Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zjadłam kopiec ostryg i bukiet lubczyku -
nadal nic nie czuję do ciebie, chłopczyku.
banan z czekoladą, ni smukłe szparagi
w parze z awokado cudów nie zdziałały.
zgasiłam żar chili szampańską truskawką -
wdarłeś się przez trzewia natarczywą zgagą.
obcą rybą fugu z listkami selera
ni suszi z algami zmysłów nie otwierasz.
mam od przekarmienia wzdęcia oraz dreszcze,
a przez kurtuazję nie wspomnę, co jeszcze.
furtka przez żołądek nie działa, jak trzeba -
wybacz, ale nie tknę specjalności szefa.

poczytałeś o miłości na męskim portalu,
uwierzyłeś, że ją zwabisz swoim gotowaniem.
przyjmij radę od kucharki starszej nieco stażem:
musisz poczuć się kochanym, by być jej kucharzem.

Opublikowano

Chciano ją sprytnie podejść! O, kusicielu! A mówią, żeś ty kobietą! Pewnie jednak za fajny nie był ten absztyfikant, bo ona go wyraźnie nie chce. Odczuwam kpinki z internetowych "poradników dla zakochanych".... ;). Fajnie się czytało, Myszkino droga. Uścisk. Elka Wciąż Czekająca Cierpliwie :).

Opublikowano

Fajne! Podoba mi się! ;-)))
W sumie żal mi tych chłopów - nie wiedzą, kim mają być, jacy mają być, czego się od nich oczekuje... Zagubieni są i nie ma dla nich nowych ról, a stare nie zdają już egzaminu. :-(

Opublikowano

Chłop się starał, góra żarcia:)
Coraz bardziej się przyzwyczajamy, że na wszystko jest pigułka, wystarczy łyknąć, albo postąpić wg przepisu i już. Czasami się nie da - stąd zgaga i odbijanie. Dobra obserwacja z rytmem i rymem, mnie takie nie wychodzą, więc tym bardziej się podoba:)
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zabawiłaś rarytasami nieziemsko, ale i tak najlepsze przychodzi w domysłach ;))
Magik i "Miszczu" z Ciebie Myszkino ;))
Błyskotliwie z dużą dawką świetnego poczucia humoru, prosto, czytelnie i puenta jak trza :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nagość nie ujdzie na ścierzkach codzienności.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Manekiny cudne. 
    • @MIROSŁAW C.   Niezwykle nastrojowy wiersz - ta cisza i światło przebijające przez obrazy nocy robią wrażenie. Końcowy obraz konwalii dzwoniących na jutrznię to piękne zamknięcie całości.
    • sen   śnimy się komuś albo coś śni się nami nie ma podłoża kiedy stawiasz krok grunt cofa się jak język w gardle który nas nie mieści twoja twarz rozpływa się pamięć nie nadąża jej złożyć dotykam cię twoja skóra nie ma jednej temperatury pulsuje coś pod nią szuka wyjścia świt tu nie istnieje czas jest rozciągniętym nerwem ktoś ciągnie go powoli aż zaczyna skomleć twoje usta otwierają się ale głos nie wychodzi zamiast tego wypływa obraz widzę nas z góry z boku z wnętrza twojego ciała jednocześnie nie jesteśmy zamknięci jesteśmy rozszczelnieni to nie pęka to się rozwarstwia jakby rzeczywistość była błoną już przebitą twoje dłonie wchodzą we mnie głębiej niż ciało pozwala nie rozrywają przesuwają granice czuję jak zmienia się mój kształt ugniatasz mnie od środka przestawiasz mi narządy robisz miejsce na swój lęk bez skóry bez oporu sen nie ma litości tu wszystko dzieje się do końca twoje oczy nagle są obce patrzysz z miejsca do którego nie mam dostępu a jednak jesteś bliżej niż kiedykolwiek zbliżenie nie jest ruchem jest zapadaniem wpadamy w siebie jak w szyb bez dna bez ścian i wtedy coś nas używa nasze ciała są narzędziem dla napięcia które chce się wydarzyć palce nie należą do nas oddech nie należy do nas strach nie należy do nas jest tylko proces rozciąganie ścisk rozpad twoje ciało otwiera się jak przestrzeń która nie powinna istnieć nie wchodzę znikam w środku i nagle nie ma już dwóch jest jedno drżenie jak kabel pod napięciem w wodzie przebicie światło nie rozjaśnia wypala kształty twoja twarz moja twarz nakładają się krzywo jak blizna na coś co jeszcze nie zdążyło się zagoić ból nie boli jest dowodem że coś poszło za daleko i nie da się wrócić sen zaczyna nas zamykać jak rana ściany wyrastają znikąd miękkie lepki materiał pamięci próbujemy się poruszyć ale każdy ruch zostawia nas gdzie indziej twoje imię rozpada mi się w ustach na dźwięki które nic nie znaczą nie ma języka jest tylko nacisk coraz większy aż pękamy bez dźwięku bo tu nawet krzyk jest tylko kolejną warstwą snu i kiedy myślisz że to już koniec budzisz się ale ja wciąż tam jestem w szczelinie po tobie i nie wiem czy śniłem ciebie czy ty śniłaś mnie            
    • @Mel666   Świetna metafora przebodźcowania. Doskonale oddaje fizyczny ciężar psychicznego zmęczenia współczesnym światem. Obraz z sedesem - brutalny i szczery. Podoba mi się puenta - cały ten natłok "psychoanalizy" został sprowadzony do najprostszego rozwiązania - odcięcia zasilania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...