Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ulica Nokturna pełna jest czarownic
Pełna zła i cienia
Zaklęcia same padają
Błyskają światła
Huczą sowy
Ciemne są te schody, które prowadzą do jego domu
Do domu Demona
Oj, ciemne i złe
Kto się dalej zapuszcza, już nie wraca
Cóż tam jest?
Piekielna przestrzeń, otchłań
Iść tam czy nie?
Nie starczy mi odwagi.
Dom Demona
Czarnego pająka,
Plączącego sieci na ludzi.
Demon czarny, plugawy
Bez duszy.
Schody.
Wszystko wiruje
Zapadam się.
Nie, nie!
Wkroczyłem na zakazane schody
Nie!
Porywa mnie otchłań, ciemność
Spadam.

Opublikowano

to jest po prostu masakra. i nie z powodu tematyki, bo tę akurat lubię. można mrocznie, ale trzeba to zrobić dobrze. tu się nic za przeproszeniem kupy nie trzyma.
pamiętam Twój pierwszy wiersz :"orkiestrowy", podobał mi się, był jakby preludium, dobrze Ciebie zapowiadał. niestety dalej jest tylko coraz gorzej...
ps. nie zrażaj się moim pisaniem i nie obrażaj, bo sama dopiero się tu uczę.
napisałam jak odbieram, pozdrawiam.:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witam - faktycznie pamiętanie może boleć - ja wolę by cieszyło -               tak to działa - ciekawy wiersz - budzi refleksje -                                                                                                 Pzdr.serdecznie.                
    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...