Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciemność jest domem istnień
Noc kryjówką cierpień
Matka Nocy strzeże swych dzieci
Sithis zbiera ich krzywdy i troski
Nocturne ukrywa ich zbrodnie
Dzień śmiertelną jest pułapką
Ludzie wokół to żądz sługi
Sprawiedliwość równość jedność
Są prawdziwe gdy krwią wyryte
Zło i dobro zamieniły się miejscami
Zło kocha światło dnia doczesnego
Noc ukrywa dobro swym cieniem

-------------------------------------------------------------------------------------------------
(miejsce obracania medalu)
-------------------------------------------------------------------------------------------------
.....................................................szkoda że to tylko sen...................................................
Zniknęli wybawiciele bezrobotni są zbawcy
Nie potrzeba stróży odeszli bohaterowie
Przemoc nauczyła się ludzkiego języka
Gwałt stał się ekstazą seksu
Kradzież oddała sprawiedliwie odebrane dobra
Zbrodnia dokonała żywota na zemsty życzenie
Krzywda skrzywdzona sprawiedliwością Temidy
Prawda wydarła kłamstwu serce
Noc i dzień nie muszą nic ukrywać
Zło stało się dobrem i zaczęło żyć
Ciemność i światło bronią równowagi

Opublikowano

Na początku pragnę się przedstawić
mało kto zna mnie po nowym pseudonimie artystycznym
Starzy wyjadacze znają mnie jako kokopustelnik18
Pozdrawiam ich (oni wiedzą kogo)
Wróciłem by zmienić formę i styl
o to 1 próba
podpowiedz:
2 część czyta się od dołu bo czytana normalnie brzmi inaczej
stąd 2 strony medalu
mam nadzieje że się podoba i czekam na komentarze
Szczególnie pewnych osób takich jak Bea.2u
Pozdrawiam i kłaniam się nisko

Opublikowano

pomysł z odwróceniem tekstu/treści bardzo fajny, ale za dużo chcesz przekazać naraz. spróbuj zrobić oddzielne wiersze do każdej z użytych fraz, opowiedz jakąś historię, namaluj pewien obraz, by czytelnik mógł się utożsamić z peelem lub wejść w treść. powiedzmy. każdy dopełniacz spróbuj ująć inaczej, a zobaczysz, że dopiero wtedy zaczyna się zabawa z tekstem. tak dla zabawy: opisz jakąś rzecz wierszem, wyluzuj, nie bądź taki patetyczny.

hej :)
/b

a potem wróć do pomysłu z tym wierszem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale to historia opowiedziana
Dwa światy Dwie rzeczywistość
Zderzenie przeciwieństw
Realna rzeczywistość
Fikcyjne marzenia
W jednym połączone tworząc człowieka
1cz to ludzka rzeczywistość
2cz to ludzkie marzenia
Dobrze wiemy co je dzieli
Ale czy wiemy co je łączy?
Nawet w utopijnym świecie ludzkich marzeń
jest miejsce na przemoc
Pokaz ludzkiej natury ukryty
w metaforze wyimaginowania
Nie jestem patetyczny
jestem realistą wyimaginowania
to jest 1 wątek 1 forma
piszę piszę tak jak trzeba
tylko nie widać tego na 1 rzut oka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Laura Alszer dlaczego ciemnowłose? żebym się pytała?
    • @Annna2    Myślę, że Dmowski nie meblował myślenia.    To polityczne przekłamanie - żywię głęboką nadzieję.   Dopiero dzisiaj meblują Dmowskim.   A wiersz?   Tchnie historiozoficzną erudycją.   Chapeau bas!
    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...