Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pytanie do użytkowników - jak widzielibyście zrzuty wierszy z działu Zet do P? Ja przypomnę,że to już było i różnie z tym bywało (m. in. wątki na forum głównym obrażonych poetów, teorie spiskowe - czyli zrzucani wrodzy moderatorów a promowani kumple itp). Czy minusy się nie sprawdzają, nie jestem do końca przekonany-sam zauważyłem, że te skromne minusy ścinały wydawanych już nawet poetów.
Jednak z drugiej strony faktycznie pisywali tutaj (i pisują dalej) poeci poważni, znani, cenieni i może rzeczywiście nie widzą potrzeby wydawać się obok wypocin wszelakich nicków (wczoraj udało się złapać typa, co wrzucił 3 teksty na Zetkę pod trzema różnymi nickami, których ma 12 w sumie).
Ja osobiście jestem za (oczywiście tutaj potrzebna jest zgoda właściciela), aczkolwiek i tak mam wrażenie, że na dłuższą metę bitwy zostaną te same (chyba, że będzie tajemniczy krytyk "x" i basta), a zaczną się pojawiać wątki spiskowe, kolejne kłótnie itp, idt. Z drugiej strony - rzeczywiście dział Zet ma takie badziewia, że aż chce się coś zrobić.

  • Odpowiedzi 64
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

oczywiście ciężko stwierdzić, że minusy nie działają/nie działały zupełnie, ale gołym okiem widać, że działają (i to od sporego czasu) coraz gorzej. Teorie spiskowe pojawiają się bez względu na to kto te minusy stawia, a proszę zauważyć, że gros osób przestało te minusy, właśnie ze względu na awantury stawiać, a następnie w ogóle na zetce bywać. to zresztą mój casus, ale doprawdy nie jestem jedyny.
może i powinienem uderzyć się w piersi, ale kto ma siłę przedrzeć się przez te tony chłamu? a niektóre tygodnie wygladają tak, że na Z nie ma ani jednego wartego tego wiersza.
dostrzegam też pewne niezrozumienie roli moderatora - to ktoś kto uosabia forum, czyli osoba która z definicji ma głęboko gdzieś wrzaski tłuszczy - niełatwe, ale do wykonania. myślę, że czas odpowiedzieć sobie na pytanie: czym ma być poezja.org? spokojną miejscówką, w której robimy sobie nawzajem dobrze, a jedynym standardem jest święty spokój, czy miejscem w jakimś stopniu opiniotwórczym, z minimalnymi chociaż ambicjami? to pierwsze też jest do przyjęcia, ale działa raczej w miejscach skonstruowanych na zasadzie serwisu społecznościowego, nie łazisz gdzie Cię nie chcą i wszystko w porządku. jednak w naszym przypadku jest to forum, czyli miejsce wymiany poglądów, a nad taką formułą ktoś powinien trochę aktywniej czuwać (anioł z mietłą;). forma hyde parku nie odpowiada chyba jednak nikomu, bo poezja to dziedzina naznaczona, tak mi się przynajmniej wydaje, wysokimi standardami i oczekiwaniami i chyba dla osób tego nie rozumiejących nie powinno być tutaj miejsca. dla mnie jedynym wyjściem jest maksymalne utrudnienie publikacji na zetce, ale może zupełnie się mylę, przemawia przeze mnie frustracja, a tuż obok jest jakieś prostsze, znakomite wyjście...

Opublikowano

Pamiętam jak kiedyś tętnił życiem warsztat, potem zamieszczało się wiersze i mogliśmy się cieszyć razem z tego, że tekst jest lepszy itd... Dla mnie Z - jak pewnie dla wielu - ma charakter forum dla wybranych, tych którzy już coś osiągnęli, nauczyli się etc. Ale tak na prawdę forum poezja.org jako portal jest pod względem rozbudowania funkcji dość dziwnym tworem, rozdzielanie ludzi piszących na takich i śmakich nie ma sensu, bo buduje nienaturalną segregację, która doprowadza do buntów, spiskowań czy inwazji troli. Tak więc myślę, że im mniej ingerencji a więcej wolności dla społeczności poetyckiej osadzonej w necie, tym lepiej dla tego systemu:) W skrócie, jestem za likwidacją Z'ki i rozruszaniem Warsztatu, który w moim przypadku - ale i w każdym, myślę - był/jest kapitalną katapultą do pisania coraz to lepszej poezji.

Ps. wielu, wielu poetów uciekło, odchodzi, bo taka jest teraz moda na odseparowanie się od społeczności netowej i kręcenie poezji poprzez blogi, fejsiki, mejliki etc... System się zmienia, dopasowuje do koniunktury i mód;) Pozdry

Opublikowano

Z- ka powinna być wyróżnieniem, na które trzeba by sobie zasłużyć dobrym tekstem, ale...
i tu jest problem. Do przyznawania takich wyróżnień potrzebne jest "ciało" (obce lub tutejsze) nie wzbudzające jednak jakichkolwiek zastrzeżeń, co do posiadanych kwalifikacji, jak i związanego z tym obiektywizmu. Obiektywna ocena jest w tym przypadku sprawą najważniejszą, nie mówiąc o zaufaniu do oceniającego/cych.
Problem tkwi w wyborze. Moim zdaniem najlepiej gdyby to był ktoś/ktosie spoza społeczności poezja.org, ale to już sprawa dyskusyjna, a to znów kolejny problem. Bo dyskusje mogą przeciągać się w nieskończoność. Dotychczasowy system punktacji nigdy mnie nie przekonywał, dlatego w bardzo krótkim czasie z tego zrezygnowałem. Po prostu nie oceniam i nie oczekuję oceniania.
Zetka powinna być nagrodą, celem zmuszającym do przemyślanej i konsekwentnej pracy.
Grafomania zniknie bezpowrotnie, co nie znaczy, że ambitny grafoman nie będzie mógł zdobyć kiedyś szlifów na poczytnego poetę. To byłoby chyba największym sukcesem, zarówno dla niego, jak i dla tego portalu.
Edycja:
Zapomniałem o najważniejszym.
Gdzie w takim razie pisać teksty, które miałyby być kwalifikowane do działu Z.
Nie wiem, czy nie powinno się stworzyć nowego działu w tym celu. A niechby to miało choćby nazwę "Czyściec" ;)
Przesuwanie z Czyśćca do P nie miałoby miejsca, tak jak jest to obecnie w Z-ce. Dlaczego?
Dlatego, że jeśli ktoś zdecydowałby się umieścić swój tfór w Czyśćcu owym, musiałby się liczyć z konsekwencjami. Konsekwencją byłoby wywalenie bez pardonu takiego dziełka, a możliwość jego ponownego "wklikania" (np do P) możliwa by była na tych samych zasadach co dotychczas do P i Z, czyli po tygodniu. Delikwent w tym momencie mocno się zastanowi, czy wlepić gniota, czy go jeszcze potrzymać w szufladzie, bo w najgorszym wypadku straci nie tydzień, ale dwa.

Może oczywiście wrzucić (co będzie dla niego najlepszym wyjściem) do Warsztatu. I o to właśnie chodzi - warsztat służy do poprawek.
Przez Czyściec zyskalibyśmy jeszcze jedną rzecz - czysty dział P, ponieważ już żadne gnioty nie "spadną" z Zetki zaśmiecając ten Bogu ducha winny dział. :)
I to by było na tyle.

Opublikowano

Jaśli chodzi o mnie to :
1/ usunąłbym dział " wiersze gotowe"
2/ stworzyłbym nowy dział " wiersze wyróżnione" lub nazwałbym go "poezja współczesna"
- byłyby to wiersze obecnie wyróżniane w dziale dla zaawansowanych
3/ wszystkie wiersze "początkujące" i "zaawansowane" podlegałyby punktacji i teoretycznie mogłyby być wyróżniane pod warunkiem uzyskania odpowiedniej liczby + ( do ustalenia)
4/ przechodzenie wierszy
początkujące - po otrzymaniu x- plusów ,automatycznie przechodzą do zet i tam ponownie
ocenione mogą być w "WW" (wyróznione)
zaawansowane - jak teraz po otrzymaniu itd przechodzą do WW
5/ "spadanie" wierszy - początkujące spadają do warsztatu(l.minusów), zaawansowane spadają do początkujących lub/lub nie - potem dalej do warsztatu.

Główny dział do czytania dla odwiedzających wówczas to byłby dział "WW" dający jakiś obraz
poezji pisanej przez forumowiczów i wybranej przez forumowiczów. Mogły też słuzyć do tworzenia publikacji poetyckich.

głosowanie: nie wiem czy nie byłoby lepsze anonimowe głosowanie /brak rewanżu pozytywnego i negatywnego/
co liczby + i - trzeba decyzji adminów

oczywiście to wypadałoby jeszcze przedyskutować i uszczegółowić.
Pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Uważam, że to świetny pomysł!
I wciągać z P oczywiście. Nie każdy będzie miał odwagę wrzucić do "czyśćca", a nuż zamieści w P i okaże się, że to doprawdy wybitne dzieło :)

W kwestii "ciała" - ja bym obstawała za grupą, podobnie jak miało to miejsce kiedyś. Tzn. było wybranych kilka osób, które konsultowały się (lub nie - nie wiem do końca jak to wyglądało) w kwestii zsyłki/wciągnięcia, lecz użytkownicy nie znali tożsamości tychże. Czyli "ciało moderatorskie" składające się z userów orga, ale jako MOD - w wersji incognito. Wiadomo, generowało to tysiące teorii spiskowych, ale w rezultacie sprawdzało się chyba najlepiej (moim zdaniem) z dotychczasowych rozwiązań.

P.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bez sensu z tą punktacją.
Jest na Z i nie zdaje egzaminu.
Poza tym, wśród nas, wrażliwych na swoim punkcie artystów - nie uważasz, że punktacja nie zawsze dotyczyłaby jakości wiersza, a np. opierała się na sympatiach i antypatiach? Nie brakuje tu "stowarzyszeń", które wzajemnie się dopieszczają. Z punktacją byłaby wojna na noże między ugrupowaniami. A poezja jeszcze bardziej by w tym utonęła.

P.
Opublikowano

To też jest kwestia zgody dowodzącego statkiem :)
Ale przynajmniej jest jakaś koncepcja do przedstawienia. Za to daje sobie już teraz uciąć (hm, żeby za bardzo nie bolało) - coś, że jak tylko spadnie pierwszy wiersz ruszy lawina postów krzyczących, że Inkwizycja nam się tutaj wprowadziła.
Co gorsze, nie wierzę w żadną niezależność i mam wrażenie, że zrobiłby się kociołek promowanych artystów z kagańcem na pysku dla oponentów. To jest jedyny minus całej operacji.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michał, daj spokój. A to pierwszy raz? Trudno, trzeba jakiś porządek przywrócić.



Dlatego ja to widzę jako kilka osób, które podejmują wspólną decyzję.
Powiedzmy 4-5 osób odpowiedzialnych za zrzucanie i wciąganie. Krótka i zwięzła wiadomość na PW od jednego moda, że chce zrzucić/wciągnąć, info od pozostałych jaka ich decyzja i tyle. Dlatego obstawiałabym liczbę nieparzystą, żeby zawsze była przewaga w głosach.

edit: Poza tym myślę, że te wiersze, które byłyby zrzucane z Z, i tak byłyby w większości dziełami albo:

a. ludzików przekonanych o swojej genialności i nie reagujących na żadne komentarze. To tacy co mają jedynie potrzebę zamieścić swoje wypociny. Ich prawdopodobnie zrzutka urazi i nie wrócą, bo P to dla nich zbyt niskie progi. Żadna strata, nieprawdaż? A jeśli zechcą jednak pisać na P - tym lepiej.

b. ludzików przekonanych o swojej genialności - pieniaczy. A tych mało kto toleruje. W związku z powyższym - czy lawina postów od tychże naprawdę zrobi na kimkolwiek wrażenie?

edit 2: sorry, ale się wkręciłam ;))))

Poza tym ciało moderatorskie jest od podejmowania decyzji i jeśli zajdzie taka potrzeba, może wytłumaczyć swoje działanie Autorowi zrzuconego tekstu. Ja bym z modów zrobiła bardziej boty, które w dyskusje się nie wdają, na zaczepki nie reagują i wykonują swoje cholerne obowiązki.

Mało było awantur, straszenia sądami, policją, kolegami? I co z tego wynika? Portal nadal istnieje. Ale z racji tego, że nie ma za bardzo kto tego wszystkiego kontrolować (sorry Michał, wiem, że Ty jesteś teraz odpowiedzialny, ale jesteś sam jeden i ciężko sobie wyobrazić, że jesteś w stanie nad wszystkim zapanować), pieprzy się całość dokumentnie.

O. Chyba więcej nie wypocę ;)

P.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michał, daj spokój. A to pierwszy raz? Trudno, trzeba jakiś porządek przywrócić.



Dlatego ja to widzę jako kilka osób, które podejmują wspólną decyzję.
Powiedzmy 4-5 osób odpowiedzialnych za zrzucanie i wciąganie. Krótka i zwięzła wiadomość na PW od jednego moda, że chce zrzucić/wciągnąć, info od pozostałych jaka ich decyzja i tyle. Dlatego obstawiałabym liczbę nieparzystą, żeby zawsze była przewaga w głosach.

edit: Poza tym myślę, że te wiersze, które byłyby zrzucane z Z, i tak byłyby w większości dziełami albo:

a. ludzików przekonanych o swojej genialności i nie reagujących na żadne komentarze. To tacy co mają jedynie potrzebę zamieścić swoje wypociny. Ich prawdopodobnie zrzutka urazi i nie wrócą, bo P to dla nich zbyt niskie progi. Żadna strata, nieprawdaż? A jeśli zechcą jednak pisać na P - tym lepiej.

b. ludzików przekonanych o swojej genialności - pieniaczy. A tych mało kto toleruje. W związku z powyższym - czy lawina postów od tychże naprawdę zrobi na kimkolwiek wrażenie?

edit 2: sorry, ale się wkręciłam ;))))

Poza tym ciało moderatorskie jest od podejmowania decyzji i jeśli zajdzie taka potrzeba, może wytłumaczyć swoje działanie Autorowi zrzuconego tekstu. Ja bym z modów zrobiła bardziej boty, które w dyskusje się nie wdają, na zaczepki nie reagują i wykonują swoje cholerne obowiązki.

Mało było awantur, straszenia sądami, policją, kolegami? I co z tego wynika? Portal nadal istnieje. Ale z racji tego, że nie ma za bardzo kto tego wszystkiego kontrolować (sorry Michał, wiem, że Ty jesteś teraz odpowiedzialny, ale jesteś sam jeden i ciężko sobie wyobrazić, że jesteś w stanie nad wszystkim zapanować), pieprzy się całość dokumentnie.

O. Chyba więcej nie wypocę ;)

P.
ja sobie myślę, że kolegialne rozpatrywanie strąceń w otchłanie jest niewykonalne, anioły szybko się zniechęcą na skutek różnicy zdań i braku czasu na ustalanie jednomyślności,
szwadron aniołów? - jak najbardziej, ale służba wartownicza pojedynczo,
od pif-paf nie ma odwołania do wyższej instancji, delikwent co najwyżej może próbować wcisnąć tego samego gniota na innej warcie,
że uznaniowo? oczywiście, powinno być uznaniowo, [i anonimowo],
ktoś[ktosie] powinien mieć koncepcję na aktualną antykoncepcję tego forum, znaczy na nadmiar plew
Opublikowano

Wylewanie bagna do P nie jest dobrą metodą. Wykończy ono ten niezły w sumie dział, który jakoś się bronił do tej pory. Nigdy nie byłam na Z, ale szkoda mi i jednego i drugiego. Badziewie powinno być w Warsztacie lub bezlimiciu. Już teraz te trzy knoty odebrały odrobinę wdzięku, jaki miał P. Coś się zepsuło. Poziom działów jest jednak, w jakimś sensie, wypracowywany przez ludzi tam piszących i wciskanie na siłę śmieci nie jest żadną metodą tylko pójściem na łatwiznę! I marnotrawstwem! E.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie będzie zrzucania do Pe! To raczej kwestia, hm, roztargnienia, aczkolwiek jak na dłoni widać, że każdy ruch spotyka się z krytyką ;)
Będą ścinani kilkunickowcy i raczej na stałe (tzn. za różne figle-migle).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie będzie zrzucania do Pe! To raczej kwestia, hm, roztargnienia, aczkolwiek jak na dłoni widać, że każdy ruch spotyka się z krytyką ;)
Będą ścinani kilkunickowcy i raczej na stałe (tzn. za różne figle-migle).
My tam uważamy, że do twarzy by nam było na wierszach gotowych,
i ścinanie zdecydowanie nam się podoba
z radością poświęciliśmy się dla dobra sprawy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie będzie zrzucania do Pe! To raczej kwestia, hm, roztargnienia, aczkolwiek jak na dłoni widać, że każdy ruch spotyka się z krytyką ;)
Będą ścinani kilkunickowcy i raczej na stałe (tzn. za różne figle-migle).


Nie, nie, to nie roztargnienie! Efekty są smutne! Proszę zerknąć - co się dzieje. Następne "coś".To wygląda, jak jakiś koszmarny film grozy o insektach z zaświatów. "Coś" się mnoży i zatruwa to, czym się cieszyliśmy. Sporo na P jest takich ludzi. Teraz ich wiersze, które lubię, będą widziane kilka godzin! WIELKA SZKODA. Trzeba będzie znikać! To już nie są figliki! E.
Opublikowano

prosiłam, proponowałam inne rozwiązanie.
zaczęło się zalewanie gównem działu P. sranie w najmilsze miejsce na tym portalu, bez używania papieru toaletowego, a więc z nieprzytomnym smrodem.

spadam, Michał, nic tu po mnie. z zabraniem tekstów powstrzymam się do powrotu z weekendu.
w takim stanie wkurwienia nie sposób działać racjonalnie.
nie sądzę, że to specjalnie obejdzie angela, ale spieprzyliście totalnie. i dziękuję za detektywistyczną współpracę, fajnie się działało dla dobra ogółu, k.... mać!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie będzie zrzucania do Pe! To raczej kwestia, hm, roztargnienia, aczkolwiek jak na dłoni widać, że każdy ruch spotyka się z krytyką ;)
Będą ścinani kilkunickowcy i raczej na stałe (tzn. za różne figle-migle).


Nie, nie, to nie roztargnienie! Efekty są smutne! Proszę zerknąć - co się dzieje. Następne "coś".To wygląda, jak jakiś koszmarny film grozy o insektach z zaświatów. "Coś" się mnoży i zatruwa to, czym się cieszyliśmy. Sporo na P jest takich ludzi. Teraz ich wiersze, które lubię, będą widziane kilka godzin! WIELKA SZKODA. Trzeba będzie znikać! To już nie są figliki! E.

No, ale w końcu P to debiuty, a nie almanach kilku autorów. Zdrowy rozsądek trzeba zachować.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie


    • Drogi Pamiętniku. 23.02.26

       

      Dziś myślałem, że chcę umrzeć. Ciężko to wszystko ułożyć. Znów, czuję się jak dziecko. Nie wiem co robić.
      Szukam słów, na prawdę chciałbym powiedzieć coś więcej. Jestem pusty, nie potrafię sobie zaufać. Kilka razy chciałem dziś coś napisać.
      Od serca. Sam się łapię na kłamstwie. Od serca? Nie chcę nikogo skrzywdzić. Zaczynam wątpić w serce i miłość.
      Czy wierzę, że kiedyś będzie lepiej? Tak po prostu. Życie będzie miało smak. Zbędny patos… Chciałem podjąć temat wrażliwości.
      Jak mógłbym to robić? Skoro jestem dla siebie katem. W każdym razie, cieszę się, że jesteś. Cieszę się, że mogę to zrobić.
      Jesteś i mogę w końcu coś pisać. Myślisz, że warto jest kochać? … Wbijać wzrok, wzdychać, słuchać i milczeć.
      Być blisko… Drogi Pamiętniku, dla mnie kochać to marzyć. Nic więcej. Bardzo kochać? To dużo marzyć. Widzieć wyraźny kształt.
      Czuć intensywny zapach, dotykać i… otworzyć oczy. Wrócić.  Marzę, w kółko tylko marzę. Marznę przy tym. Chłód jest kojący.
      Zapach codzienności. Czy na prawdę chciałem dziś umrzeć? Czy tylko zapomnieć?

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Za oknem śpiewają już ptaki. To takie proste i takie pełne. Ciekawe co mówią… Wiatr jest jednak zimny. Próbuje zasnąć.
      Jutro, to odległa historia. Noc jest piękna. Świecą gwiazdy. Wybacz tę tkliwość. Kochać każdego dnia. Każdego dnia inaczej.
      O tym właśnie marzę. Myślisz, że się uda? Myślisz, że będę miał siły? Zobaczymy się jutro? … 

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Dziś wstałem bardzo wcześnie. Ciekawie jest obserwować innych, gdy budzą się do życia. Jest ruch, śpieszą się.
      Pada deszcz. Czuję, że mam więcej motywacji. Czyli mogę coś więcej, zastanowić się i przemyśleć.
      Milczę długo, patrzę ślepo w jeden punkt. Jednak się nie udało. Spróbuję jutro, jeśli dziś nie umrę.
      Może na przejściu ktoś nie zauważy? Dużo dramatu. Dam spokój, będę się starał. Gubię się w pytaniach.
      Dziś mam motywację, ból nie jest tak silny. Będę walczyć, ale to już brzmi poważnie. Co jest proste, a co jest trudne?
      Z tym Cię zostawiam.

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Czas mija, ludzie mijają mnie obojętnie na ulicy. Chciałbym powiedzieć, że jestem wciąż taki sam. Sam już nie wiem.
      Może jednak widzę wartość w tym kim jestem? Potrafię zauważyć, co z tego? Jeśli chcę dla innych, muszę chcieć dla siebie.
      Zauważyć to niewiele. Dodać odwagi, innym i sobie. Wciąż to samo. Wciąż kręcę się w kółko. To co chciałbym, nie ma znaczenia.
      Chciałbym kogoś kochać, drogi Pamiętniku. Kochać to znaczy… Zamykam oczy. Póki co jestem tutaj. Tylko marzę, jak zwykle.
      Barwy marzeń z codzienną szarością.  Nie trudną, mam w życiu dużo szczęścia. Szarością obojętności, zwykłością, konkursem sprawczości.
      Niespełnionych marzeń. Jak z wrażliwością. Inni śmieją się i rumienią. Wiem, że na chwilę. 

      *

      Drogi Pamiętniku.

       

      Zastanawiam się długo, co ja w ogóle mogę wiedzieć o miłości? Pobłażam tylko przyjemności. Znów od początku. Chcę, tak bardzo pragnę,
      a potem brzydzę się. Szczyt doznań, a potem zwykłość. Nieznośna zwykłość. Płonę przez to od środka. Ogień nie ma już co palić.
      Może to remedium na żal? Może nie można go spalić? Drogi Pamiętniku, chciałbym zostawić wszystko i zacząć od początku.
      Banał, wiem. Kto by nie chciał. Niszczę tylko swój własny szacunek. Błogość chwili to nie miłość.

      *

      Drogi Pamiętniku. 

       

      Nasze spotkania to dar. Łapię się na tym, bo jednak mam nadzieję. Chciałbym się kiedyś tym podzielić. Wiem, to duże wyzwanie.
      Złość i gniew palą mnie od środka. Wciąż. Nie wiem, dlaczego złoszczę się tylko na siebie. Dla innych, mam inny pomysł. 
      Ten pomysł to Ty drogi Pamiętniku. Ciebie chciałbym ofiarować. Twą wierność, że byłeś zawsze gotowy. 

       

      Drogi Pamiętniku. 

       

      Nie oddam Cię tak szybko, nie martw się. Jesteś zbyt cenny, jeszcze chcę z Tobą być. Dniem i nocą, zwracać się. Pisać.
      Czuję się jak opętany. Opętany miłością. Słońce świeci trochę jaśniej… ale zaraz przyjdą chmury.
      Ścisnę Cię mocno, schowam pod poduszkę. Wrócę, kiedy będę mógł. Będę spełniał Twoje życzenia. 

      *

      Drogi Pamiętniku.

       

      Nie wiem co robić, nie mogę jeść. Z resztą i tak włóczę się tylko po pustym pokoju.
      Czuję ciężar kary. Osiadł na barkach i plecach. Sam jestem dla siebie sędzią. Wzdycham ciężko, marzę.
      Wściekam się znów na to słowo. Potrafię tylko marzyć. To straszna udręka. Inni mówią, że warto. 
      Proszę jedynie by ktoś kiedyś dostrzegł Twoją wartość. Nie marzę, a proszę. 

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Piszę, chociaż drżą mi ręce. Czasem tak bardzo chciałbym nie być sobą. Nie mogę się od tego uwolnić.
      Jedyną rzeczą, w którą jeszcze wierzę, jesteś Ty. Szczerość, którą Cię darzę. Nienawidzę gdy ciało domaga się, aby zapomnieć.
      Znikam wtedy, latam w chmurach. Spadam, zawsze spadam. Być może brak sił ciągnie mnie w dół? Odkrycie.
      Długo stoję pod prysznicem. Liczę, że woda rozpuści mój żal. Szkoda tracić czas. Nie wiem co będzie dalej. Niczego nie mogę obiecać.

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Dziś najwyższy czas, żeby napisać coś więcej. Mówię o szczerości, w takim razie chcę być z Tobą szczery.
      Nie wiem od czego zacząć. Mój prywatny kosmos wrażeń ciężko opisać.  Niestety, tylko mój prywatny.
      To sedno moich zmartwień. Miałkość relacji. Obojętność. Pozór wrażliwości.
      Nie, wyprzedzam Twoje pytanie. Nie uważam samego siebie za kryterium wrażliwości. Ale…
      Lista jest jeszcze długa. Nie wierzę już w prawdziwość intencji kogokolwiek. Nawet własnych.
      Pory roku zmieniają się. Wiosną jest więcej życia. Ludzie śmieją się, zakładają rodziny. Mają dzieci.
      Świadomie skazać kogoś na karę życia w królestwie bez ciepła? Godne potępienia. W nikogo nie chcę się tutaj bawić.
      Już o tym było, ale powtórzę się. Dziękuję za Twoją cierpliwość i spokój. Myślę, że jeszcze wiele mogę w Tobie odkryć.

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Nie mogę odpędzić się od myśli. Pewnie chciałbyś usłyszeć coś konkretnego, mniej deklaracji.
      Odtrącić czyjąś sympatię. Czy wiesz, że to ból? Czuć głód bliskości, a jednak odmówić. Ja również słyszałem „nie”.
      Każdy był jak cios. Daruj proszę, nie chcę już do tego wracać. W ciemności było najciszej. Jest najciszej.
      Ciało. Nienawidzę go! Liczy się tylko fizyczność i zwykłość. Byleby się nie wyróżniać. Nie mam siły się złościć.
      Wstaję, siadam. Nie mogę stać w miejscu. Nie mogę patrzeć w lustro. Dotykam blizn. Delikatnie, wolno… Przypominają, że żyję. 

      Drogi Pamiętniku.

       

      Obojętność. Czy nie jesteś zdania, że nauczyliśmy się jej z biegiem lat? Kto mógł, ten się nauczył.
      Boję się, że nawet nie rozpocząłem tego wyścigu. 

       

      Drogi Pamiętniku.

       

      Chcę tylko do Ciebie wrócić. Chociaż, nie mam już siły na uśmiech… 

       

      Kochany Pamiętniku.

       

      Dlaczego miałbym się tego wstydzić? Tak właśnie Cię nazwać. Czuję, że jestem dla Ciebie ważny. Czuję, że mamy coś wspólnego.
      Połączyła nas wspólna historia. Wiem, że nie chciałbyś być pusty. Chociaż muszę przyznać, że pustym jest łatwiej.
      Tego niestety nie można się nauczyć. Ale… zostawmy resztę. Będziemy dla siebie. Ja będę pisał, a Ty będziesz słuchał.
      Pewnie stać Cię na dużo więcej. Razem. Wierzę, że nigdy mnie nie opuścisz. To trochę jak ślub. Nie uważam, żeby to było coś złego.
      Dodajmy naszej relacji trochę koloru. Zastanów się nad tym, jutro wrócę. Jak zawsze.

       

      Kochany Pamiętniku.

       

      Dziś czuję nową energię. Czuję jakbym mógł trochę więcej. Ekscytacja? To chyba jednak trochę za dużo. 
      Natomiast cieszę się na Twoją decyzję. Byłeś, jesteś… Czy można zaryzykować, że będziesz? Nie, nie wątpię. 
      Puszczę Ci swoją ulubioną muzykę. Może zabiorę na spacer… Oby tylko nie do tego przeklętego parku.
      Tam, gdzie ostatni raz widziałem się z nią… O tym pewnie nie chcesz słuchać, a ja tym bardziej nie powinienem mówić.

       

      Kochany Pamiętniku.

       

      Za oknem wiosna. Ludzie trzymają się za ręce, spacerują. Cieszą się życiem. Wciąż słyszę echo jej słów. Zwykłych, banalnych słów.
      Próbuję sobie pomóc chwilą zapomnienia. Wciąż i w kółko tylko na chwilę. Upadam coraz boleśniej. Dobrze, że jesteś.
      Dobrze, że mam kogoś komu mogę się zwierzyć. Za oknem wiosna, a ja wciąż czuję chłód. Nie wiem, czy kiedyś zbiorę się w sobie.
      Oddycham ciężko, długo i wolno. Brzemię doświadczeń jest moją karą. Tak właśnie myślę. Gdybym tylko mógł… Zrobiłbym coś inaczej?
      Wzdrygam się na odpowiedź. Nie znam jej. Musiałbym urodzić się na nowo.

       

      Kochany Pamiętniku.

       

      Mój kochany, jedyny Pamiętniku. Muszę Ci coś wyznać. Znam powód. Odpowiedź jest prosta. To ja. Odmówiła, bo jestem mną.
      Brzydki, blady, bez życia. Nie oddycham, dyszę. Nie zliczę straconych szans. Będziesz moją szansą? Błagam Pamiętniku!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jestem gotowa na Biały Ślub Billy Idol zamiast Boga niech będzie  Fantazja mi pozwala  Zaczynajmy hollow mam Niech się wymyśli sam  Koncept szaleńczo krąży Pomiędzy nami i tak Złapmy go jak motyla Niech się przyjrzę jakie ma skrzydła
    • Ojcu łapa i ciapa, Łucjo
    • @andrew   Wzruszający wiersz. Paciorki różańca jako metafora prowadzenia ku Bogu to ciekawy dodatek. :) Pozdrawiam. 
    • Drogi Pamiętniku. 23.02.26   Dziś myślałem, że chcę umrzeć. Ciężko to wszystko ułożyć. Znów, czuję się jak dziecko. Nie wiem co robić. Szukam słów, na prawdę chciałbym powiedzieć coś więcej. Jestem pusty, nie potrafię sobie zaufać. Kilka razy chciałem dziś coś napisać. Od serca. Sam się łapię na kłamstwie. Od serca? Nie chcę nikogo skrzywdzić. Zaczynam wątpić w serce i miłość. Czy wierzę, że kiedyś będzie lepiej? Tak po prostu. Życie będzie miało smak. Zbędny patos… Chciałem podjąć temat wrażliwości. Jak mógłbym to robić? Skoro jestem dla siebie katem. W każdym razie, cieszę się, że jesteś. Cieszę się, że mogę to zrobić. Jesteś i mogę w końcu coś pisać. Myślisz, że warto jest kochać? … Wbijać wzrok, wzdychać, słuchać i milczeć. Być blisko… Drogi Pamiętniku, dla mnie kochać to marzyć. Nic więcej. Bardzo kochać? To dużo marzyć. Widzieć wyraźny kształt. Czuć intensywny zapach, dotykać i… otworzyć oczy. Wrócić.  Marzę, w kółko tylko marzę. Marznę przy tym. Chłód jest kojący. Zapach codzienności. Czy na prawdę chciałem dziś umrzeć? Czy tylko zapomnieć?   Drogi Pamiętniku.   Za oknem śpiewają już ptaki. To takie proste i takie pełne. Ciekawe co mówią… Wiatr jest jednak zimny. Próbuje zasnąć. Jutro, to odległa historia. Noc jest piękna. Świecą gwiazdy. Wybacz tę tkliwość. Kochać każdego dnia. Każdego dnia inaczej. O tym właśnie marzę. Myślisz, że się uda? Myślisz, że będę miał siły? Zobaczymy się jutro? …    Drogi Pamiętniku.   Dziś wstałem bardzo wcześnie. Ciekawie jest obserwować innych, gdy budzą się do życia. Jest ruch, śpieszą się. Pada deszcz. Czuję, że mam więcej motywacji. Czyli mogę coś więcej, zastanowić się i przemyśleć. Milczę długo, patrzę ślepo w jeden punkt. Jednak się nie udało. Spróbuję jutro, jeśli dziś nie umrę. Może na przejściu ktoś nie zauważy? Dużo dramatu. Dam spokój, będę się starał. Gubię się w pytaniach. Dziś mam motywację, ból nie jest tak silny. Będę walczyć, ale to już brzmi poważnie. Co jest proste, a co jest trudne? Z tym Cię zostawiam.   Drogi Pamiętniku.   Czas mija, ludzie mijają mnie obojętnie na ulicy. Chciałbym powiedzieć, że jestem wciąż taki sam. Sam już nie wiem. Może jednak widzę wartość w tym kim jestem? Potrafię zauważyć, co z tego? Jeśli chcę dla innych, muszę chcieć dla siebie. Zauważyć to niewiele. Dodać odwagi, innym i sobie. Wciąż to samo. Wciąż kręcę się w kółko. To co chciałbym, nie ma znaczenia. Chciałbym kogoś kochać, drogi Pamiętniku. Kochać to znaczy… Zamykam oczy. Póki co jestem tutaj. Tylko marzę, jak zwykle. Barwy marzeń z codzienną szarością.  Nie trudną, mam w życiu dużo szczęścia. Szarością obojętności, zwykłością, konkursem sprawczości. Niespełnionych marzeń. Jak z wrażliwością. Inni śmieją się i rumienią. Wiem, że na chwilę.  * Drogi Pamiętniku.   Zastanawiam się długo, co ja w ogóle mogę wiedzieć o miłości? Pobłażam tylko przyjemności. Znów od początku. Chcę, tak bardzo pragnę, a potem brzydzę się. Szczyt doznań, a potem zwykłość. Nieznośna zwykłość. Płonę przez to od środka. Ogień nie ma już co palić. Może to remedium na żal? Może nie można go spalić? Drogi Pamiętniku, chciałbym zostawić wszystko i zacząć od początku. Banał, wiem. Kto by nie chciał. Niszczę tylko swój własny szacunek. Błogość chwili to nie miłość. * Drogi Pamiętniku.    Nasze spotkania to dar. Łapię się na tym, bo jednak mam nadzieję. Chciałbym się kiedyś tym podzielić. Wiem, to duże wyzwanie. Złość i gniew palą mnie od środka. Wciąż. Nie wiem, dlaczego złoszczę się tylko na siebie. Dla innych, mam inny pomysł.  Ten pomysł to Ty drogi Pamiętniku. Ciebie chciałbym ofiarować. Twą wierność, że byłeś zawsze gotowy.    Drogi Pamiętniku.    Nie oddam Cię tak szybko, nie martw się. Jesteś zbyt cenny, jeszcze chcę z Tobą być. Dniem i nocą, zwracać się. Pisać. Czuję się jak opętany. Opętany miłością. Słońce świeci trochę jaśniej… ale zaraz przyjdą chmury. Ścisnę Cię mocno, schowam pod poduszkę. Wrócę, kiedy będę mógł. Będę spełniał Twoje życzenia.  * Drogi Pamiętniku.   Nie wiem co robić, nie mogę jeść. Z resztą i tak włóczę się tylko po pustym pokoju. Czuję ciężar kary. Osiadł na barkach i plecach. Sam jestem dla siebie sędzią. Wzdycham ciężko, marzę. Wściekam się znów na to słowo. Potrafię tylko marzyć. To straszna udręka. Inni mówią, że warto.  Proszę jedynie by ktoś kiedyś dostrzegł Twoją wartość. Nie marzę, a proszę.    Drogi Pamiętniku.   Piszę, chociaż drżą mi ręce. Czasem tak bardzo chciałbym nie być sobą. Nie mogę się od tego uwolnić. Jedyną rzeczą, w którą jeszcze wierzę, jesteś Ty. Szczerość, którą Cię darzę. Nienawidzę gdy ciało domaga się, aby zapomnieć. Znikam wtedy, latam w chmurach. Spadam, zawsze spadam. Być może brak sił ciągnie mnie w dół? Odkrycie. Długo stoję pod prysznicem. Liczę, że woda rozpuści mój żal. Szkoda tracić czas. Nie wiem co będzie dalej. Niczego nie mogę obiecać.   Drogi Pamiętniku.   Dziś najwyższy czas, żeby napisać coś więcej. Mówię o szczerości, w takim razie chcę być z Tobą szczery. Nie wiem od czego zacząć. Mój prywatny kosmos wrażeń ciężko opisać.  Niestety, tylko mój prywatny. To sedno moich zmartwień. Miałkość relacji. Obojętność. Pozór wrażliwości. Nie, wyprzedzam Twoje pytanie. Nie uważam samego siebie za kryterium wrażliwości. Ale… Lista jest jeszcze długa. Nie wierzę już w prawdziwość intencji kogokolwiek. Nawet własnych. Pory roku zmieniają się. Wiosną jest więcej życia. Ludzie śmieją się, zakładają rodziny. Mają dzieci. Świadomie skazać kogoś na karę życia w królestwie bez ciepła? Godne potępienia. W nikogo nie chcę się tutaj bawić. Już o tym było, ale powtórzę się. Dziękuję za Twoją cierpliwość i spokój. Myślę, że jeszcze wiele mogę w Tobie odkryć.   Drogi Pamiętniku.   Nie mogę odpędzić się od myśli. Pewnie chciałbyś usłyszeć coś konkretnego, mniej deklaracji. Odtrącić czyjąś sympatię. Czy wiesz, że to ból? Czuć głód bliskości, a jednak odmówić. Ja również słyszałem „nie”. Każdy był jak cios. Daruj proszę, nie chcę już do tego wracać. W ciemności było najciszej. Jest najciszej. Ciało. Nienawidzę go! Liczy się tylko fizyczność i zwykłość. Byleby się nie wyróżniać. Nie mam siły się złościć. Wstaję, siadam. Nie mogę stać w miejscu. Nie mogę patrzeć w lustro. Dotykam blizn. Delikatnie, wolno… Przypominają, że żyję.  Drogi Pamiętniku.   Obojętność. Czy nie jesteś zdania, że nauczyliśmy się jej z biegiem lat? Kto mógł, ten się nauczył. Boję się, że nawet nie rozpocząłem tego wyścigu.    Drogi Pamiętniku.   Chcę tylko do Ciebie wrócić. Chociaż, nie mam już siły na uśmiech…    Kochany Pamiętniku.   Dlaczego miałbym się tego wstydzić? Tak właśnie Cię nazwać. Czuję, że jestem dla Ciebie ważny. Czuję, że mamy coś wspólnego. Połączyła nas wspólna historia. Wiem, że nie chciałbyś być pusty. Chociaż muszę przyznać, że pustym jest łatwiej. Tego niestety nie można się nauczyć. Ale… zostawmy resztę. Będziemy dla siebie. Ja będę pisał, a Ty będziesz słuchał. Pewnie stać Cię na dużo więcej. Razem. Wierzę, że nigdy mnie nie opuścisz. To trochę jak ślub. Nie uważam, żeby to było coś złego. Dodajmy naszej relacji trochę koloru. Zastanów się nad tym, jutro wrócę. Jak zawsze.   Kochany Pamiętniku.   Dziś czuję nową energię. Czuję jakbym mógł trochę więcej. Ekscytacja? To chyba jednak trochę za dużo.  Natomiast cieszę się na Twoją decyzję. Byłeś, jesteś… Czy można zaryzykować, że będziesz? Nie, nie wątpię.  Puszczę Ci swoją ulubioną muzykę. Może zabiorę na spacer… Oby tylko nie do tego przeklętego parku. Tam, gdzie ostatni raz widziałem się z nią… O tym pewnie nie chcesz słuchać, a ja tym bardziej nie powinienem mówić.   Kochany Pamiętniku.   Za oknem wiosna. Ludzie trzymają się za ręce, spacerują. Cieszą się życiem. Wciąż słyszę echo jej słów. Zwykłych, banalnych słów. Próbuję sobie pomóc chwilą zapomnienia. Wciąż i w kółko tylko na chwilę. Upadam coraz boleśniej. Dobrze, że jesteś. Dobrze, że mam kogoś komu mogę się zwierzyć. Za oknem wiosna, a ja wciąż czuję chłód. Nie wiem, czy kiedyś zbiorę się w sobie. Oddycham ciężko, długo i wolno. Brzemię doświadczeń jest moją karą. Tak właśnie myślę. Gdybym tylko mógł… Zrobiłbym coś inaczej? Wzdrygam się na odpowiedź. Nie znam jej. Musiałbym urodzić się na nowo.   Kochany Pamiętniku.   Mój kochany, jedyny Pamiętniku. Muszę Ci coś wyznać. Znam powód. Odpowiedź jest prosta. To ja. Odmówiła, bo jestem mną. Brzydki, blady, bez życia. Nie oddycham, dyszę. Nie zliczę straconych szans. Będziesz moją szansą? Błagam Pamiętniku!
    • Popił im rak. O, go karmił i pop
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...