Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odkąd spoglądasz w niebo
każdy klucz jest dziurawy
są jak nieznane pociągi
z pokreślonym rozkładem

wczoraj w tajemnicy wybrałeś
klangor z kominka
na którym kot głaszcze
postarzałą fotografię

pamiętasz jak zjadł osę
będzie obrażony


zamiotę scenę
między listami a pytaniem
czy się boję

pod szafą lotki
leć

Opublikowano

Można odlecieć... bo ładnie jest. Czytam bez "odkryłam" w ostatniej. Czy to ważne kto - co (kogo) odkrył...?
Pozdrawiam :)

Opublikowano

Sporo tu pięknych metafor: Kot, który zjadł osę, lotki - w dwojakim znaczeniu, klangor - głos dzikich żurawi, pieśń wolnych ptaków... Niebo - scena przyszłych wydarzeń... Sporo tego, ale wszystko jest funkcjonalne, pracuje na wyobraźnię czytelnika. Chwalę i chwalę. I tyle.

Cieplutko, Para;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie chwalę, bo wczytywanie to nie za bardzo działa na funkcjonalność,
kiedy jest bardziej potrzebna trochę inna rzeczywistość
Ale grunt to podobno cieplutko
nie dla mnie
Niewymierność poezji to podstawa, dzięki temu każdy może odbierać inaczej. Pozdrawiam:)
Opublikowano

Są pociągi! Rozmowa z Kimś, kto wybiera klangor z kominka i dziurawi klucze, musi być nieprosta. I listy są...Bardzo zbudowany jest ten wiersz; każda cegiełka ma co innego w sobie. Ciekawie. Pozdrawiam. E.

Opublikowano

Brrr... Dla mnie mroczne, smutne, no nie jest to opowieść optymistyczna. Ale tak to już bywa, nawet klucz lecących żurawi może być dziurawy, a wiersz bardzo w porządku. Przynajmniej pozostał kominek przy, którym można ogrzać lęk, jeśli poleciał?

Opublikowano

ja poleciałam żurawiem-
symbolem mądrości, wiedzy i doświadczeń, które przynosi z dalekich podróży, jest też posłańcem życia, które chroni; ale ma tyleż samo wad, co zalet;
pozostanę przy plusach;)
wiersz zaciekawił, bo zatrzymał;
wiem, że to nie warsztat, ale:

każdy klucz jest dziurawy
są jak nieznane pociągi- tu proponuję bez "są" żeby nie zgrzytała liczba;

pozdrawiam, Grażyna
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
    • @Waldemar_Talar_Talar niby proste a trochę rozbrajające, zwłaszcza, że nie pamiętam mojego pierwszego piwa z tatą - ciekawe, czy on pamięta...
    • @Migrena - Proustowi równy mistrzostwem jest Prus...chociaż zupełnie inny 
    • nocna rozmowa   towarzyszu mej dawnej gry w zimnej ciszy wiosło i łódź podawałeś dopokąd świt   tak rezolutny i karminowy że szafa to szafa a stół  to stół, a krzesło to krzesło    tak rezolutny i karminowy  w tej budowli - dopokąd trwa filozof czystego bytu   zdziwienie i konstatacja  z przypadku przez przypadek  nie szukaj w niej odmiany  
    • @Poet Ka   absolutnie nic mi do tego kto w czym gustuje:)   szanuje każdego kto coś wie i potrafi bronić swoich racji.   Ty dużo wiesz i masz prawo oceniać każdego jak tylko chcesz.   ja kilka lat temu dyskutowałem  na płaszczyźnie ogrodowo domowej z profesor polonistyki z UW.   na szali leżały dwa dzieła.   "w cieniu zakwitających dziewczyn" Prousta i "Piękna choroba' Jastruna.   ja stałem na stanowisku, że Jastrun napisał arcydzięło.   pani profesor zbijała moje argumenty i w dyskusji poległem.   ale po kilku miesiącach dostałem od niej maila w którym jasno stwierdziła, że ona uznaje te dzieła za równorzędne.   i tyle.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...