Wściekły Azot Opublikowano 10 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 yarukuri czy kurayari przypłynęli na wielkich pirogach bez jednej mapy żagla i koła zegara przywitaliśmy ich na wybrukowanym brzegu strojni w prymasa z najlepszym kwintetem smyczków pokazem sztucznych ognisk i rytuałem telekonferencji drogo sprzedawaliśmy ich na pierwsze strony pozwalali się mierzyć i dotykać za nieobrane owoce w dzień rozchodzili się własnymi ścieżkami nocą czuwali czy nie kradniemy im tarcz z finezyjnie zatrutych dmuchawek zmusili nas do zdjęcia gorszących spodni majtek koszul i wytykali śmiechem od oślepiającej nagości w szopie uwitej z gałęzi nauczyli nasze dzieci czytać ślady kapibar na włochatych liściach zapachy wododajnych lian i ugniatania wyżutej farby gromadzili nasze złoto za małpie zęby znosiliśmy rulony monet i srebrne sztućce za grzechotki z tykwy i puch rajskich kuprów rozdeptali bosymi stopami marmurowe ołtarze żeby zrobić miejsce klocowi upierzonego jaguara hucznie zjedli mnisie mięso na winie ku czci syna węża jedynego z trzciny plecionego z zastępami uskrzydlonych pekari umieliśmy już chóralnie błagać i dymić z ofiar nosiliśmy przemalowane nosy i wypchane uszy wtedy załadowali złote plony na pirogi zamknęli nas w największej stodole śródmieścia i wszystkich zakłuli szczepieniami
jacek skraba Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 warto się zaszczepić choćby nawet w największej stodole śródmieścia żeby nie zachorować na niestrawność
henryk_bukowski Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 ....No Wściekły Azocie:)...w końcu..trochę się odsłoniłeś...Moim skromnym zdaniem...dobrze jest:)))))))))...jest wyobrażnia jest poezja...W nagrodę za debiut...wysyłam Ci SHERIDAN coffe layered liquer-Original-wymlaskany w przeżuwaczkach amazońskich kobiet:)))))))-pozdrawiam henio:)
makowiec Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Ooo! Chyba pojadłeś wszelkie rozumy koleżko...:DDD Ale za bardzo nie bądz pewny...
B.A.C. Stork Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Nie myślałem, że doczekam takiej chwili... muszę zgodzić się ze zdaniem p. Mithotyna. Osobiście brakuje mi tylko głosu trąb pełzających słoni...
Wściekły Azot Opublikowano 11 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Skoryguj te słonie np. na tapiry - żeby się nie kompromitować ignorancją zoogeograficzną - i będzie gites.
B.A.C. Stork Opublikowano 12 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2011 Nie przypominam sobie abyśmy razem polowali na latające pekari albo choćby żuli farbę… świetna jest olejna…próbowałeś? No cóż, bezczelność to brak poszanowania człowieka i nie tylko… poza tym nie mogę uwierzyć, że to napisałeś… wszak poezja nie zna granic i wszystko jest w niej możliwe… a tak na marginesie zmiany geologiczne i wielkie migracje to częste zjawisko w dziejach Ziemi… kiedyś na Syberii pasały się mamuty…
Wściekły Azot Opublikowano 12 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2011 Tak a propos wiary, to im więcej piszesz, tym trudniej uwierzyć, że rozumiesz, co czytasz.
Irracja Rozyca Opublikowano 20 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2011 ... ironiczne i dość specyficzne to spojrzenie na kwestię konkwisty... ale podoba się...
Ania_Kos Opublikowano 6 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2011 To nie czas, a na pewno nie miejsce na takie uwagi, ale podoba mi się Twój nick.
szarobury Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Widzę w tym tekście groteskę. Nieco ostatnio zajmowalem się cywilizacjami prekolumbijskimi Ameryki Łacińskiej. Moja prawda jest taka, że banda brudnych, ciemnych rabusiów zdaptała wysoko rozwinięte cywilizacje, przerastające Europę i pod względem wiedzy i rozwoju urbanistycznego i społecznego. W azteckich miastach w czasie konkwisty bierząca woda nie była czymś niezwykłym. Wiedza tych cywilizacji chociażby o kosmosie zadziwia uczonych do dzisiaj. Wiedzieli o planetach, które europejczycy odkryli w XiXw. kim dzisiaj są potomkowie Majów, Azteków, Inków? Co otrzymali od wielkiego starego świata poza pijaństwem i chorobami? Dla mnie osobiście to jest mocny tekst. Pozdrawiam szarobury
Witold Marek Opublikowano 11 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2012 Konkwista konkwistą, a trud czytania konwencji, której sami nie stosujemy we własnych tekstach - także oczywisty. W większości skutecznie, efektownie pociągnięte wersy, dobrze intonowane. Obrazy emanują jakby Klimtem, w kolorze krwi i złota. Stylizacja do tego stopnia dobra, że faktycznie można z rozpędu przypisać autorowi pewną naiwność. Ryzyko zawodowe. Dla zintensyfikowania wymowy można by wprowadzić parę skrótów-równoważników w miejsce niektórych zbyt 'komunikujących' zdań; ale to już skończony i opracowany wiersz, trudno nalegać na strukturalne ingerencje.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się