Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rycerze dla Was tracili głowy
Pod zastaw nieraz wstawiając zbroję
Byle dogodzić dla białogłowy
albo zniewolić jakąś dziewoję

Ja tam rycerski nigdy nie byłem
Za co w młodości zbierałem baty
Od słabszej siostry, młodszego brata
No i od mamy oraz od taty.

Życie też często dawało w dupę
Zwiększając plon już i tak obfity
Więc jak wynika z powyższej treści
I w kwiecie wieku też byłem bity

Żona też siły nadużywała
I tłukła wszystkim tym czym popadnie
A że cholera była zadziorna
Więc dziś wyglądam nieco szkaradnie

U schyłku życia choć brak mi ikry
To nie ma miejsca na płacz i lament
Bo choćby nawet ostatnim tchnieniem
Już czas najwyższy spłodzić testament

W mym testamencie poczynię zapis
Byłem niedojdą lecz dżentelmenem
Który choć bity był przez kobiety
Nie rzucił w żadną z nich cyklamenem

Nigdy nie skarżył się na niedolę
Pokornie znosił ból i udręki
Który gdy trzeba i łzę uronił
Lecz na kobietę nie podniósł ręki

Kwiaty i owszem gdy było trzeba
Tak pojedyncze jak i naręcze
Niejednokrotnie dawał wraz z sercem
Albo je wplatał w poezji tęczę

Wiersz diametralnie inny od innych
Ze świętem Kobiet i w tle i w matni
Lecz napisany dla Was Kochane
i oby nie był to wiersz ostatni

Opublikowano

nigdy nie rzucił w nie cyklamenem
ani hiacyntem czy też kaktusem
czasami tylko posmyrał wenę
w miejsce co człeka najbardziej kusi

nigdy nie skarżył się na niedolę
udręki znosił w ciszy alkowy
teraz skruszony na łożu poległ
testament pisać nagle gotowy

miast ból odczuwać za swoje grzechy
owszem go bolą niepopełnione
oko figlarne pragnie uciechy
to kokieteria ale nie koniec

więc pisz nam wiersze wspaniały Heniu
kosmate myśli niech legną w grobie
swój pazur twórczy nie chowaj w cieniu
bo w kalendarzu znowu Dzień Kobiet
:)))

pozdrawiam Jacek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Poeta – mówca ma przechlapane,
od tatuaży przeróżne spece
ci to dopiero wiedzą, że żyją
kiedy dziargają ciało kobiece.

To dla nich przecież każda gotowa
pozbyć się stringów, halki, stanika
obdarzyć wdziękiem, miłym uśmiechem
a on jej szpilę pod skórę wtyka.

Poeta może gdy ma fantazję
na fali zmysłów się potelepać
„tatuażysta” zaś ma to w dupie,
on może bowiem dupę oklepać.


Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Niejedna wena lub jej rywalka
Co to z poezją była na bakier
Jeżeli tylko miała potrzebę
Brała poetę pod włos na lakier.

On nieświadomy wagi zagrożeń
Pozwalał wodzić się …, za nos także
Skoro on nie chciał to ja tym bardziej
O molestację jej nie oskarżę.

Wenie nie trzeba było nic więcej
Ponadto co już zdobyła sprytem
Poeta też był zadowolony
On przecież także… posiadł kobitę.

Żyli bez ślubu, na kocią łapę
Wiedząc, że dni ich są policzone
Ona ambitnie szukała wieszcza
Poeta tylko, chciał ją za żonę.

Drogi poniosły ich w różne strony
Lecz nie wykluczam i takiej sceny
Że ona spuści co nieco z tonu
a on powróci do swojej weny.

Serdecznie pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Chociaż nieśmiało jednak zapytam
bo zawsze łaknę ciut więcej wiedzy
i miast zgadywać lub słuchać tego
o czym doniosą życzliwi szpiedzy

z ust Twych usłyszeć chciałbym ponownie
ale tym razem z większą precyzją
czym kierowałaś się pisząc miło
i co się kryje za tą decyzją

czy to, że piszę o Waszym święcie
bo strofy wiersza z datą się zbiegły
czy to, że chociaż maltretowany
poddańczo byłem dla Was uległy.


Serdecznie pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Chociaż nieśmiało jednak zapytam
bo zawsze łaknę ciut więcej wiedzy
i miast zgadywać lub słuchać tego
o czym doniosą życzliwi szpiedzy

z ust Twych usłyszeć chciałbym ponownie
ale tym razem z większą precyzją
czym kierowałaś się pisząc miło
i co się kryje za tą decyzją

czy to, że piszę o Waszym święcie
bo strofy wiersza z datą się zbiegły
czy to, że chociaż maltretowany
poddańczo byłem dla Was uległy.


Serdecznie pozdrawiam
HJ

miło że rymem i sprawnym piórem
to międzywersem chciałam poecie
dzień jak najbardziej każdy jest świętem
kwiat bez okazji kochańszym przecież

facet uległy mi nie pasuje
to jakby ślimak czy galareta
ma być stanowczy inteligentny
nie chamski bokser bo taki przepadł

jeśli go nadmiar siły rozpiera
niech rąbie drzewo buduje domy
niech mnie na rękach a będę wielbić
na rogach ulic chwalić znajomym

ach jeszcze cosik bo zapomniałam
zgodzić od święta też miewam rację
mógłby i wiersze czasami pisać
mieć trochę kasy no i fantazję

:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Chociaż nieśmiało jednak zapytam
bo zawsze łaknę ciut więcej wiedzy
i miast zgadywać lub słuchać tego
o czym doniosą życzliwi szpiedzy

z ust Twych usłyszeć chciałbym ponownie
ale tym razem z większą precyzją
czym kierowałaś się pisząc miło
i co się kryje za tą decyzją

czy to, że piszę o Waszym święcie
bo strofy wiersza z datą się zbiegły
czy to, że chociaż maltretowany
poddańczo byłem dla Was uległy.


Serdecznie pozdrawiam
HJ

miło że rymem i sprawnym piórem
to międzywersem chciałam poecie
dzień jak najbardziej każdy jest świętem
kwiat bez okazji kochańszym przecież

facet uległy mi nie pasuje
to jakby ślimak czy galareta
ma być stanowczy inteligentny
nie chamski bokser bo taki przepadł

jeśli go nadmiar siły rozpiera
niech rąbie drzewo buduje domy
niech mnie na rękach a będę wielbić
na rogach ulic chwalić znajomym

ach jeszcze cosik bo zapomniałam
zgodzić od święta też miewam rację
mógłby i wiersze czasami pisać
mieć trochę kasy no i fantazję

:)



Tak też myślałem ale przez grzeczność
nieraz zapytać się też wypada
czego uczono mnie i po szkołach
i samo przez się bowiem ogłada

nawet najbardziej ugrzecznionemu
na każdym kroku o każdym czasie
oraz bez względu na okoliczność
zawsze pomocna zawsze przyda się

Skoro już wszystko jest wyjaśnione
żegnając jeszcze tylko nadmienię
że owszem parę zalet posiadam
i jedną wadę – puste kieszenie

za to fantazji mi nie brakuje
tej mam czasami nawet w nadmiarze
o czym niebawem będzie wiadomo
kiedy kolejny wiersz się ukaże.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



że owszem parę zalet posiadasz
puste kieszenie nie ma problemu

to musisz wać pan sprytem się sprzedać
a o kieszeniach głośno nic nie mów

mam pewien pomysł nie wiem czy dobry
mógłbyś się w papier sam opakować
powierszowany z ładną kokardą
poetki kupią spokojna głowa


:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



że owszem parę zalet posiadasz
puste kieszenie nie ma problemu

to musisz wać pan sprytem się sprzedać
a o kieszeniach głośno nic nie mów

mam pewien pomysł nie wiem czy dobry
mógłbyś się w papier sam opakować
powierszowany z ładną kokardą
poetki kupią spokojna głowa


:)



To, że kieszenie puste nie znaczy,
że się nie śmierdzi tak zwanym groszem
naście tysięcy wisi na koncie
tylko nikomu, o tym, sza – proszę.

Owijać w papier się nie zamierzam
choć pomysł dobry a nawet przedni
wyjrzyj za okno a się przekonasz
ludzie w ubraniach chociaż są biedni.

Ja się krezusem mogę okrzyknąć
gdy uwzględnimy marzeń bogactwo
lecz chyba jednak dam temu spokój
bo to by było tylko dziwactwo.

Co do poetek to poczekajmy
bo choć tu bywam i sporo piszę
to prócz zachwytów oraz krytyki
o żadnej randce jakoś nie słyszę.

Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Nie zawsze lukier bywa osłodą,
ironii nutka też nie zniweczy
dobrych stosunków nawet i wtedy
kiedy się czemuś z humorem przeczy,

ja zaś uwielbiam takie klimaty
i ingeruję w nie dosyć śmiało
może dlatego, że do tej pory
jakoś od żadnej nie oberwało

mi się do dzisiaj i mam nadzieję
że jeszcze długie lata upłyną
nim jakiekolwiek baty i razy
na moje plecy za wiersze spłyną

bo gdy sięgniemy w przeszłość pamięcią
niejednokrotnie „stałem okoniem
do płci nadobnej a przeciwnicy
już zacierali z radości dłonie,

że to nareszcie, że to tym razem,
że przesadziłem nieco w mych słowach
pewni, że teraz wezmę po garbie
a ja jak feniks, ciągle od nowa …


Dziękuję za ocenę wiersza
Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Henryku, ja już wiem, że nie będzie ostatni...
Brawa dla autora..! i komentujących, to też trzeba napisać.
Dzięki za poprawienie nastroju..!
Pozdrawiam... :)



Nikt by nie wstawiał tutaj wierszyka
bez świadomości, że się ukaże
choćby jedyny jeden raz pod nim
komentarz, bowiem to komentarze

windują w górę, staczają w przepaść
lub są natchnieniem dla odpowiedzi
dlatego każdy, każdy piszący
chętnie pod wierszem komentarz śledzi

ja też odnoszę się i do uwag
i od krytyki na bok nie czmycham
bo choć nie kładę po sobie uszu
to na krytyka jednak nie prycham

albowiem krytyk swym komentarzem
od wiersza lepszym niejednokrotnie
cośkolwiek doda, dołoży, skreśli
albo wiersz cały na strzępy potnie

dlatego cenię to co pod wierszem
jeżeli są w tym jakieś nauki
i odpowiadam, a milczę wtedy
kiedy ktoś wstawia mi banialuki.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano
Wiersz diametralnie inny od innych
Ze świętem Kobiet i w tle i w matni
Lecz napisany dla Was Kochane
i oby nie był to wiersz ostatni


Heniu, cudowne życzenia dla Nas - dziękuję
i ściskam Cię najcieplej, chociaż wiosna jeszcze daleko (u mnie - przynajmniej)
buziak!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





A na mojej działce stoi grill, kominek
i w każdą sobotę jest kilka dziewczynek
a że poniektóre z nich to już mężatki
to przychodzą do mnie lecz nie wąchać kwiatki

bo te jeszcze z ziemi nie chcą się wynurzyć
a panie przychodzą żeby pobajdurzyć
raczej z moją żoną więc ja z ich mężami
raczymy się obok zimnymi trunkami

tudzież mięskiem z grilla lub tłustym śledzikiem
pod ten jeden głębszy za jednym połykiem
a z powyższej treści wywnioskować można
że już do nas wiosna zbliża się z ostrożna

a ja Ci zaręczam że gdy świt nastanie
będzie u nas huczne wiosny powitanie
łap więc za neseser, bilet do Szczecina
bo u nas niebawem wiosna się zaczyna.




Madziu nie zwlekaj, przyjeżdżaj, wiosna czeka.

Pozdrawiam Cię serdecznie i wiosennie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Co za wytwór, kto tu mieszał
Dzień Mężczyzny? – po co? komu?
Chcecie żeby dzień kolejny
siedział w knajpie a nie w domu?

Chłop na taką okoliczność,
to wiadomo od stuleci,
nie usiedzi w domu z babą
lecz do knajpy biegiem leci.

Tam podobnych mu „świętoszków
spora grupka okupuje
bar i stołki bo mężczyzna
rodem z Polski tak świętuje.

Towarzyską mamy duszę
my Słowianie, my faceci
więc nie dziwcie się kobiety,
że co drugi tam poleci.

Ja też lecę bo to na mnie
tam przy barze brać już czeka
i nie patrzę, że małżonka
pochlipuje i narzeka.

Kiedy Polak coś świętuje
wtedy idzie na całego
a ja będąc bardzo skromnym
idę tylko na jednego.


Madziu dziękuję za pamięć, za ukłon, za całusy, za przytulenie do serduszka
tylko nie mogę zrozumieć jednego – dlaczego umykasz?

Pozdrawiam Cię serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje 

      No więc tak łapię 

      stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz

      cóż 

      szkoda że 

      już 

      wiem kim jestem nie 

      pytam już 

       

      czynem cham z najgorszych 

      nienawiści pelen

      ku mi bądź 

      mi czyny które 

      popelniał tamten nieświadomy swego 

      bytu życia 

      w ktorym

      spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał 

      a chciał mieć a nie być 

      a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia

      ten najmłodszy wpatrzony mówiła 

      matka a ja go niszcząc za dzieciaka

      wiem czemu 

      nienawiścią pała czrmu

      czemu chce 

      być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem

      miałem jak bilem

      biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić 

      krew z krwi

      oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć 

      i mam na to jej odpo wiedź

      jesteś chory wiem 

      i wciąż czuła że musi być blisko mnie 

      drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny

      kurwy chuje cham 

      ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka 

      jak Wielka Improwizacja 

      potrzebujesz Boga

      masz w sobie diabła 

      opętanie 

      egzorcyzmy nic nie dały a może 

      po tem staje się sobie bliższy 

      długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem

      wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz)

      ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy 

      gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli 

      dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę 

      nie jestem sobą 

      leki wypisane odzez psychiatrę 

      znika objaw co spać nje daje

      rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn 

      ale oni mają dostęp 

      a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem 

      niewstanie w trybie strumień nieświadomości 

       wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości 

      bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym

      moje odbicie

      gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę 

      podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem 

      (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie)

      że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek 

      nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie

      prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom

      zabity anioł 

      jest moją sprawą

      daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać 

      opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara 

      nic nie doświadczać poza granicami wszechświata 

       

      oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem 

       

      W sklepie pełnym pomarańczy 

      ominę je

      Prosto w stronę gdzie flaszki

      Obejdzie się niesmakiem

      Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej 

      Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem

       

      i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie

       

       

      ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH 

      CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA

      ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ 

      WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM 

      ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje  No więc tak łapię  stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz cóż  szkoda że  już  wiem kim jestem nie  pytam już    czynem cham z najgorszych  nienawiści pelen ku mi bądź  mi czyny które  popelniał tamten nieświadomy swego  bytu życia  w ktorym spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał  a chciał mieć a nie być  a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia ten najmłodszy wpatrzony mówiła  matka a ja go niszcząc za dzieciaka wiem czemu  nienawiścią pała czrmu czemu chce  być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem miałem jak bilem biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić  krew z krwi oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć  i mam na to jej odpo wiedź jesteś chory wiem  i wciąż czuła że musi być blisko mnie  drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny kurwy chuje cham  ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka  jak Wielka Improwizacja  potrzebujesz Boga masz w sobie diabła  opętanie  egzorcyzmy nic nie dały a może  po tem staje się sobie bliższy  długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz) ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy  gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli  dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę  nie jestem sobą  leki wypisane odzez psychiatrę  znika objaw co spać nje daje rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn  ale oni mają dostęp  a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem  niewstanie w trybie strumień nieświadomości   wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości  bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym moje odbicie gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę  podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem  (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie) że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek  nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom zabity anioł  jest moją sprawą daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać  opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara  nic nie doświadczać poza granicami wszechświata    oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem    W sklepie pełnym pomarańczy  ominę je Prosto w stronę gdzie flaszki Obejdzie się niesmakiem Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej  Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem   i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie     ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH  CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ  WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM  ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA    
    • Boże dziś i nigdy nie składam rąk do modlitwy Znaku krzyża do Imion Jakie Nosi Twoja Trójca W Jednej Osobie nie czynię  Czy słowami w myślach wystarczy że to powiem czy to za mało by mnie Twoje Boskie ucho nastawione w moją stronę wysłuchało Boże dwa razy dziennie modlę się słowami modlitw  Tej której nauczył nas Syn Twój Boży gdy milenia temu urodzony ze znamieniem skazania na śmierć tych którym chciał pokazać miłość i szczęście jak żyć by Raju dostąpić  Druga modlitwa do tego który rządzi jak karty historii pisze i czas dla niego jest njestotny bo jest zarządca linii okręgu który wszechświat tworzy Boży zaczęty jednym tajemniczym słowy Trzecia modlitwa do niepokalanej grzechem Matki Syna Papież Polak otoczył ją kultem i ja też się ku jej wyjątkowości przychylam w modlitwach Wieczorne modły mają jeszcze urywek koronki ze słowy gdzie krew Syna poświęcona za grzechy nasze i świata były wybaczony   Ale dziś jest dziś jestem niewstanie  Jestem pod wpływem i chaos używki w płynie twardej i strasznej sprawia że modlitwy nie przychodzą z automatu i mylą i xapomjnaja słowa się  Dziwne nie  Uczone od dziecka wpojone jak twarda stal słowa znikają a ja wpadam w tym niestanie by pomodlić się swoimi słowy  Tylko jak to zrobić gdy Byt jak Boży jest mi niepewny  Ten z Księgi  Starego Nowego słowa  Testamenty Ojca który patrzy i widzi Mi się nie widzi Pytasz więc czemu te modlitwy Bo przyszło mi usłyszeć słowa że gdy będziesz modlił i żył po chrześcijańsku uwierzysz ale nie Wierzę w wyższą świadomość  Coś co jest zawsze i wszędzie i wie  ale tylko patrzy jak po pierwszym tchnieniu w nicość jak pierwsza była liczba jak jedynka  Obserwuje i wie co dzieje się co stanie się ale nie do końca czeka na nas po drugiej stronie gdzje dusza zawedruje gdy ciało opuszcza Jestem Heretykiem saracenem w Boga nie wierzę ale dziś moje ręce ułożone na ekranie klikają w klawiaturę chcą by Bóg usłyszał mnie i zwrócił uwagę choć miał już prawo zwątpienia w moją osobę i mógł przestać czekać na mnie z rajskim życiem po ostatnim oddechu Oj Boże możesz już na mnie nie czekać na szczycie gdzie chmury pod nami płyną po niebie jak owce białym wełnianym spokojem który pasuje do koloru skrzydeł szat i źrenic tego który jest Aniołem Twoje Boże armie anielskie spoglądając na mnie mogły opuścić mnie z nadziejami na szczęście  Gdzje nie słuchałem duszy której połączenia nie czułem  tylko glupi ślepy głuchy  chciałem mieć nie być  Kochać i miłość to słowa które można jedynie z duszy definiować a nie wyvzytanymi słowami w książkach albo podejrzanymi zachowaniami w filmach postaci  Niekumaty na empatii nie zauważyłem innych  Ani ich potrzeb ani ran których zadania jestem ich winny  Boże moje modlitwy to jak zacznę od Amen jak rozmowę telefonem zaczyna się halem (od halo zastosowałem odmianę) Czy masz dla mnie na wadze ostatecznej gdzie grzechem i jego ciężarem wskażesz co się nieśmiertelnej duszy spelni na zawsze Czy kilka słów do paru dusz które dały im chwilę dopaminowego szczęścia te rymy w wierszach wypowiedziane w nieświadomości mają wagę wobec czynów i krzywdy której jestem winny  czy słowa litości wobec moich krzyków  gdzie zauważona choroba to stan umysłu czy zgnilizny tu duszy nie narządów jak bebechy i styków w mózgu jak przyszło mi poznać diagnozę gdy na kozetce wylądowałem  Boże proszę miej na uwadze że nawet diabeł może mieć nadzieję na pojednanie  Synu przyjdziesz po raz wtóry Nie pokonuj już śmierci i piekła  doprowadzić musisz Lucyfera do zrozumienia że wszystko dzieło Boże i wszędzie wszystko Rajem w szczęściu i miłości może płynąć jak spokojna rzeka wlewać się do oceanu krwi w Bożym sercu Przytul diabły i karm je miłością jakiej zechcą dzielić się z ludzkością  Poznanie owocem zakazanym różnicy dobra i zła było potrzebne by docenić czym jest szczęście  Boże czy już nie dość strachu w nas  nie dość zła przyszło nam znać by docenić pamiętając wojny ból ubostwo i bycie nikim wobec tych co z batem i mieczem nad nami losami kierują  Boże już wiemy jak smakuje proch i czym jest ryzyko skończenia cywilizacji atomem  Ostateczna z wojen już się rozegrała  Urodzony by go na śmierć skazać nam i diabłu pokazał że można go pokonać  Ostateczna ofiara tego bez grzechu który dla uwolnienia istot ludzkich od ciężaru ich grzechów skonał A chciał tylko otworzyć serca  Ale nie zauważyli kim jest ci którym chciał odebrać życie w orzywilejach  Kolej pojednać się z pierwszym zbuntowanym z pierwszym wrogiem  skrzydeł odebranych straconym do piekła dać miłość którą odda i przestanie czerpać w ludzkich grzechach jak karmić się upadkiem jak złem i strachem i pychą pożądaniem nie być drogowskazem z fałszywą drogą na szczęście z posiadaniem władzy i pieniędzy  Boże co tacy jak ja mogą  Gdy oni tam są  Gdy Ty tam jesteś  miałem się modlić ale nie wychodzi mi to za dobrze proszę wskaż  drogę  Gdy już to uczyniłem powinienem znać Twoją odpowiedź  Otwórz serce bym umiał szczerze powiedzieć kocham Nie wypada prosić Boga wszak on juz wszystko co mógł nam dał reszta to nasza droga i wybory i nadzieja na kolejną z szans Nie wątp w nas Amen w imię Trójcy która kocha nas. 
    • Kiedy pojawia się taki gniew, kiedy poeta staje się sumieniem narodu, wkrótce naród się budzi.   Wierz mi, wyjdę na ulicę, bo jestem świadomy jak jesteśmy zeszmaceni przez "kwiat głupoty narodu". Tyle hipokryzji w geopolityce jeszcze nie było, to i w kraju wolno "wszystko"? Bez mojej zgody. To rola mężczyzn, zwłaszcza młodych ciałem lub duchem. Pzdr.
    • Są na przykład takie kaloryfery,  które są na przykład pordzewiałe i ciekną.   Są na przykład okna,  które nie na przykład,  lecz naprawdę są nieszczelne.    Są na przykład sufity,  z których cieknie deszcz.   I ściany są na przykład mokre i stopy,  na przykład bose, mokną od podłogi,  która jest na przykład wilgotna.   I ubrania są na przykład mokre,  bo szafa przykładowo cieknie.   I wszystko jest na przykład mokre i na przykład cieknie.   I na przykład jestem ja,  który na przykład usiłuje,  pisać suchy wiersz.
    • @hania kluseczka kto wg Ciebie Haniu?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...