Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Latarnie pogasły,
lecz szumi wciąż w głowie.
Świt blady już wstaje.
Dzień dobry Krakowie!

Różowa poświata,
gołębi też mrowie
zagląda do okien.
Dzień dobry Krakowie!

Patrz, Wawel skąpany
w słonecznej koronie!
Bajeczny, nieprawdaż?
Dzień dobry Krakowie!

Już pierwsze kawiarnie
otwarły podwoje -
śniadania wiedeńskie.
Smacznego w Krakowie!

Na rogach sprzedają -
najlepsze pod Bogiem -
krakowskie bajgielki.
Dzień dobry Krakowie!

W tym mieście wieczory,
niech każdy się dowie,
są jeszcze piękniejsze.
Dzień dobry Krakowie!

Opublikowano

chwieje się rytm i to dość wyraźnie. o treści jakoś... nic nie powiem.
pozdrawiam.

Opublikowano

Hej, Popsuty
Dzięki za choć kilka słów.
Rytm się chwieje. Proszę o wskazanie miejsca, bo nie widzę.
Wiersz jest sześciozgłoskowy i nigdzie nie odbiega od tej zasady.

Treść. Miała być o Krakowie, bo ciągle brakuje, może nawet nie tak udanych, ale wierszy o Krakowie. Jest Krakowiaczek jeden i siedem koników. Tu chciałem pokazać ten wieczór, ten poranek może nawet skacowany, gołębie o brzasku, Kraków jeszcze pusty, ale gdzieś tam widać w poświacie Wawel i można wstąpić na śniadanie ciągle wiedeńskie, bo jest gdzie. Ileż można zmieścić w kilka fraz? I nie mogą być niekawonaławiczne, bo adresatem nie tyle powinien być poeta tylko całkiem przeciętny odbiorca.
Może źle rozumuję.
Krysiu, dzięki za tyle

Opublikowano

Mnie się podoba, bardzo lekko ujęty opis Krakowa, ale... przepraszam, że zwracam uwagę. W dwóch miejscach łamie się rym trzeba poprawić...i gołębi mrowie...może na...gołębi też mrowie,
oraz
najlepsze pod Bogiem
nasze obwarzanki.

Pozdrawiam serdecznie!

Opublikowano

"Na rogach sprzedają -
najlepsze pod Bogiem -
nasze obwarzanki.
Dzień dobry Krakowie!"

tam gdzie tłusto mi się chwieje. wszędzie jest w wersach 3/3 a w tym 2/4.

Opublikowano

Biała Lokomotywo,
"Żegnaj mi, Krakowie" jest całkowicie innym tekstem. To kwestia korzeni, więzi, patriotyzmu lokalnego, sentymentu rodzinnego i co tam jeszcze.
Tu miał być Kraków solo, bez dodatków, bo takie było założenie.
Za kilka dni będzie inny wiersz o Krakowie, bardziej ambitny i proszę o wnikliwe komentarze,
bo będzie to coś całkowicie innego.

Dzięki wszystkim za komentarze.
Zawsze bardzo oczekuję na nie, bo tylko to może poprawić moje "wierszoklecenie".
Ogromna ilość moich wierszy powstała sporo czasu temu, była swoistą korespondencją, ripostą na ... tak wiele spraw.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jak czytam takie wyznania to rozpacz bierze. może zamiast "Z" dział pod nazwą: "popołudniowa szkółka pisania wierszy"...?
:)
czytać, czytać i jeszcze raz czytać. i być aktywnym na polu komentowania innych a nie tylko czekać na tabun komentatorów ;)
pozdrawiam.
Opublikowano

Czytać, komentować.
Tak, racja. Tylko, że nasycnie wiersza dowolnymi niemal skojarzeniami, niby metaforami nie czyni poezji. Można kiwać nad takim wierszem głową i się zachwycać przypisując mu jakąś tam treść. Często to obserwuję na tym forum. Póki ktoś nie "odkryje" sensu, jest milczenie, a potem pojawiają się głosy wtórujące temu pierwszemu.
Możecie mnie krytykować, ale nie zgadzam się z tym, że dzisiaj poezja ma być swoistą zagadką, szaradą do rozwiązania i im bardziej zaskakującą, to tym lepszą. To nie czyni tekstu poezją. Mogę się mylić, to rzecz ludzka.

"Wierszoklecenie" - nie jestem tak zadufany, aby określać swój proces tworzenia inaczej, jeszcze po krytyce, ale czemu nie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To napisz to pod tą czy tamtą "zagadką".
Wg mnie nie ma "przepisu" na poezję - są różne poziomy (jak by nie myśleć - umysłowe) jej tworzenia i odbioru. Ale co jest nią a co nie jest - cóż... gratuluję odwagi ;)

A milczenie jest z lenistwa :)

Pozdrawiam i sukcesów życzę.
Opublikowano

Popsuty,
Tak to już jest, że trzeba odwagi, by choć trochę przeciwstawić się jakiemuś ustalonemu nurtowi. Ja poszukuję formy, która by spełniała kryteria łącząc w sobie myśl, ładne słowa, dobre porównania i metafory, by była spójność tekstu, czytelność, zrozumiałość.
Dziwi mnie wystrzeganie się słów określających tzw. wyższe uczucia. To nie uczucia zbrzydły, tylko my. Wiesz, że nie stronię od dyskusji i tam, gdzie uznam, że mogę coś powiedzieć o treści, czy formie to na pewno nie będę się lenił. A komentarz dam wyczerpujący, choć może kontrowersyjny.
Pozdrawiam serdecznie mój adwersarzu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   Mam nadzieję, że ten komentarz bardziej Ci się spodoba.  Wiersz jest głęgoko psychologiczny, można by go rozbierać na czynniki proste i jeszcze prostsze i długo.  Napisany z dużą wiedzą psychologiczną.  To niezwykle intymny i poruszający zapis wewnętrznego dialogu oraz procesu samouzdrawiania - poszukiwanie zagubionej części siebie (najprawdopodobniej tzw. „wewnętrznego dziecka”), konfrontacja z własnymi zaniedbaniami oraz ostateczne otoczenie samego siebie czułością i opieką.   Podmiot liryczny zaprasza nas do wnętrza własnej psychiki, którą obrazuje jako fizyczną przestrzeń- „puste pokoje” i „ściany bez okien”. Dla mnie najbardziej poruszającym momentem wiersza jest krótki dialog- "kto ci to zrobił? ty - odpowiada ledwie słyszalnym szeptem".   To moment pełen bólu, ale i uświadomienia. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że to nie okrutny świat zewnętrzny skrzywdził jego wewnętrzne "ja", ale on sam - poprzez ignorowanie go, narzucanie mu presji i odcinanie się od emocji.   Zakończenie to deklaracja miłości własnej. Słowa o krwi, która „będzie płynąć hojnie, zbawiennie” to obietnica powrotu sił witalnych. Energia życiowa, która wcześniej uchodziła w pustkę, teraz posłuży do ożywienia i ochrony własnego wnętrza.Wiersz ma formę niemal dramatyczną, przypomina zapis sceny z terapii lub medytacji.
    • Fircyk subtelny zamieszał mi w głowie, Tuzin kobiet rozkochał już w sobie . Brunetki, blondynki i rude mrugają oczami, gdy kroczy dumnie . Po co Ci taki? - mój rozum szepcze, lecz serce nie słucha, On butami je zdepcze.   Serce rozumu nie słucha, gdy zima swój biały płaszcz chowa i wiosna przewiśniegi budzi. Zielenią się pierwsze liście - serce bije, on się śmieje - butami je zdepcze.    
    • @KOBIETAłubie stokrotki, zawsze zbieram herbatę:)
    • @vioara stelelor „Życie to nie problem do rozwiązania, lecz rzeczywistość do doświadczenia” – Søren Kierkegaard.   Dziękuję bardzo za wszystkie ślady zainteresowania, pozdrawiam. 
    • @violetta   będzie! Już jest !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...