Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Noc jest prawdziwsza od dnia.
Światło - filmik, złudzenie,
fale, drobinki promieni;
ciemność w wiecznej przestrzeni
niezmiennie, bezmiernie trwa.

Jesteśmy dziećmi dnia.
Śnimy świetlane majaki
do swej zmyślonej Itaki,
błądząc jak widma-statki
w poszukiwaniu naszych
JA.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dokładnie - jesteśmy złudzeniami samych siebie. Któż z nas potrafi powiedzieć, czym jest w swej istocie?
Dziękuję za "siepodoba", buziaki!
Opublikowano

Dawidzie, napisałam wyraźnie, na jakiej zasadzie: bo nieskończoność jest nocą, ciemnością, to wieczna próżnia, a światła w kosmosie jest bardzo niewiele i pojawiło się jako rzecz wtórna, nabyta - wraz z materią, czy może trochę przed nią. Ciemność jest niezmienna, stała, zaś światło - to drganie, fale, cząsteczki, ciągły ruch i zmienność.
Życie zaś jest mirażem, bo zmysły nas oszukują. Materia - to w rzeczywistości pustka, przestrzeń, ciała stałe tak naprawdę nie istnieją. Atom - to jądro i elektrony, krążące w ogromnych odległościach od tegoż jądra, w dodatku nie mające masy. Materia jest złudą, Dawidzie, a my wyobrażamy sobie o sobie niestworzone rzeczy od urodzenia po grób. ;-)

Opublikowano

No krótki jest, to prawda. Ale nie wiem, co mogłabym tu jeszcze dodać. A pisać coś na siłę, to nie ma sensu.
Wbrew pozorom najmniej można sensownych rzeczy napisać o tym, co największe - o różnych nieskończonościach. Bo człowiek tego nie ogarnia, więc prawie wszystko, co na ten temat powie, może się okazać nonsensem. ;-)))

Opublikowano

Kosko droga, fajnie, że wpadłaś! Baaardzo się cieszę ze zrozumienia wiersza.
Tak, poszukiwanie własnego JA - to poszukiwanie swojego kosmosu, swojej osobistej nieskończoności.
Buziaki serdeczne. :-)

Opublikowano

Jak bardzo jesteśmy zdeterminowani własnym ja, własnymi nawet hobby, doświadczeniem.
Dla mnie wiersz jest zrozumiały, ale jakbym trochę znał jego tło.
Pozdrawiam
MarekM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczymspróbuję  jaśniej , ale nie obiecuję nic
    • nadchodzi noc nie...   to poranek   przez chwilę jeszcze nie wiesz czy śnisz czy już otworzyłeś oczy   potem przychodzi dzień ze wszystkim czego nie wybrałeś   z ludźmi którzy zostaną i tymi którzy odejdą   z tym co boli i z tym co leczy   kiedyś szarpałem się ze światem   dziś   siadam   i patrzę jak przepływa   jak chmury których nie trzeba zatrzymywać   biorę oddech i patrzę   jak poranek staje się kolejnym dniem   a ja po prostu   jestem.
    • @Migrena cudowna, nieoczywista liryka   czytając ten wiersz, ma się wrażenie, że dotyka się czegoś bardzo prawdziwego   jazz! @Migrena trochę mi się kojarzy z Nerudą...
    • Dobranoc    Nadchodzi ciemna i cicha noc, wydawałoby się że łatwo pogrążyć się w głębokim śnie, jednak nie mi to pisane, bo odwiedzasz mnie każdej nocy, i mimo upływu miesięcy, zasiadłeś mi głowie, jak demon, który chce cię opętać i pozostawić rany na zawsze.   Ale w pamięci zapisały mi się spokojne noce, kiedy kołdra miło grzała moje ciało, a poduszka była miękka niczym owieczka, w mej głowie stosy myśli układały się w nicość, bo życzyłeś mi dobrej nocy, tak jak rodzic tuli dziecko do snu po koszmarze, tak samo ty zmieniałeś kolory rzeczywistości tym prostym słowem.   I było mi tak jakby ktoś każdej nocy również myślał o mnie, że może to ja tym razem zasiadłam w czyjejś głowie, ale nie tak na chwilę, tylko na stałe.   Jednak potem te niby nie straszne noce zamieniły się w piekielnie mroczne, bo myślałam o gwiazdach, lecz one nigdy nie myślały o mnie, tak jak ty, zapomniały o duszy dobrej.   Jednym słowem zmieniałeś moje koszmary w niebywałe sny, bo mnie tam kochałeś  i było mi z tym dobrze, bo sen zaczął koić me rany, a nie je pogłębiać.   Kiedy przestałeś, w nocy na zegarze widziałam już bardzo późną porę, jednak z bólu w moim sercu wypływały myśli, przez które me oczy się nie zamykały i okazało się że spędziłeś mi sen z powiek.   Noce dla innych ciche, dla mnie stały się zatrważająco głośne, bo nie daje mi spokoju myśl, że może znów wypowiesz słowo, dzięki któremu spokojnie zasnę, ale tylko może.
    • @Mel666 Dziękuję :-) Będzie ok. 10 kawałków, wrzucam stopniowo na emuze.me, a sam na YT. Dla zabawy:-) A jeśli ktoś przy okazji zobaczy w tym jakąś myśl, to też dobrze. Ma być atrakcyjnie muzycznie.   @Mel666 W sumie, żadne założenie (Bóg jest właścicielem/materia (what?) sama się zarządza bez planu) jest dobra, jeśli pozwala nam uporządkować świat w swoich głowach. @Mel666 Mel, bardzo oryginalnie piszesz, cieszymy się każdym Twoim wierszem. Spadam już, spróbuję zasnąć. Nie wiem, czy prysznic pomoże czy zaszkodzi :-) Dobranoc :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...