Emmka_Szlajfka Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz rację Droga Anno, że kierunek jakiś mam, a droga jeszcze daleka-wiem... pewnie wyparują, kiedy misterniej nauczę się żonglować słowami. jest taka reklama w tv. dotyczy bodaj jogurtu. kiedy kobieta zaczyna jeść jogurt czas się dla niej zatrzymuje i delektuje się nim, wyłącza ... Peelka nad rzeką nie zatrzymuje czasu który upływa niezmiennie jak nurt, ale znajdując stały punkt odniesienia za rzeką wyłącza się, "zatrzymuje czas" w głowie, oddaje się przyjemnemu rozmyślaniu. skoro tego w wierszu "nie czuć", znaczy, że jest do kitu.:)) pozdrawiam:)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każde słowo jest tu przemyślane. Peelka siedzi nad rzeką, której nurt pędzi w rytm upływu czasu, nie wody, pozdrawiam:)
Anna_Myszkin Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz rację Droga Anno, że kierunek jakiś mam, a droga jeszcze daleka-wiem... pewnie wyparują, kiedy misterniej nauczę się żonglować słowami. jest taka reklama w tv. dotyczy bodaj jogurtu. kiedy kobieta zaczyna jeść jogurt czas się dla niej zatrzymuje i delektuje się nim, wyłącza ... Peelka nad rzeką nie zatrzymuje czasu który upływa niezmiennie jak nurt, ale znajdując stały punkt odniesienia za rzeką wyłącza się, "zatrzymuje czas" w głowie, oddaje się przyjemnemu rozmyślaniu. skoro tego w wierszu "nie czuć", znaczy, że jest do kitu.:)) pozdrawiam:) To, że peelka panuje tylko pozornie nad czasem, na własny użytek, jest czytelne, Emmko, więc nie ma kitu. Powodzenia :)
Oxyvia Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Każdy ma swoje metody na stres. Ja na przykład muszę iść na długi spacer po lesie. Podobno też wciągające, lekkie książki są świetnym panaceum dla niektórych. A słyszałam tez od jednego chłopaka, że on włącza pralkę automatyczną, siada przy niej i wpatruje się godzinami w wirujący, kolorowy bęben za szkłem... Różne są metody i panacea. :-)
wieśniak m Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Drogocenny czas spędzony nad rzeką właśnie z przepływającym ...czasem.Woda wyciąga napięcie, odpręża uspakaja. To wiedzą wszyscy wędkarze odkrył tež podmiot liryczny:)) pozdrawiam:)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w takim razie cieszę się, jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam weekendowo:)).
Emmka_Szlajfka Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. prawda, w dzisiejszym zestresowanym świcie trzeba mieć jakąś odskocznię, lepsza przyroda niż skakanie do oczu.. haha, a to z pralką dobre:)) dzieki za obecność, pozdrawiam:))
Emmka_Szlajfka Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. racja, podziwiam wędkarzy, swego czasu próbowałam, wędkowałam:), moja Peelka nie aż tak cierpliwa, ale woda ją uspokaja. pozdrawiam:))
Grażyna_Kudła Opublikowano 21 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za pochylenie nad wierszem. właściwie Twoja wersja taka sama tylko bez słów w rytm upływu to konieczne, bo upływ nie dotyczy wody, a czasu. myślenie o niczym i nicość to "wyłączenie się" Peelki. to jak pudełko NIC w głowie faceta:) (o tym mój nieporadny wierszyk pt. "NIC") www.poezja.org/wiersz,1,124920.html polecam link pod wierszykiem:) dziękuję za wgląd i pozdrawiam:)) Podzielam zdanie Jacka. Upływ czasu i wody są jak płomień i zapalniczka, dlatego czytelnik nie będzie miał problemu z zestawieniem "danych", nawet jeśli nie dopowiesz, chyba, że nas nie doceniasz? :))) Pozdrawiam :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 21 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2012 Dobry sposób nie na każdego działa tak samo, każdy ma ten swój ma odstresowanie. Z serdecznym pozdrowieniem:)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doceniam, absolutnie. Peelka jest gadułą:)), zatem w moim odczuciu skróciłam i tak do minimum. nie jestem na etapie symboli, zresztą, jak widzę u niektórych (naprawdę nielicznych) dochodzi do wstawiania tu potworków (w mojej subiektywnej ocenie), które są zrozumiałe wyłącznie dla autora (być może nawet tylko w dniu napisania). ponoć w malarstwie nie wolno nie doceniać Picassa. ja nie doceniam, mając jego obraz- jako kapitał- trzymałabym w szafie. (dla jasności- jeleni na rykowisku też nie preferuję). to takie porównanie do skrajnie symbolicznych strof... zresztą, mogę sobie pozwolić, nie jestem poetką, a wierszokletką:)) dzięki za obecność, pozdrawiam:))
Emmka_Szlajfka Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. święte słowa. ten wiersz o Peelce, która preferuje taki sposób. również pozdrawiam:))
cezary_dacyszyn Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Kwietnia 2012 przyszła mi na myśl serdeczna znajoma po przejściach - tak jakbyś ją opisywała :-) Tak , jak krótko zakończyłaś wiersz , tak ona sobie szybko poradziła . Dobry wiersz - obserwacja . Pozdrawiam , C ;)
Sylwester_Lasota Opublikowano 22 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Kwietnia 2012 wiersz jest wyciszający jak wizyta nad rzeką. w każdym razie, tak na mnie wpłynął :) podoba się :) pozdrawiam i do poczytania :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się