Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z cyklu Kuba "kontra" uczucia pt. "Zima"



2010

Szczęście i spełnienie ?? To stany których nie znam , myśląc ukojenie-Wciąż do tego zmierzam , patrząc przed siebie..ale w oddali spotkałem się z sercem które mówi."Nigdy więcej,tobie nie zaprzeczę" cichutko szepcząc : uczuciu pozostań wspomnieniem...

2010


Myśląc zawziętość,podupada codzienność . Stan uczucia to nie zmienna konieczność .To jak kochać to tylko na wieczność , me serce ze stali , pamięta płomień rozjarzony w twych oczach który na wieczność pozostanie w tej stali podsycany mową i ciałem


10.01.2011

Będąc z dala , jesteś jak Atlantyk- takie dalekie i tak nie spokojne są moje myśli jak nie spokojne są cykady w porze letniej brnące na wietrze do tej jednej , jedynej królowej , która jak Helena warta była wojen . Tak ty jesteś dla mnie tym czym dla araba na pustyni jest woda i tym czym jest blask słońca po burzy bez końca . Tak moje serce bije inaczej , gdy tylko ujrzy oblicze tej pięknej istoty , która trudno nazwać w językach mi dotąd poznanych .


12.01.2011

Tak piękna i dotąd nie poskromiona , jest wszędzie w koło ale rdzeń pozostaje pusty , pytam więc w góre wznosząc ręce , dostając odpowiedz- skurczu w mej ręce . Dlaczego ? powtarza się pytanie , kiedy ciebie spotkałem to już to wiedziałem ,lecz ci się do tego nie przyznałem bo finał ... mógłby wyjść dosyć niedbale . Dlatego cierpię już miesięcy pare i pytam Dlaczego ? Mam nadzieje ze czas pokaże to o czym myślę codziennie przed spaniem że ty i ja to tak naprawdę jedność rozdarta gdzieś na początkach edenu . Dlaczego ? powtarzam gdy tylko pomyśle , jakie cudowne były te chwile , gdy w jedności pozostaliśmy chociaż przez chwile. Tak pytam się więc samego , Dlaczego ? tak trudno zbudować jest Tą Miłość ??

16.02.2011

Śpię i Śnie o Śnie w którym Śnieg,Śnieży zimnym Puchem a ty Sięgając do mych Śrub ,stając u Mych wrót,niczym Ślusarz wkradasz się bez słów i znów Sierpień od stóp do głów .Śnie o dobrym Śnie ? Śnił bym dobrze lecz Po Sierpniu powraca Śliska myśl że Śnieg już tuż tuż a ty zostawiasz mnie po Środku tych wrót gdzie Śnieżny chłód przenika tym razem nie pozostawiając Śladów , takich jak ty zostawiłaś mi już i choć oszroni je Śiwy chłód . Ślad twój zostanie na Wieczny byt.

Opublikowano

Cytując klasyka: to ptak! to samolot! nie... (chyba tak to brzmiało). Powiedziałbym, że to pamiętnik lub dziennik - na to przynajmniej wygląda. W dodatku jest stylizowany (może to odległe, ale od razu pomyślałem o "Pawiu królowej...).

Kombinuję sobie z interpretacją, zestawiając poszczególne fragmenty z tytułem. Jest w tym coś ciekawego, niewątpliwie, ale...

pierwszym krokiem powinno być zadbanie o oprawę graficzno-stylistyczną tekstu i takie drobiazgi jak interpunkcja, daty (2010) czy nazwy własne, wówczas tekst byłby łatwiejszy w odbiorze. Można by także - właśnie po poprawkach - trochę podumać i utwór rozwinąć, bo parę potencjalnie ciekawych motywów w swym dzienniku-pamiętniku zawarłeś.

pozdr.

Opublikowano

"Śpię i Śnie o Śnie w którym Śnieg,Śnieży zimnym Puchem a ty Sięgając do mych Śrub ,stając u Mych wrót,niczym Ślusarz wkradasz się bez słów i znów Sierpień od stóp do głów .Śnie o dobrym Śnie ? Śnił bym dobrze lecz Po Sierpniu powraca Śliska myśl że Śnieg już tuż tuż a ty zostawiasz mnie po Środku tych wrót gdzie Śnieżny chłód przenika tym razem nie pozostawiając Śladów , takich jak ty zostawiłaś mi już i choć oszroni je Śiwy chłód . Ślad twój zostanie na Wieczny byt."

Jakich Śrub ?? I czemu wszystko jest z dużej ?? Stosuje się czasem zabieg taki jeśli chce się podkreślić znaczenie jakiegoś zjawiska czy przedmiotu w tekście, ale podkreślać znaczenie aż dwunastu elementów ??? w tym co najmniej ze 4 które występują tylko raz. Domyślam się, że przeczytałeś parę podobnych tekstów u innych i wydawało ci się, że cokolwiek wtłoczysz w tą formę to powstanie świetny tekst, ale nie ważne jakiej "super formy" byś nie użył to i tak musisz ja wypełnić kawałkiem solidnej, poprawnej literatury. Więc nie rozglądaj się za formami, tylko napisz prosty klasyczny tekst, bez udziwnień, a jeśli nawet to nie w takim stężeniu, bo ta mikstura twoja jest trująca. Wrzuć go i wtedy się zobaczy co z tego będzie, bo to to, za przeproszeniem jest jakiś bełkot straszny, ale że wymyśliłeś ten bełkot to myślę, że i coś porządniejszego umiałbyś napisać.

pozdrawiam

Opublikowano

Dzięki za komentarze :)

Widzę że nie zrozumieliście do końca tego co wyraziłem tymi słowami :)

W każdym tekście jest pewien klucz który zawarłem . Pewne słowa / duże litery itd wszystko jest podciągnięte pod liczby no ale nikomu nie zamierzam tłumaczyć na czym to polega :)
Wszystkie teksty były pisane w stanie że tak powiem "Oświecenia" na wzór Dostojewskiego. Dobry dym + burza emocji :)

Pozdrawiam Jakub

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To po co umieszczasz tekst będący dla "niewtajemniczonych" niezrozumiałym infantylnym bełkotem skoro nie chcesz wytłumaczyć skąd to się wzięło ??? Zapewniam cię, że mój warsztat wystarcza mi w zupełności i na pewno nie mam zamiaru czerpać z cudzego oświecenia... więc spokojnie możesz wyjawić swój sekret literacki...

Jaki znów Dobry dym ???

Może jestem ignorantem wobec tego oświeć mnie.

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena właśnie tak dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pozornie wszystko szło  normalnym, utartym trybem. Jednak pozory to zawsze tylko pozory. Musieliśmy już od dłuższego czasu udawać, że podoba nam się wystrój kawiarni. Nie irytuje nas puszczana muzyka. Nie rozpraszają rozmowy  przy sąsiednich stolikach. Płacz i krzyk dzieci,  biegających między stolikami. Kelnerzy byli świetni w stwarzaniu pozorów. Udawali usłużnych i przemiłych  a tak naprawdę wylali by  całą zawartość tac na nas  i w upokarzającym marszu do drzwi, wypędzili by gości do domu.  Nie lubili sztucznych uśmiechów i gier. Jak ja.     Wszystko było na bakier. Nawet deser. Zamówiłem to czego najbardziej nie znosiłem. Zamiast czarnego espresso  i ciasta czekoladowego. Zamówiłem ciasto z czerwoną porzeczką  a dodatkowo herbatę,  którą piłem tylko wtedy gdy byłem umierająco chory na grypę a i wtedy  siorbałem ją powoli i z obrzydzeniem. Sam jej ohydny zapach wywoływał efekt kolejki górskiej w moim żołądku. Ale w końcu  czego się nie robi dla wyśnionej kobiety. To już niestety ten moment gorączki serca w którym jak to mówią a gdyby ci kazała  skoczyć z dachu to byś skoczył? I pewnie skoczyłbym z jej imieniem na ustach.     Jedynym punktem zaczepnym  i zupełnie nie stwarzającym pozorów była Twoja postać po drugiej stronie stolika. Swe ciemne włosy upięłaś w wysoki kok, spięty na srebrne wsuwki. Makijaż miałaś delikatny, bo Twoje ponętne, duże oczy nigdy nie wymagały ostrego podkreślenia. Ich linia zawsze powodowała, że spojrzenie jakim mnie obdarzałaś  zapierało mi dech. Wiszące, długie kolczyki, rozświetlały Twą anielsko delikatną twarz. Założyłaś też zawieszkę z inicjałem imienia, którą podarowałem Ci ledwie wczoraj. Żałuję nadal że zgubiłaś poprzednią, prezent od mamy. Lecz mam nadzieję,  że ta będzie przypominać Ci  o mnie po kres dni.     Im więcej takich drobnych spraw wokół nas tym bardziej wierzę w przeznaczenie. A może Ty również wierzysz? Wierzysz we wróżby, sny, magiczne kamienie. Mój ołtarz, ugina się od złożonych ofiar. Sam oddałbym życie, duszę, wszystko, bo i tak w moich krokach, ruchach, snach  jesteś tylko Ty.     Dopiłeś już? Zapytałaś, delikatnie muskając swą przyjemnie ciepłą dłonią,  moje zaciśnięte na uszku filiżanki palce. Tylko przytaknąłem, patrząc smutno  w plątaninę chaosu, czarnych fusów. Wszystko wróży mi zawsze chaos. Najwyższy czas odejść w cień i mrok. Dukt i knieję. Cmentarze i bagna. Czas wrócić do domu.     Daj odczytam tą wróżbę. Co nam przyniesie los. No tak była w końcu domorosłą wiedźmą. Rozszczelniła mój chwyt i przesunęła delikatnie filiżankę w swoją stronę stolika. Delikatnie nią zakręciła. Reszka płynu zmyła  czarne fusy w środek naczynia. Jesteś gotowy? Patrzyła na mnie tak jakby wiedziała. Jakby znała mój los. Moje przeznaczenie. Szczęście którym była. Wbiła czujny wzrok w dno naczynia.     Kochałem jej aurę, magię  i sensualny teatr onirycznych wizji. To ciekawa wróżba. I spełni się niebawem. Czyżby.  Tylko tyle  potrafiłem z siebie wyrzucić. Jej czar, wyłączał moje zmysły. Chcesz wiedzieć co zobaczyłam? Tak. Chcę poznać prawdę.  O nas.  To rzuciłem już tylko w myślach.     Widzę młodą dziewczynę. Szalenie zakochaną i pragnącą szczęścia. Początkującą wiedźmę, którą otacza  szczelny sabat potencjalnych wybranków. Żaden z nich jednak  nie przemówi do jej duszy. Na granicy kniei, czai się olbrzymi wilk. Patrzy z chęcią mordu na chłopców  a na dziewczynę  z niesamowitym pragnieniem i czułością. Pokona bez problemu  tych bezbronnych młokosów  a dziewczynę porwie w bezkres gajów. Jest jej opiekunem i strażnikiem. Kto wie może będzie jej lubym. Nic nie będzie w stanie go powstrzymać. Złapała moją dłoń. Zimną i wręcz sztywną od napięcia. Co myślisz o tym? Zrozumiałem tylko, że z fusów odczytała mój plan.              
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .... :) nie Ty jeden... ale może troszkę zniknie, z Twoja pomocą.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @karenka... już na wstępie wspominasz, jw. wycięłabym "te", bo chodzi przecież o.. tamte.. dni, co wynika z treści. ... wg mnie, chyba lepiej zabrzmi.. pieśni niosły się.. echem.. itd.  To z drobiazgów. Poruszasz w treści ważne sprawy współczesności, może troszkę zbyt dosłownie, ale przekaz jest wyraźny  i to jemu właśnie, zostawiam plusik..:) Pozdrawiam.
    • @andrew... "radość o poranku".. jakby nawiązanie do "Świtu", który przed chwilką czytałam. Jak dobrze, że nie mam potrzeby być gwiazdą.. :) bo i po co, lepiej na gwiazdki spoglądać, te na niebie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W końcówce... zasugeruję... by obudzić świt. i dopowiem sobie samej... i sny... skrzące na łące.. ;) Pozdrawiam Cię.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...