Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

łatwo jest zanieistnieć
wystarczy wbić się w bezdźwięk
przyciasny przyduszny miękki
i już cię nie ma

kleją się lepkie palce
póki brzęk wyznacza krawędzie
załamują się konsekwentnie
szukając źródeł a w nich?

chłodu? brudu? blizn?
zamiennych części marki no name
w maszynie która
krzyczy póki istnieje
istnieje póki krzyczy

Opublikowano

ostatni wers można śmiało wywalić

jakoś przetłumaczyłem sobie łopatologicznie

"łatwiej zniknąć wbijając się w ciszę
przyciasną przyduszną miekką

palce lepkością załamują krawędzie
brzmienia szukając w żródłach

chłodu brudu może blizn?
w maszynie bez części zamiennych

istnieję krzykiem"

hę????

Opublikowano

Już dawno podejrzewałem, że ta droga może skończyć się na "przyduszonym" bezpisku ;)

Nie rozumiem oponentów - powiem wprost: dziwię się, że nie potrafią odczytać tekstów o sobie.
Ostatni wers bardzo ważny - ze względu jw.
Wersyfikacja naturalnie - w porządku. Słowa - jak najbardziej poprawnie zbudowane. I - sens rządzi formą (w każdym razie: jakoś się dogadują dosłownie).

Ale ja się nie znam, więc proszę się zbytnio nie sugerować ;)

pzdr. bezet

ps. No i nie podoba mi się "brzęk" - za czysty! ;D

Opublikowano

Sztucznie? Nie sądzę. Proponuję przeczytać sobie na głos. Brzmi jak greckie instrumenty - i to w akordach, nie zgrzytach. Znalazłem kiedyś w czyimś komentarzu określenie: "wiersz wklęsły" znaczeniowo - ale bardzo pasuje mi ono tutaj. Końcowe niby-perpetuum mobile świetne. Natomiast komentarze zaskoczyły mnie :(

Pozdrawiam.

Opublikowano

zakokonić się, uciec, spopielić
sen tęczówek zamienić w pustkę

tylko czemu głodne są usta
w pajęczynie rosy chcę huśtać

barwą zniczy nie ulżeć sercu
w chryzantemy bieli nie zasnąć

w rydwan życia zasiąść śmiele
po horyzont drogą własną


tak mi się dobrze z tobą szepcze
wybacz Joasiu
pozdrawiam
seweryna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor :))  Duszko, ale nie jest mi smutno. To jest poezja śpiewana. One mają piękną dykcję, oprócz głosu. Jeszcze mam kilka piosenek, które bardzo lubię, one też są smutne ale - mają treść i temat muzyczny, który da się powtórzyć, mają sens i tak się do mnie przyklejają.  Dziękuję za troskę, eh...
    • @Wiechu J. K.  Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :))) 
    • @Migrena Bardzo dziękuję!   Czytam Twój komentarz z głębokim wzruszeniem. Pokazujesz mi warstwy, które intuicyjnie tam włożyłam, ale nie do końca sobie uświadamiałam. To, co piszesz o tlenie - tak, dokładnie o to chodziło. O moment, w którym samo istnienie staje się problemem do rozwiązania. I o tę cichość fanatyzmu, który nie demoluje, tylko "porządkuje na śmierć". Szczególnie trafne jest to, co mówisz o granicy między ładem a życiem. Bo lęk przed chaosem jest zrozumiały, potrzeba struktury jest ludzka - ale gdzieś po drodze może się to przełamać. I wtedy porządek przestaje służyć życiu, tylko zaczyna je traktować jako zagrożenie.   Serdecznie pozdrawiam.  @Łukasz Jurczyk   Bardzo Dziękuję!   I tak, ta uniwersalność tego mechanizmu mnie fascynuje i przeraża jednocześnie. Trafiłeś w sedno - fanatyzm jest ucieczką od chaosu. Ale paradoksalnie - to ucieczka, która niszczy bardziej niż sam chaos. Bo chaos przynajmniej zostawia przestrzeń na życie, na zmianę, na oddech. A fanatyczna potrzeba kontroli dusi wszystko, co się nie mieści w schemacie. I masz rację, że to działa na każdym poziomie - od osobistego lęku przed nieporządkiem, przez religijny fundamentalizm, aż po totalitarne systemy. Skala się zmienia, ale psychologiczny rdzeń pozostaje ten sam. Właśnie dlatego pisałem ten wiersz bez wskazywania palcem na konkretny system czy ideologię. Bo pokusa sterylnej pewności siedzi w nas wszystkich - różnica polega tylko na tym, ile władzy dostaniemy, żeby ją realizować. @Lenore Grey @Simon Tracy @Myszolak @vioara stelelor @Leroge  Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @bazyl_prost kolce to praca zespołowa
    • Najodważniejsi samurajowie  Wzięli udział w bitwie pod Sekigaharą Z jednej strony wojownicy Tokugawy Leyasu Z drugiej zaś wojownicy Ishidy Mitsunari Łącznie około 170 tysięcy samurajów  Stanęło naprzeciw siebie w gęstej mgle, O świcie i w deszczu nie widząc wroga Ciężkozbrojni samurajowie grzęźli w błocie, grzęzawisko utrudniało poruszanie się koni i piechoty, warunki utrudniały widoczność Bitwa trwała wiele godzin, a samurajowie walczyli z niedoborem jedzenia i wody Używali głównie włóczni yari oraz mieczy katana / tachi oraz arkebuzów lontowych Celem było przejęcie kontroli nad Japonią Po zdradzie Kobayakawa Hideaki Została złamana przewaga Mitsunariego W efekcie zwycięstwo odniosła armia  Wschodnia Tokugawy Leyasu co rozpoczęło 250-letni okres rządów jego rodu...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...