Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

blok w którym mieszkam
ma jedenaście głów
jedna na drugiej
z płyty czołowo-betonowej

oczy i uszy
pcv

tu cień mężczyzn
wygląda jak szczurze prochy
kopczyk z obleśnym lontem

najgorszy jest zapach łazienki
przypomina mi system matriarchalny
albo rzygi po heroinie

nie znam i nie rozumiem sąsiadów
onieśmielają mnie ich psy
beztrosko obwąchujące nogi w windzie

dziesiąta głowa jest moja
z pełnym mózgiem
ciało ciężkie
tonę
w wannie

w winie skisłej herbaty
wypatruję esencji czasu
od koloru słomkowego
do czerni czerni czerni

czerni przypalanka na paznokciu
z fusów i włosów
cały udaję narkotyk

ową głową
po trzęsieniu
w dół

wita mnie czaszka z literą P
ja (Pierdolę
Piękno
Piękło
pękło)
nieważna istotność
nie liczę się w rozrachunku kondygnacji szkieletów

Opublikowano

ciekawa jestem, jak wygląda człowiek udający narkotyk... :)
hmm, bardzo podobają mi się porównania, przejścia do kolejnych sytuacji poprzez pojedyncze słowa, czyni to wiersz bardziej płynnym i atrakcyjnym

"nie liczę się w rozrachunku kondygnacji szkieletów" smutne zakończenie niosące pewien ładunek beznadziejności, który wcześniej czaszka P stara się zmylić...,
interesujące pdejście do rzeczywistości, bardzo plastyczne i dobrze oddane, proponuję jednak czasem na ten świat nałożyć barwione szkła, żeby było zabawniej, weselej :)

serdecznie Pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

w bloku nie mieszkam, ale na samą myśl, ze miałbym, na język ciśnie się cytat: "ja(Pierdolę" i podejrzewam ze mialbym podobne refleksje co do mojego bloku...
"cały jestem jak narkotyk" - rzeczywiście brzmi dziwnie
literówka - w "piekle"
pozdr

Opublikowano

Adamie
chodzenie po życiu, jak po bezimiennym blokowisku
i nawet nie szukanie przysłowiowej bratnij duszy
dobrze dozowane emocje
pasywność, poddanie sie pl poraża
samotność
to trudny, choć nie odkrywczy temat
ty umiałeś go nazwać inaczej
ciekawie
mnie brakuje barw, może odcieni czerni
pozdrawiam serdecznie
seweryna

Opublikowano

Panie Adamie nie jest to mój typ poezji ale przyznam, że bardzo mi się spodobał jest to wiersz o czymś....zdecydowanie trafia do mnie...jest niesamowity

pozdrawiam

Marcin Filip

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...