Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chcesz ze mną iść – tam – gdzie
osławione mroczki
śpiewają pieśni godowe

chcesz – zabiorę cię ze sobą
do pentagonalnego wycinka mojej duszy
tam zaczaił się skrytobójca (ze) snów
trafisz go glinianym pociskiem
lepkim uśmiechem trzymanym mocno w dłoni

pójdź – zobacz
pokażę ci świat gruboszów
albo kuklików....................................pamiętasz?
byliśmy tam podczas jesiennej nawałnicy zmysłów

nie dziw się mojemu utęsknieniu
uganianiu się za miastem odnalezionym
w zagięciach twej rogówki
powąchaj smak swoich myśli
końcem języka dotknij naskórka fantazji

widzisz mnie?
nic
nie mów – pocałuj

Opublikowano

ojojojjjjjj mniaaammm Govannii jakaż subtelność, zmiana postrzegania?? najbardziej intryguje mnie fragment "......." :))) pozwala dałączyc do interpretacji intymność. Wiersz inny niż poprzednie, jest taki delikatny, a takich mnie trzeba czytac :)))))
Usmiecham się Ana.

Opublikowano

Te kropki trzeba wymazać. Ładny początek, bardzo subtelny, spokojny, ale zakończenie wszytsko popsuło...:
"widzisz mnie?
nic
nie mów – pocałuj" - te "wdzisz mnie?" i "nic" - może zostać - ciekawy pomysł, ale "nie mów – pocałuj" - odpada! Przydałaby się jakaś metafora na koniec. Dosłowność troszkę razi :)

Aha! I postaraj się wklejać swoje utwory w jakąś formę, bo
takie chaotycznie
poukładane
zdania psują rytmikę i tworzą
wrażenie chaosu :)

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
    • Witaj - cudowny obraz namalowałaś poezją - czarujący magiczny -                                                                                                                               Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...