Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center]Dziękuję ci Ewo
do-słownie liryczna
śmiejąca się krzywo*
w duchu idyliczna
że raczysz mnie raczyć
darem swej uwagi
i krzywo zahaczyć
o wiersz byle jaki
pochwalić co trzeba
a co trzeba zganić
dobrym słowem chleba
miło też nakarmić

*Krzywa krzywo pływa. Krzywi się pokrzywa. Pokrzywił się dom, a w krzywym zwierciadle krzywa rośnie lub maleje, wykrzywia obcasy i krzywo się śmieje...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Wiesław Jasiński Szanowny Panie Łukaszu, niestety się z Panem nie zgodzę. Zaimek “się” musi znajdować się obok czasownika tylko, gdy występuje po czasowniku. Jeśli chodzi o szyk tego zdania, to jak najbardziej jest ono poprawne. Przytaczam również Panu część wypowiedzi z Poradni PWN “Czasami się w pozycji przedczasownikowej może być oddzielone od czasownika innym wyrazem lub wyrazami, por. np. Nie mógł się sam tak długo ukrywać.”   Tak więc w tym przypadku “się” oddzielone okolicznikiem miejsca jest poprawne.  Pozdrawiam :)
    • @Waldemar_Talar_Talar dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...