Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Twoja poezja jest warta
powiedział
zeszłorocznego śniegu,
a może czasu spędzonego przed lustrem.

Tymi słowami
pozbawił mnie czaru
wszystkich moich kapeluszy.
Nic dziwnego, że pomyliłam liczebność
białych myszek,
w czarnym zagnieździły się wrony,
a niebieski zagotował się do czerwoności.

Naciągnęłam beret na oczy.

Tego dnia,
zniknął świat.
Słońce szuka mojej twarzy.

I nikt tego nie zauważył.
.

Opublikowano

mógł tak powiedzieć bo nie znał się na kapeluszach - a jak się nie znał na kapeluszach to i w Poezji był ignorantem -
no i nie znał słynnego powiedzenia z wiersza Horacego pt "Śnieg na Sorakte" - "Ach - gdzież są niegdysiejsze śniegi!"

pamiętam Stasiu - Wszystkiego Co Dobre!
serdeczności!

J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Ja ją widziałem bo w moim lustrze
tysiące odbić zastygło w czasie,
widziałem także choć nie pamiętam
kiedy i w jakiej to było prasie,

widziałem we śnie jak pośród tłumu
wpatrzona byłaś w bezkresną dal
a ja z Twej twarzy odczytywałem
przemiennie radość, tęsknotę, żal.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Mogę także z innej beczki
bo domyślny ze mnie człek
tylko powiedz moja droga
ile sławy chcesz za czek

oraz ile na tym czeku
czyli jaka będzie suma
bo wiadomo sława za czek
- nic za darmo, każdy kuma.

Pozdrawiam :)))
HJ

Opublikowano

w sumie, czy można mieć patent na ocenę, czy coś jest "dobre" i co to w ogóle oznacza...? nie wiem.
pozdrawiam. do siego nowego :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to ono mnie porzuciło, nie mogłam się zalogować i wróciłam na stare śmieci...kiedyś miałam podobnie, koło się zamknęło.Skrzydla szkoda, polubiłam je:)))
najlepszego w Nowym Grażynko!!!
Opublikowano

bez względu na aurę jestem w stanie podesłać Ci kapelusz, taki abyś
miała go tylko dla siebie, a ile warta jest poezja? nie ma co prawić o śniegu bo przecież wiosna nad nami:) Pozdrawiam i życzę szczęścia na każdy dzień:) E.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hehehe, Ewuś, wiem, wiem, kapeluszy ci masz dostatek, a moje poszarzały ze stresu, ale nic to, przeboleje...bo sie zieleni, to i w kapelusz słoneczko złapię:)))
Kochanie, Najlepszego zdrowka w Nowym!!! niech się wiedzie!!!!
Opublikowano

eee tam "nikt tego nie zauważył." a ja to co? czytam Cię i wyłapuję pod nowymi nickami z zachwytem!!! gratuluję tomiku i czekam na następny! a wiersz misię :))))

życzę weny w Nowym 2012!!! niech będzie płodny!
i ...nie trap się "onym", pewnie nic a nic nie zna się na poezji :)
Krysia

Opublikowano

Ten pan, chciałabym napisać ignorant - ze złością, ale nie każdy musi się znać na poezji i ok, więc powiem łagodnie - niewychowany:) A wiersz, bardzo mi się podoba i wolę kapelusze od beretów.
Pozdrawiam skrzydełko:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...