Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w latach 80-tych masło "wytrzepywałam" (za przeproszeniem) w słoiku wypełnionym śmietaną od "baby" ze wsi:)

człowiek zdrów był, bo jadał co zdrowe
ogórki i kiszoną kapustę
mleko pił kiedy wydoił krowę
dzisiaj wyłącznie kalorie puste

dba genetyk by biznes się kręcił
a aptekarz i lekarz miał pracę
biesiadowanie sens zatraciło
zdrowie wymodli datek na tacę

fajny obrazek (nie)sielski...
pozdrawiam:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


anielski też nie, chyba że od tej "jasnej anielki" ;)
Ja niestety do pewnego wieku nie korzystałem w pełni z uroków wiejskich dobrodziejstw.
Nie lubiłem mleka, zwłaszcza takiego od krowy (bo krowa śmierdziała),
więc tylko takie z butelki piłem. I jak byliśmy gdzieś na wsi, był problem, bo matka musiała czasem daleko do sklepu zasuwać, żeby mi butelkę przynieść. A potem, po cichu do niej przelać mleko ;)))
Dzięki za wierszyk - świetna kontynuacja. Zahaczyłaś o lekarzy i aptekarzy - pięknie.
Teraz faktycznie, można żreć byle co, bo na wszystko jest odpowiednie lekarstwo.
:)
Pozdrowienia.







(oczywiścieprzedużyciemnależyzapoznaćsięzulotką,bądźskonsultowaćzlekarzemlubfarmaceutą, gdyżkażdylekużywanyniezgodniezprzeznaczeniemmożezagrażaćżyciulubzdrowiu)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nienajgorzej gdy kiedyś odmieni
się takiemu by znów być Nataszą
obcinkować wciąż łatwo zaś Geni
TO obcięli więc CO pogrubaszą?
;)
Dzięki Bolesławie, za wizytę, świetny kawałek i inspirację :)
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jasne, że pamiętam Luisa. Niektórzy chodzili na filmy z nim nawet po kilka razy :)
[u]Ale jemy jednak lepiej, różno-rodniej znaczy. Wolnych rodników zatrzęsienie i cała tablica Mendelejewa do wyboru. Mnie najbardziej formaldehyd smakuje i izotopy w grzybach[/u] ;))
Dzięki Oxy, pozdrowienia.
No właśnie, qrde, o to mnie chodziło. :-(
Serdeczeństwa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Bożena Tatara - Paszko – z czasem może doceni jego stałość

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • grochówka pomidorowa żurek pieczarkowa rosół szczawiowa warzywna   że wszystkich tych zup najbardziej dla mnie  grochówka i żurek   te ostatnie zupy bardzo lubię ich zapach to czysta poezja   wiem że są jeszcze inne na przykład kapuśniak krupnik zalewajka   ale one mi nie podchodzą przypominają dzieciństwo były często na obiad   wiadomo dlaczego - bo ziemniak i kapusta kasza były dostępne   nie były drogie - a tylko ojciec pracował więc żyło się skromnie      
    • @Achilles_Rasti bynajmniej nie nawołuję do przeżywania nieadekwatnych emocji! Jest smutek... bierzemy smutek. Na szczęście każda emocja ma początek i koniec. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak… tym razem smutek sam się napisał. Życie ma też ciemniejsze barwy.
    • patrz, co tu mam: album pełen artystycznych zdjęć. na każdym  – odbudowuję Warszawę zmienioną wczoraj w pył  (uwierz – musiałem dopuścić się tak olbrzymiej demolki). i gdzie to robię: w swoich Dańcach! nie z chęci zawłaszczania, czysto egoistycznych pobudek. radość jest w tym, odmajaczenie, real tak bardzo osobisty, że aż wyżera, działa jak antydepresant, psychotrop, środek przeciwko zgorzeli zgnilakowej, nudzie, wszelakim strachom. mój czarny pałac rośnie pod ziemię, setka iglic wnika w chłód gleby. tworzę na kanwie, ale na swoją modłę. klimat w sercu, jak w prażarce, po słonecznych arteryjkach biegnie promyk, cieknie strużyna lawy. w głęboko utajonych budynkach rosną konstelacje, w pałacu zamieszkiwanym przez człekoształtne pulsary trwa niekończący się bal. wesoło w tym mieście, choć to niemal bezludzie, metropolijka zbudowana jedynie dla dwóch osób. oglądaj zdjęcia. nie zdziw się, gdy zauważysz, że na każdym kolejnym jestem mniejszy i mniejszy, że coraz trudniej jest mi podnosić cegły, dźwigać pustaki. wiesz, czemu tak się dzieje? planuję nigdy nie skończyć odbudowy. niech to trwa, dzieje się na przekór, na złość przeciwieństwom.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...