Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedyś w ogródkach jordanowskich zawsze było lato
ze sztucznej górki zjeżdżały rowerki
ogłupiałych ze szczęścia dzieciaków

pogięte pręty z metalu udawały aeroplan
pod nim wyciśnięte ślady połamanych kończyn
szkrabich spadochroniarzy

któregoś dnia ojcowie przydymili szkiełka na czarno
dla astronomów w pieluchach
razem z pierwszym zaćmieniem Słońca
cicho piskały w drzewach ptasie kołysanki

po kwadransie wrócił na niedługo dzień
tak się wydawało

zaraz potem zniknęły ogródki jordanowskie
…przez to Słońce

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zastanowiłam się, jak obiecałam i ...to nie rodzina. Słońcem w dawniejszych czasach nazywał się samozwańczo kto inny. Ogródki były sielanką odebraną; były za dobre. Serdeczności. E.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kiedyś dzieciak spadał z roweru i miał siniaka, którym się chwalił;
teraz od razu idzie do terapeuty pracować nad traumą
:(
ciekawy kawałek
:)

Podpisuję się obiema rękami. No, może bywają jeszcze wyjątki. Nad mamuśkami trzeba popracować. Uścisk. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Aks technicznie i co do rygoru formy - bardzo dobrze! A i z treścią całkiem przyzwoicie.  Mała forma czasem chroni przed niepotrzebnymi słowami ;) Fajnie, że podjąłem się tej nowej formy!
    • Ci którzy przyjdą, nie przyniosą okowów  będą mieli słowa – tyle im wystarczy  nie muszą być zgrabne ani prawdziwe  mają tylko być – tyle im wystarczy    A my, nie ciepli, nawet nie zimni  tylko letni niczym woda z Laocydei  będziemy słuchać, chłonąć coraz więcej  zaprzedamy nerki za kilka denarów   pogrążeni przez niedosyt w apatii powitamy z otwartymi ramionami bladego rumaka z trupim jeźdźcem mamy tylko być – tyle im wystarczy
    • Wszechświat to cud entropii, zmiana goni zmianę, Jedna gwiazda umiera, drugiej żyć jest dane
    • Pierwsza świeca zgasła   ta o skostniałych palcach   trzysta sześćdziesiątego piątego dnia roku tego cichego nieprzestępnego   w ogrodzie oliwnym gdzie szarość miesza się z błotem a niewinność z kulturowym głodem jadącym nowoczesnym samochodem   Druga świeca zgasła   ta czająca się w kącie introwertyk cholerny w ogrodzie oliwnym ten trzeci — niepotrzebny grający w piłkę sacrum i profanum   Trzecia świeca zgasła   oświecona granica przeszłości poziomica teraźniejszości   w ogrodzie oliwnym gdzie stare całuje młode w policzek bezboleśnie gdzie monety uderzają o krzewiastą podłogę   we śnie   Pierwsza Druga Trzecia Druga Trzecia Pierwsza Trzecia Pierwsza Druga   Mózg mruga i mruga   W ogrodzie oliwnym Świadek ze mnie dziwny
    • @LessLove dobrze wiedzieć kogo ulokować;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...