Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


kiedy czuję się jak psiak
kamieniem słowa ugodzony
empatią ukoj żal powoli
aż pierwsza dam ci znać
że nie boję się
zaufać

Tak. Przyjaźń opiera się na zaufaniu.
Dziękuję Bolku.
:)
Serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Masz rację, Aniu. Ciepło bliskiej osoby jest niezbędne do normalnego funkcjonowania i cieszenia się życiem, dlatego tak za nim gonimy. Niestety, nierzadko umyka przed nami jak zając ...
Dziękuję za czytanie i komentarz.
:)))
Serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj - warto było przeczytać ten wiersz - ponoć nas jeszcze nie było a drzewa tak - do dziś             ozdabiają świat  - zasługują na to by o nich pisać takie jak twój  wiersze -                                                                                                                                             Pzdr.wieczorowo.
    • uwaga asteroidy! gdy przemierzacie  szlaki Drogi Mlecznej baczenie na nie miejcie... stokrotki i tulipany dziś są jakby mniejsze! a chór zalotników śpiewa Penelopie pieśń miłosną... dwa plus dwa  nie zawsze wynosi cztery to złośliwość kosmiczna rudego lisa Przechery srebrny pył galaktyki przelewa mi się przez palce  prawej dłoni... ech! Antoni....Antoni... jajo cię obroni !
    • ile nici Neli        
    • bez tytułu   W kościele sztuczne śpiewają dzwony, Na placu dusze - wywiane do pnia Nocą podróżnik zbłądzony – Nie ujrzy przeszłości dnia.   Nim ciemność – Słońce       w swe szpony złapie, Nim głuchy dźwięk – zaleje ulice, Tak los swój trzyma ten człowiek w łapie, Gdy czasu bieg prowadzi na szubienice   Ten świat kiedyś piękny, Zamienił scenerię na rozpacz Kruchości słowem zaklęty: Patrz, jak przemija, no patrz…   Wśród parków złotej jesieni; Siedząc, pod drzewem akacji  Na nie swoich rękach niesieni – Pociągiem życia jadąc stacja, po stacji.   Na twarzach zwyczajnych ludzi Uczuć pustynia wyschła na wiór. Jak we śnie, gdzie nikt się nie budzi – Marność, niczym paw bez swych piór   W dawniejsze bary, Zawital pustych podmuchów szept; Za cóż rzucono kary Tej złudnej podróży drept?   Wśród tanich obrazów, Krokiem ganiając cel Jak w książce dawnych wyrazów, Widać marmurów biel.   Samotnością strudzona droga – Do nikąd nie prowadzi już ; Zapomnienia zima sroga Odległych wspomnień naniosła kusz.   Stąpając krokiem wolności, Zniewala zegara dźwięk Z uczy – dla zmarłych gości Słychać kieliszków brzdęk…   Odgłos lanego wina; Echo wesołej gawiedzi Czekają, jak cała rodzina Czekają, aż ktoś ich odwiedzi.     Trzciny targanej na wietrze Odmierza szklana klepsydra czas. Cień - przez trwałość rzucony Wiąże każdego z nas;   Kim my jesteśmy na planszy tej gry? Czasu oczyma - przerażeni na śmierć. Gdzie żywot się kończy, kolejny zaczyna W obłokach chmury, do góry leć…
    • @Andrzej_Wojnowski dzięki serdeczne, interpretacja- super! @Andrzej_Wojnowski

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...