janusz_pyzinski Opublikowano 18 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 jeszcze nic poza nami chociaż zmrok kataryniarz już kręci gwiazdami słońce zachodzi zbyt szybko jak w ciążę córka wiejskiego grabarza i nic przed nami co by mogło zatrzymać jaskółczą dłoń dyrygenta pociętą perlistą rosą świtu jeszcze tyle pośrodku między tu i teraz kwiaty zakwitną znowu jak kiedyś tamtej wiosny wonne psalmy do ciebie unosząc po cichu by nanizać koraliki przeżyć na niteczki wspomnień tam znowu tęskni opuszczony sad stare studnie rozdają sakrament trawa umie rosnąć i głosić zieloność w poszukiwaniu pod bielą straconego czasu konwaliowych objawień byłaś kiedyś butelką czerwonego wina zamkniętą na obydwie powieki odgradzając się niby pozorem od przestrzeni i głębi pod balkonem cień leży jeszcze na wypłowiałych rysach twarzy a w kalendarzu odnajduję imię inną napisane czcionką czy mnie już nie pamiętasz nie zaprosisz do tańca może popłyniemy w pastelowy sad czereśniowym szeptem
Gość Opublikowano 19 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2011 Przyznam szczerze, że tym razem mieszają mi się uczucia odbiorcze. Zwłaszcza w kontekście: "jak w ciążę córka wiejskiego grabarza" "jaskółczą dłoń" "nanizać koraliki przeżyć na niteczki wspomnień" "konwaliowych objawień" Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 19 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jaskolcza dlon zostaw;;]]wiersz klimatyczny,liryczny-za to plus Janusz...pozdr
Wanda Szczypiorska Opublikowano 19 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2011 Trochę za ładniutki, czyli inaczej mówiąc przeestetyzowany
jacek skraba Opublikowano 20 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2011 dobre,jak stara studnia rozdająca sakrament pozdr.
złamane skrzydło Opublikowano 21 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a niech se zachodzi... ta córka grabarza, my popłyniemy tańcem do ołtarza, toć pamiętam , jakże zapomnieć mogę twoje strofy słodkie, na niepogodę i łany zaciągnięte zbożem rozmaitem i te kląskania, dobrze nam było przy tem :P sorki, Januszu, ale puenta mnie zaprowadziła na manowce :))) macham :))
były__premier Opublikowano 22 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2011 kurwa! ale dlaczego jest tak dobrze zjebany ten wiersz!
Dorota_Jabłońska Opublikowano 22 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2011 Lubię w poezji nieco oszczędniejszą formę wypowiedzi, co nie znaczy, że uznaję taką za jedyną prawidłową :) Tutaj można się rozsmakować. Podziwiam, pozdrawiam :)
Robin Son Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2011 Panie Januszu, gdyby to byl pierwszy panski wiersz jaki przeczytalem, podskoczylbym i zatanczyl krakowiaka, po przeczytaniu kilkudziesieciu nawet rock'n'roll nie zerwalby mnie z krzesla; warto miec wlasny rozpoznawalny styl, ale czasem warto wyzwolic sie z jego wiezow
Piotr_Płoszaj Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2011 Niektóre tropy stylistyczne wręcz genialne, zwłaszcza kataryniarz gwiazd lub trawa, która umie głosić swą zieloność. Ciekawe porównanie kobiety do butelki wina zamykanej powiekami.
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i popłynęłam, popłynęliśmy... Konwaliowe objawienia i szept czereśniowego sadu w to mi graj :)) Pamiętam !:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się