Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...i to co niegdyś bywało tak przyjemne,



znikąd wzięło i jakby umarło już we mnie.

Zamiast cieszyć i darzyć spełnieniem,

zatruwało mnie, wlewając do naczynia monotonii nasienie.

Z larwy regularności, bardziej człowiecza cząstka się przeobraziła.

Motyl ten zabrał komfort i sen, odtąd ważniejsza była chwila.

Z początku wydawałem się jak rozstrojona maszyna.

Części na ludzkie mi inni wymienili i w sumie to chyba ich wina.

Bo jakby od niedawna tak lubię.

W sumie,

i niezmiernie mi się to podoba.

Gdy zrywam ze schematem by pobyć sam z muzyką, pomiędzy czasem jednym a drugim tylko ja i ona.

Gdy papieros dogasa pod podeszwą i do przełyku wpada cząstka jedzenia tytoniowym dymem nasączona.

Gdy moje nowe narządy głód niwelują jak na parkingu samochodowym przedłuża się rozmowa.

I oby mi tak dalej było bo to moja nowa ulubiona choroba.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...