niedziela
- nie dziela jest na odpoczynek
na kłótnię nie ma niedzieli
kłótnia nas dzieli

panie połącz nas w poniedziałek
w
jeden kawałek
może będą z tego dzieci
twoje dzieci panie



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja bym tak widział połączenie z wyprzedzeniem, czyli w sobotę :) Chociaż można bardziej mistycznie - czyli w piątek.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szanowna Jolanto S. - wiem, że potrafisz wyczytać jakie emocje i uczucia były w Tym, który ongiś wyrzekł wyróżnione przeze mnie słowa, które przytaczam wraz z ich kontekstem pomocnym w ich rozumieniu, umyślnie nie wdając sie w ich komentowanie, a jedynie akcentując sposród nich te, które pomagają zrozumieć kto i dlaczego wywołuje również w obecnej dobie spory z osobami, które starają się być uczniami Pańskimi:

"Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim - przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach. Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; [u]nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk[/u] między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto nie przyjmuje swego pala męki i nie idzie za mną, nie jest mnie godzien. Kto by znalazł swą duszę, ten ją straci, a kto by stracił swą duszę ze względu na mnie, ten ją znajdzie. Kto przyjmuje was, ten przyjmuje także mnie, a kto przyjmuje mnie, ten przyjmuje także tego, który mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, ponieważ jest on prorokiem, ten otrzyma nagrodę proroka, a kto przyjmuje prawego, ponieważ jest on człowiekiem prawym, ten otrzyma nagrodę prawego. A kto by dał do picia jednemu z tych małych choćby tylko [color=blue]kubek zimnej wody[/color], ponieważ jest on uczniem, zaprawdę wam mówię, na pewno nie straci swej nagrody". - Ew. wg Mateusza 10, 32-42

Dla mnie wręcz oczywiste jest, że m.in. jeden z pierwszych uczniów Pańskich, Szczepan, w zupełności pojmował te wypowiedzi Pańskie i do nich się stosował. Co z tego wynikło, można poznać czytając fragment Dziejów Apostolskich 6, 9 - 8, 3, również umyślnie nie komentując niczego, a jedynie wyróżniając w cytowanym poniżej fragmentach to, co niejako naprowadza na odpowiedzi związane z pytaniami: Kto i dlaczego wszczyna dziś spory, także na tym forum z tymi wszystkimi, których postrzegają jako ludzi obstających przy naukach Pańskich:

"Szczepan zaś, pełen łaski oraz mocy, dokonywał wielkich cudów proroczych i znaków wśród ludu. Lecz powstali [u]pewni ludzie[/u] z tak zwanej Synagogi Wyzwoleńców i spośród Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków oraz z Cylicji i Azji, aby toczyć [u]spór[/u] ze Szczepanem, nie mogli jednak sprostać mądrości i duchowi, z którym mówił. Wtedy [u]potajemnie skłonili pewnych mężów[/u], żeby powiedzieli: "Usłyszeliśmy, jak wypowiadał bluźniercze słowa przeciw Mojżeszowi i Bogu". I [u]podburzyli[/u] lud, jak również starszych oraz uczonych w piśmie, i [u]nagle go naszedłszy[/u], wzięli przemocą i zaprowadzili przed Sanhedryn. I [u]postawili fałszywych świadków[/u], którzy powiedzieli: "Ten człowiek nie przestaje mówić różnych rzeczy przeciw temu świętemu miejscu i przeciw Prawu. Na przykład usłyszeliśmy, jak mówił, że ów Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i zmieni zwyczaje przekazane nam przez Mojżesza". A gdy wszyscy siedzący w Sanhedrynie wpatrzyli się w niego, ujrzeli, że jego oblicze było jak oblicze anioła. Arcykapłan zaś rzekł: "Czy tak się rzeczy mają?" A on powiedział: "Mężowie, bracia i ojcowie, słuchajcie. (...) Ludzie zawzięci, mający nieobrzezane serca i uszy, wy się zawsze sprzeciwiacie duchowi świętemu; jak czynili wasi praojcowie, tak i wy czynicie. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi praojcowie? Zabili tych, co zapowiadali przyjście Prawego, którego wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami, wy, którzyście otrzymali Prawo przekazane przez aniołów, ale go nie przestrzegaliście.Słysząc to wszystko, poczuli [u]się[/u] zranieni w serce i zaczęli zgrzytać na niego zębami. On zaś, będąc pełen ducha świętego, wpatrzył się w niebo i ujrzał chwałę Bożą oraz Jezusa stojącego po prawicy Boga, i rzekł: "Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga". Wtedy krzyknęli na cały głos i [u]zatkali sobie uszy[/u] rękami, i jednomyślnie rzucili się na niego. A wypchnąwszy go poza miasto, zaczęli go kamienować. Świadkowie zaś złożyli swoje szaty wierzchnie u stóp młodego mężczyzny zwanego Saulem. I kamienowali Szczepana, a on błagał i mówił: "Panie Jezusie, przyjmij ducha mego". Potem, upadłszy na kolana, zawołał silnym głosem: "Jehowo, nie policz im tego grzechu". Kiedy to powiedział, zapadł w sen śmierci. Saul zaś pochwalał zamordowanie go. Owego dnia rozpoczęło się wielkie prześladowanie zboru w Jerozolimie; wszyscy oprócz apostołów rozproszyli się po różnych rejonach Judei i Samarii. A bogobojni mężczyźni ponieśli Szczepana, by go pogrzebać, i wszczęli nad nim wielki lament. Tymczasem Saul zaczął się pastwić nad zborem. Wdzierał się do jednego domu po drugim, wywlekał zarówno mężczyzn, jak i kobiety i przekazywał ich do więzienia."

Jak więc czytać, to w ówczesnym świecie ucznowie Pańscy posłuszni Mu składali świadectwo, na które NIEKTÓRZY reagowali... podobnie jak dziś m.in. M. Krzywak... Jesli czytasz nie tylko [u]moje[/u] zestroje (http://www.poezja.org/wiersz,60,135991.html), ale także komentarze, to wiesz, że ja nie wszczynam sporów... Zaczepiany, W TROSCE O INNYCH a przede wszystkim posłuszny naukom Pana, nikiedy czuję się wręcz zmuszony, by za jego przykładem (Ew. wg Jana 8, 12-59) stosownie odnosić się do współczesnych odpowiedników takich ludzi, którzy wszczynali spory z Jezusem i później z Jego uczniami...

Szanowna Jolanto S. odniosłem wrażenie, że niejako swoimi strofkami strałaś się niejako podać mi kubek zimnej wody... - jakkolwiek było, dziękuję za twój wgląd i wypowiedź... :) Wierzaj mi, niemiło mnie też...
Opublikowano

Uprzedzająco (na wszelki wypadek) podaję, że w dniach 06. - 08.07.2012 r. chyba nie zdołam zaglądnąć do serwisu www.poezja.org, w związku z tym wydarzeniem, do udziału w ktorym wszystkich zapraszam... - http://prawdabiblijna.wordpress.com/2012/06/26/serce/ (http://prawdabiblijna.wordpress.com/rzymianka/) - m.in. na stadion Cracovii

Opublikowano

:) Panie Stempelek, Pan jesteś niepokonany w swojej indoktrynacji religijnej:) W zasadzie nie ma się tu z czego śmiać, bo to po prostu żenada, ale nie wiem na 50% nawet czy chcę zamieszczać swoje wiersze na portalu gdzie wpycha się na siłę swoje przekonania w kwestii wiary lub wrzuca cudze wiersze sygnując je swoim nazwiskiem. Do nie-przeczytania kolejnego:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jej mąż ma ciało które nie uznaje granic nie kończy się w jednym miejscu rozlewa się po domu jak coś co nie zostało dobrze zakręcone jak awaria która nauczyła się chodzić wchodzi w kątyo na szybie zostawia po sobie ślady ciepła zapach potu i coś co przypomina wczoraj śpi ciężko z otwartymi ustami jakby łapał powietrze z innego życia jakby coś z niego wychodziło zamiast powietrza chrapie w rytmie który nie pasuje do niczego jak rozregulowana betoniarkia która mieli resztki ich wspólnych nocy chrapie w kilku językach naraz jak maszyna która próbuje przypomnieć sobie po co została zbudowana materac przyjmuje jego ciężar jak wyrok bez odwołania jakby ktoś próbował z niego wycisnąć ostatnie lata gwarancji rano podnosi się powoli najpierw bebech potem barki potem reszta jakby składał się z części które nie chcą współpracować szoruje bezwstydnie paznokciami po skórze jakby zdzierał tynk z nieopłaconego mieszkania drapie się pod koszulką która przykleiła się do niego jak druga skóra po przejściach jego skóra jest jak stary paragon wyblakły nieczytelny dowód zakupu człowieka, który dawno przestał działać i dlaczego nie podlega zwrotowi drapie się po brzuchu jak po bębnie w który los uderza co rano żeby sprawdzić czy w środku jest jeszcze jakiś dźwięk czy tylko echo pustych kalorii ona udaje że śpi bo zna kolejność zdarzeń wstrzymuje oddech tak długo że krew w skroniach zaczyna tętnić: uciekaj, uciekaj ale jej nogi są z ołowiu jakby on już dawno je sobie pożyczył wie że zaraz padnie to pierwsze westchnięcie ciężkie wilgotne jak ręcznik zostawiony w łazience na kilka dni które wejdzie jej pod żebra i zostanie tam jak niechciany lokator idzie do kuchni stopy stawia całym ciężarem jakby sprawdzał czy podłoga jeszcze go znosi otwiera lodówkę światło robi z niego dowód rzeczowy stoi przed nią długo z ręką w spodniach z głową w świetle jak eksponat w muzeum rzeczy zepsutych z twarzą która nie zdecydowała się jeszcze być człowiekiem jego ciało to magazyn w którym ktoś chaotycznie upchnął zapasowe lata a on próbuje je teraz przełknąć razem z zimną parówką z biedronki je bez apetytu ale dokładnie miażdży materię jakby jego zęby były ostatnią sprawną niszczarką w tym domu ostatnią instytucją która jeszcze działa mieli wszystko: chleb ciszę i resztki nadziei na to że jutro będzie lżejszy on jest jak żywa usterka w instalacji świata przez którą wycieka Bóg w dresach z wypchanymi kolanami jedyny namacalny dowód na to że nicość ma jednak kogoś na etacie liże palce powoli bez skrępowania a ona patrzy na to i czuje coś między litością a zażenowaniem jej ciało próbuje się zmniejszyć zrobić miejsce dla jego istnienia kiedy mówi że coś naprawi powietrze w domu robi się twardsze on nie naprawia on wchodzi w rzeczy całym sobą siłuje się z kluczem francuskim jak z obcą cywilizacją poci się natychmiast pot wychodzi z niego jak decyzja podjęta bez konsultacji jak wyciek danych którego nie da się zatrzymać wygląda jak rzeźba pod tytułem błąd w sztuce mokry pomnik ku czci wszystkich mężczyzn którzy zginęli przy próbie wymiany uszczelki w kranie sapie zaklnie urwie zaleje stoi potem w tej wodzie mokry do pasa zadowolony przez chwilę jak dziecko które rozwaliło zabawkę żeby zobaczyć co jest w środku ona odwraca wzrok ale słyszy każde jego chrząknięcie każdy dźwięk który mówi że to jeszcze trwa siada na kanapie z ikei i nie siedzi - on się wydarza ona wtedy zaciska dłonie na szklance żeby sprawdzić czy jeszcze ma granice czy  też już pachnie tą zimną parówką jak on jest jak czarna dziura domowego użytku która wciąga światło z okien i resztki jej cierpliwości mieli je w sobie na gęstą ciemną materię telefon trzyma przy twarzy ale nie patrzy tylko przewija jakby szukał wyjścia z własnej skóry ona siedzi obok i czuje jego ciepło które nie pyta o zgodę które przechodzi przez ubrania przez skórę dochodzi do niej i zostaje w nocy wstaje idzie do lodówki światło oblepia go od przodu jakby go przesłuchiwało stoi drapie się je prosto z opakowania jakby był tylko przejściem ona patrzy na niego z łóżka i nie wie czy to jeszcze człowiek czy już tylko potrzeba która przyjęła jego kształt jej mąż pachnie snem potem i czymś niedokończonym kiedy ją dotyka robi to ostrożnie jakby bał się że zostawi ślad kocha ją cicho bez słów jest jak Bóg który przespał własną rewolucję i teraz jedyne co może zrobić to zajmować miejsce trzymać ściany żeby nie uciekły przed jego chrapaniem które skleja noc jak klej do rzeczy dawno rozbitych ona czasem myśli że gdyby go nagle wyciąć z tego powietrza dom zapadłby się do środka jak pusta puszka bo on wrósł w progi jak krew w żyły stał się jedynym zbrojeniem które jeszcze trzyma ten syf w pionie jest jak cały świat na fundamencie spocony i głośny potwór o pustym spojrzeniu bez którego ściany dostałyby mdłości trzyma ten bajzel przy ziemi samym swoim byciem to jest jego jedyna ewangelia: pot, parówka i nic wybrakowany mesjasz od cieknących kranów który nie zbawi świata ale przynajmniej nie pozwala mu odlecieć w próżnię          
    • @hania kluseczka   Bardzo dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Wiem, o czym piszesz i dobrze Cię rozumiem.  Też spotykałam, co prawda bardzo rzadko, wyjątkowe dzieci, ale system ich nie zauważa. I rzeczywiście, mają szczęście, gdy trafią na mądrych ludzi. Ale najważniejsi są rodzice/rodzic - to ich mądra miłość może zdziałać najwięcej. Gratuluję, że tak mądrze przeprowadziłaś swoje dziecko przez ten czas dzieciństwa i młodości. Gratuluję również tak uzdolnionego syna.  W moim opowiadaniu występuje ktoś z mojej rodziny, ale Nika nie jest moim dzieckiem.  Pozdrawiam serdecznie. :)
    • Wewnętrzny głos, ten powinnien być obecny.   
    • @LessLove taki komentarz to największy komplement, dziękuję bardzo.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U mnie z tym pisaniem to dziwna sprawa - pisze krótko, urywane wersy. W codziennym życiu jestem gadułą, w pracy marzą czasem bym zamilkła haha .  Pięknie napisane, że  " z Bogiem i z ludźmi" . Tak było.    Tak mleko i biszkopty- hmm to były czasy.    Biorę swoją miotłę  i zmykam  popracować.   Jest mi bardzo miło, raz jeszcze dziękuję, wspaniałego dnia . @Jacek_Suchowicz  jak to mówią: " po burzy zawsze wychodzi słońce ". Dziękuję za komentarz.  Ciepło pozdrawiam. 
    • @Na liniach czasu   przeurocze porównania ta kromka chleba mnie zatrzymała   te konstelacje na podniebieniu miód wielogwiezdny to nie jest mało :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...