Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 (edytowane) Poniedziałek chcę czy nie, rozpoczyna się codzienność ubrana w schematy. nie zmieni jej noc podszyta bielą, ani tykający nieustannie budzik. jak zawsze włączam płytę. wiadomości wczorajszego dnia mogą uwierać, wolę mocne cappuccino owiane taktami jesieni Vivaldiego. w międzyczasie przekonuję lustro, że ja to ciągle ja - niech nie pęka - w końcu drugą osiemnastkę już dawno zasypały liście. wkładam żakiet, upinam włosy, tanecznym krokiem wskakuję w czółenka - zabieram torebkę i pora zamknąć ciszę na klucz. jakie to wygodne, każdego ranka do nikogo ani słowa, tylko muzyka. tak wiele mi dajesz nie żądając niczego w zamian. listopad, 2011 Edytowane 25 Maja 2023 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Magdalena_Blu Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Oj, podoba się - w dodatku dokładnie wiem jak to jest z muzyką. Tak myślę, że może i nie żąda nic w zamian, ale daje nam wrażliwość, którą możemy wykorzystać w jakieś innej formie:) Trzecia strofa - super. Gdy byłam mała, Babcia mawiała - "nie przeglądaj się tak długo w lustrze, bo pęknie" :) Była jeszcze wersja z mogącym pojawić się tam diabłem:) A liście niech tam sobie zasypują ile chcą, taka ich rola:) Pozdrawiam.
Gość Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 wszystko git ale bez pierwszej. myślę ze statystyczny i średnio rozgarnięty czyt-nik wie co i jak się dzieje w tytułowy poniedziałek :) pozdrawiam Nata :)))
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Magdaleno, każdy mijający dzień bez muzyki, byłby dla mnie straconym dniem. Tak, ona może niczego nie "żąda", ale może o jedno prosi... posłuchaj mnie w spokoju... choć wiadomo, że często właśnie troski, jakieś zgrzyty.. itp.. "pchają nas do włączenia tego co bardzo lubimy. Wtedy nic inne nie jest ważne. Ha.. moja babcia mówiła podobnie.! Bardzo dziękuję za wizytę, cieszę się, że wiersz przypadł do gustu. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Drogi Krzysiu, że.. "git".. cieszę się, ale nie dla wszystkich te..schematy.. zaczynają się w poniedziałek..zależy, gdzie kto pracuje. statystyczny i średnio rozgarnięty czyt-nik może i wie, co się dzieje w ten dzień, ale taki, co to siedzi sobie tylko w domu bez żadnego konkretnego zajęcia, gubi się nawet w tygodniu, nie pamiętając, jaki to dzień.. hmm, chyba odbiegłam od tematu..:( Dziękuję za sugestię, pomyślę... tak z mety od razu druga strofka..?..hmm.. Pozdrawiam serdecznie... :)
Ela_Ale Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Oby wszyscy mieli takie poniedziałki! Jakby chcieli, to by mieli. Za często marudzą. Może być muzyka, albo co innego, byle by było. Dobre, fajne, rześkie. :))) Odświeżona Elka pozdrawia.
Ewa_Kos Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Dla mnie "cisza zamknięta na klucz" - rewelka. Całość fajna:) Serdecznie pozdrawiam:) E.
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Elu Ale... Może być muzyka, albo co innego, byle by było..? no to niech jest, codziennie... wszystko co dobre, fajne, rześkie... Dziękuję za poniedziałkowe odwiedziny. Również pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo, cieszę się, że.. to.. tak bardzo zadowoliło... wielu z nas to robi i w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.. ;) Fajnie, że całość fajna... miło mi, że zechciałaś wpaść. Pozdrawiam i ja serdecznie... :)
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Nie cierpię poniedziałku:) Uwielbiam muzę ... i wieczory z nią ... i poranki ( często- kochaną "trójeczkę").Lustro mi spadło ,a buty noszę od "dr martensa " ,bo przecież jestem facetem:) Bardzo klimatyczny ,"wyznaniowy" tekst.Jestem " na tak" . ps: bo zapomniałbym : Cohen jest niezmiennie dobry.Życzę tylko "życzliwych" taktów.
Spółka Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 fantastyczny poniedziałek wolnej (par excellence) kobiety. ale burzy tę radość "cisza zamknięta na klucz" - wymowne i znakomite. gratuluję i pozdrawiam. S.
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Spółko.. niech.. cisza.. zawsze będzie wymowna.. ;) Uśmiecham się do upodobania tego poniedziałku... dziękuję za wizytę i post. Pozdrawiam... :)
Camillus Cornobis Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Ja z kolei w tym przekonywaniu lustra najbardziej zasmakowałem. Podoba mi się ten wiersz. :)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja też nie lubię poniedziałku.. czasami.. ale muzykę tak, tak.. zawsze i wszędzie, jak się da. Cohen jak najbardziej i dla mnie, ale dzisiaj, siedząc tu, słucham Zamfira... fajnie, że się "zaklimaciło" Tobie... dziękuję za sympatyczny post. Tobie też dobrych taktów życzę. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przekonywanie lustra o niektórych sprawach bywa niełatwe.. najgorsze chyba jest przysłowiowe siedem lat nieszczęścia, w przypadku rozbicia. Miło mi, że ten kawałeczek zasmakował najbardziej. Dziękuję za wpis. Pozdrawiam... :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Chyba tak jak większość nie lubię poniedziałków, ale ten tak nastraja, miła poezja, przyjemnie się czyta:-) Oczekuję zawsze piątku po fajrancie jest w porządku, w poniedziałek się raduję właściwie gdy urlopuję. Z serdecznym pozdrowieniem-:)
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2011 Podobno to najdłuższy dzień tygodnia, a mnie domknął się Twoim wierszem, Nato. I nie żałuję - warto było posłuchać muzyki, choć smutkiem leciutko podszyta. Pozdrawiam :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 codzienność ubrana w schematy - dla mnie cały tydzień nosi te same szaty A konkretnie, od trzech tygodni. Moja druga połowa na obczyźnie, a mi się ckni :(( Pewnie dlatego, nie zgodzę się, że:to wygodne każdego poranka do nikogo ani słowa Ale tylko w odniesieniu do mnie :))) Bo wierszowi kłamu nie zarzucam - wszystko zależy od sytuacji i nastawienia. Natomiast z tym-w międzyczasie przekonuję lustro że ja to ciągle ja - utożsamiam się absolutnie. I nie pękam. :))) Podobasia i pozdrowienia zostawiam, Nato. :)
Wilcza Jagoda Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 następna perełka do kolekcji, cudo, Nato, taki naturalny wyzwalacz ciepła, elegancji, pękam pod wpływem muzy Viwaldiego i wiersza Twojego, cmook :))))zabieram toto!!! W>J
adam hoff Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 jakie to wygodne każdego poranka do nikogo ani słowa tylko muzyka - tak wiele mi dajesz nie żądając niczego w zamian Są dwie możliwości : - czytać puentę dosłownie (jak czyni większość gości), i wtedy jest ona kompletnie niewiarygodna. Nie wierzę w szczęśliwą zamienność ludzkiego głosu na muzykę... - puenta to ukryta skarga, doskwierający brak. Muzyka pełni tu rolę wypełniacza, wygodnej iluzji. Nie ma tu mowy o szczęściu, radości, przyjemności - jest "wygoda" nie żądająca niczego w zamian, wewnętrzne "lustro", które jednak kłamie..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się