Zjajami_Baba Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 tata umiera otrzepuję z ramienia rozświetlacz w kuleczkach powinien zetrzeć z mojej twarzy wszelkie ślady porannego rozedrgania to wielkie koło życia tłumaczy dyrektor musimy być otwarci na cykle natury postukuje obcasami o posadzkę z granitu był najdroższy pod powiekami mam jego ciepłe dłonie ratowały zwęglonych zielone oczy z okrzykiem życie! w wychudzonej twarzy cały pachniał tytoniem spokój może mieć w sobie chyba tylko siedmiolatka patrząc w gwiazdy widzi Króla Lwa, Boga i biedronki
maria_bard Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest tak: rano - pozory wobec niego i siebie - zetrzeć je, by nie dostrzegł potem - wizyta u "tego cudownego" - protekcjonalne zero "pod powiekami mam" tylko marzenia - o cieple i zrozumieniu spokój miewają siedmiolatki, ale nie wszystkie. Babo z J. - Weszłaś w obecne emocje. Nie pierwszy raz. Polecam tych ojców gwiazdom i biedronkom. Przepraszam - rozkład. Ckliwy, ale bolesny. Pozdrowienia. E.
Baba_Izba Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Trudno pisać o sprawach ostatecznych, podoba mi się sposób w jaki piszesz, niby lakonicznie, spokojnie, a jednak.. Tak jakby peelka radziła: głowa do góry, nie wszystko musisz okazać po sobie i tak, mimo współczucia, nie zrozumiesz tego bólu, póki sama go nie doznasz. Serdecznie pozdrawiam - baba
Lilka_Laszczyk Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Niełatwo jest opisac ból. No bo cóż można innego niż to ,że boli... i znów boli. Tobie się udało bez patosu. To wielka sztuka. Gratuluję i bardzo współczuję. Pozdrawiam Lilka
krzywy olek Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 na gruncie Polskim wiersz jest odkrywczy, aczkolwiek już mój ulubiony Bułhakow pisał, że jak się jak Chrystus zacznie wychodzić z kadru lirycznego, to można stracić głowę pod tramwajem albo trafić do wariatkowa ;)))) taka jest zresztą rola i kariera metafory lirycznej żeby ogłupić; wariactwo jest rzeczą normalną szczególnie kiedy szukamy w świecie logiki ,która wszystko raz na zawsze ostatecznie zdefiniuje tym bardziej, że życie jest rodzajem halucynacji i przypomina pijanego.; więc... zwłaszcza, że zło nie śpi i jako wyobraźnia liryczna, usiłuje nieustannie zdyskredytować logikę istnienia, a poeci to diabły wcielone i to właśnie przez nich jesień przychodzi za wcześnie ..bo przecież jak powiada pismo, nigdy nie powinna nadejść;))) …na święty spokój nie ma co liczyć ;(( chyba, żeby wziąć, dajmy na to, siedemnastolatkę ;))) pozdr
efemeryda2 Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Tak, odpychamy od siebie takie tematy, takie zdarzenia, Może kiedyś, może w odległej przyszłości ,a przecież i tak nas dopadną. Piękny refleksyjny wiersz. Z pozdrowieniem i plusem
Magda_Tara Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Król Lew potwornie boli siedmiolatki. i boli ten wiersz. pozdrawiam. dla wiersza plus.
cezary_dacyszyn Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 wypowiem się jedynie o wierszu : czytając , czułem jak ktoś przyodziewa mnie w biały kitel . Skoro więc poczułem więź emocjonalną , a do literek nijak się czepić - znaczy wiersz solidny , dobry ... Gratuluję :-) I pozdrawiam serdecznie , Czarek . ( O takie poważności nawet nie podejrzewałem ... - rozpiętości poetycznej zatem również pogratulować ;-) )
Anna_Myszkin Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2012 Zrobiłaś to, Babo Z. z dużym wyczuciem, bo nie pojedyncze słowa, ale klimat Twojego wiersza porusza najcieńsze struny. We mnie też poruszył. Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 3 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2012 Ja odczytuję ten wiersz jako wspomnienie zmarłego niedawno ojca. Peelka nie chce, żeby było widać po niej gwałtownie uczucia. Chce byc spokojna jak siedmiolatka, która wierzy w opowieści biblijna i w baśnie, i w to, że tatusia spotka w niebie (to już moja dośpiewka). Śmierć ojca można też potraktować tu jako utratę wiary w Boga-Tatę i inne baśnie. A więc - wejście w dojrzałość, w wiek średni.
Sylwester_Lasota Opublikowano 3 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2012 no cóż, może jednak warto zachować w sobie dziecko, albo... narodzić się na nowo :) ciekawy wiersz, otwiera drogę do przemyśleń o sensie życia. pozdrawiam i do poczytania :)
Roklin Opublikowano 3 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2012 Pełen smutku wiersz ze spojrzeniem w minione czasy, kiedy człowiek był młody i pełen ideałów... które rozpłynęły się we mgle. Dobry, refleksyjny utwór. Inna rzecz: nieokazywanie uczuć niekoniecznie świadczy o dojrzałości człowieka, czasem wręcz przeciwnie... Pozdrawiam wiosennie, ciepło i z plusem :)
Spółka Opublikowano 5 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2012 niewesoło tu, nietypowo jak na Ciebie. podoba się. plus. pozdrawiam! S.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 5 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2012 to jest to. przychodzi moment kiedy się chromoli! smutek owiany lekka nadzieją, trzeba żyć dalej... Król Lew, Bóg i biedronki mnie rozwaliły! plusuję, pozdrawiam:))
Emmka_Szlajfka Opublikowano 5 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2012 to jest to. przychodzi moment kiedy się chromoli! smutek owiany lekka nadzieją, trzeba żyć dalej... Król Lew, Bóg i biedronki mnie rozwaliły! plusuję, pozdrawiam:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się