Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

opowiedz mi czerwone światło za którym każdy wariat zna swoją prawdę
i żaden sąd nie przyzna ci racji widziałem jak anioł stróż zachłyśnięty rolą
wyprawiał na swój świat wszystkie marzenia i sprawiał że sen spełniał się
pełnią realizmu szok przychodził później zdziwiony nad trumną czarno-biały
krajobraz rozpraszał pejzaż płaczących brzóz rozdających ciepło

za mgłą już tylko wspomnienie barw ze stron gdzie zawsze powracało słońce
martwa grafika twarzy za zakrętem radosnego gwałtownego śmiechu tam
dokąd ufne spojrzenie dziecięcych oczu prowadziło budowanie domu

od ducha po ciało krzyżową przytulią wrastasz we mnie im dalej tym głębiej
najpiękniej bolesnym obrazem zanim zmrok go zatrze brnę krok po kroku
śladami kolein odciśniętych piętnem odpuszczenia wszystkich win
żując w ustach wędzidło czuwam nad twym snem by nikt go nie zburzył

Opublikowano

Cóż... miło poczytać znowu w tym miejscu jak dla mnie klasyk "made in autor" :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dear Januszu, dobry warsztat, po prostu kawał dobrej roboty poetyckiej, jednakże "ciężko" mi komentować tw. wiersze, bo tak odbiegaja od mojego patrzenia, (wiadomo, każdy ma swoje), swój styl i czucie tematu, dzielną lub mnożną słowa, są u ciebie wspaniałe momenty("każdy wariat zna swoją prawde", "martwa grafika twarzy", zanim zmrok go zetrze krok po kroku"), ale jakby gubią się, traca swoją siłę w rozpisywaniu, czego jak zapewne zauważyłeś, unikam u siebie, i jeśli pozwolisz przybliżę "moje patrzenie"

każdy wariat zna swoją prawdę
jak anioł stróż zachłyśnięty rolą
sprawia że sen spełnia się
zdziwiony nad trumną czarno-biały
pejzaż płaczących brzóz rozdających ciepło

za mgłą już tylko wspomnienie barw
martwa grafika twarzy ufne spojrzenie
prowadziło budowanie domu
od ducha po ciało
najpiękniej bolesnym obrazem
zanim zmrok go zatrze krok po kroku
czuwam nad twym snem
by nikt go nie zburzył

z niewielkimi poprawkami to byłby wiersz dla mojego odbioru, powtórzę, każdy ma to swoje, inne patrzenie na przekaz wiersza, lubisz pociagnąc słowo, pomnozyć, wybacz, jeśli czyms uraziłem, chyba usprawiadliwiam nieobecność na twoich słowach, pozdrawiam jak najbardziej twórczo
Opublikowano

. 'gdy zachodzi'


każdy wariat zna prawdę
jak anioł stróż
sprawia że sen spełnia się
zdziwiony nad trumną

pejzaż rozdaje ciepło

za mgłą wspomnienie
grafika twarzy
prowadzi budowanie
od ducha po ciało

bolesnym obrazem
zanim zmrok zatrze
czuwam nad snem
by nikt nie zburzył



-z niewielkimi przeprawieniami.. to byłby wiersz również na mój użytek..
każdy ma swoje zainspirowane patrzenie.. to prawda, ale oryginał
oczywiście jest niezrównany.

pozdrawiam serdecznie Ran

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Muszę się przyczepić, bo cuś mi tutaj nie pasi. "pełnia realizmu" - a czy jest niepełnia? Zdziwiłem się płaczącym brzozom, bo to przecież niepłakliwe drzewo, a u Ciebie ryczy, jak baba. "Od ducha po ciało krzyżową przytulisz..." i niestety nie wiem o co chodzi. Przesadziłeś z piętnem odciśniętych kolein, jakoby winy odpuszczały... zbytnio przejaskrawione i nastroszone, jak cietrzew przed kopulacją. Snu nie można burzyć, jedynie zakłócić, przerwać, spłoszyć, ale ja ogólnie rzecz biorąc się nie znam na sen-ologii. Karkołomność Twoich zagmatwanych metafor irytuje i nie pozwala na odczytanie przesłania. A czy jakieś jest tutaj? No właśnie. Nic się nie dowiedziałem. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A swoją drogą - koty. Kota się kocha tak, że nie zostawia się go na długo. On wraca zawsze własnym krokiem, jakby znał wszystkie ścieżki.   Z ludźmi bywa inaczej - im dziwnie łatwiej uchodzi, gdy odchodzą.   Może dlatego koty są tak bliskie sercu: wierne nie przez obietnice, ale przez samo bycie.    
    • @Berenika97Dużo tu już zostało powiedziane o wierszu. Oczywiście nietrudno jest skojarzyć tekst  z opisami stanów depresyjnych i  poczucia niemocy, zwłaszcza w odniesieniu do sytuacji, gdy wychodzi się z różnych psychologicznych zawłaszczeń. Wtedy nawet wstanie z łóżka jest przedsięwzięciem na miarę wspięcia się na Nanga Parbat, a zrobienie czegokolwiek, jakaś decyzyjność, sprawczość - całkowitą abstrakcją. Faktycznie, pomagają wtedy takie checklisty, jak ta opisana w pierwszej zwrotce. Jakiekolwiek działanie budzi lęk, bo osoba sparaliżowana jest poczuciem, że nic od niej nie zależy, zagubiona w niejasnych regułach świata, który do tej pory był  jej pokazywany przez chore, patologiczne filtry. To świetny obraz wyuczonej bezradności. I jeszcze do tego lekka domieszka fobii społecznej. Jak zwykle, Twoje studium przypadku zadziwia precyzją języka i przenikliwością umysłu.
    • @Arsis ja uwielbiam papa dance’owe nutki:) nikt nie ma takich z muzyków na świecie:)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak, masz rację. To jest bardzo trudne. Sport opisujesz jako dobrą szkołę pewności siebie, wiary w swoje możliwości, pokory i świadomej oceny własnej wartości, a także czerpania doświadczeń z tego, co się nie udało. Chociaż i w świecie sportu zdarzają się małe dramaty. No i w dyscyplinach, gdzie jednostki potrafią zarabiać fortuny, co prowadzi nieraz do choroby syfonowej, raczej trudno mówić o wychowawczej roli sportu...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak, masz rację. Niezależnie od okoliczności, miejsca, czasu. Nawet wtedy, gdy mogłoby się wydawać, że nie ma już przestrzeni ani upoważnienia na obecność.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...