Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Jeśliś świat posiadał i utracił, Nie żałuj tego, to jest nic; Jeśliś o jakiś świat się znów wzbogacił, Nie ciesz się z tego, to jest nic. Przemija ból, niebiańskie szczęście mija, Ty przechodź mimo tego świata, to jest nic. Anwari Soheili Nie potrafię przechodzić mimo, za ułomny jestem, żeby to robić. Gorsza część mnie narobiła już takiego spustoszenia wokół… Cały ten świąteczny kram na kółkach, nie jest bliski mojemu odbiorowi rzeczywistości, jednak wiem, że jest znaczącą częścią życia przywalającej większości ludzi. Dlatego, wykorzystując to znamiennie drgające powietrze świąteczne, atmosferę przepełnioną miłością i życzliwością na pokaz, świecące ciepło lampki na choince i gdziekolwiek się nie da, padający leniwie śnieg za oknem i świąteczne melodie - chciałbym przeprosić. Chciałbym Cię przeprosić. Przypuszczam, że nic to nie da, że to niczego nie zmieni, jednak setki razy wyobrażałem sobie, jak się czujesz i za każdym razem moja wyobraźnia była zbyt mała, żeby to pojąć. Tego nigdy nie będę wiedział. Głupek wewnątrz mnie trochę zmądrzał, nie do końca, ale zawsze… Wiem, że przykrości Twojej, którą wywołałem, niczym nie wytłumaczę, chociaż właśnie na to wygląda, że próbuję to robić. Najgorsze, co może być, to rozczarowanie drugim człowiekiem.Dla A.
WiJa Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Jeślibym tylko mógł, to bym się chętnie podpisał pod tym, a przynajmniej czuję się tak, jakbyś to wyrwał z mych ust. Ale cóż, ja tylko tak myślę i czuję, a Ty to (w końcu, czy nie w końcu, ale) powiedziałeś. Brawo. Pozdrawiam
Anna_Myszkin Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Jak widać, różne zastosowania mogą mieć święta, i, jak by ich nie opisywać, dopóki służą czemuś dobremu, dopóty niech nikt nie opowiada się za ich zniesieniem. Przecież nieustająco stwarzają szansę pobycia razem, niekoniecznie z ludźmi nam obojętnymi, i dają okazję do przemówienia ludzkim głosem ;) Nie wiem, S.J., co tam nawywijała Twoja najgorsza część, ale nie myślę wcale, że najgorsze, co może nas spotkać w życiu, to rozczarowanie drugim człowiekiem. Większość ludzi nauczyła się już żyć ze świadomością, że ci, którzy deklarują nieograniczoną potrzebę dawania, znikają, kiedy nie dostają tego, na czym im najbardziej zależało w relacji z drugim człowiekiem. Szukaj drugiej szansy - to dobry czas ;)
Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przeżyłem już trochę życia i wiesz, co odkryłem? Najważniejsza jest szczerość. Jeżeli nie jesteś szczery, odpadasz. Kobieta zawsze wyczuje, czy szczerość, deklarowana przez Ciebie, jest naprawdę szczera, czy na pokaz to jest przedstawienie... Nie opłaca się udawanie w tej kwestii i błaznowanie :) Ja napisałem to, co myślę, bez zbędnych ograniczeń... Pozdrawiam :) M.
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Powiedz to kobietom...
Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zatem, A.M., jesteś sceptykiem do granic ( bądź trafiałaś na skurwysynów na swojej drodze). Dla mnie to człowiek jest najważniejszy, jego zapatrywania, skłonności i predyspozycje :) W relacji z drugim człowiekiem, najważniejsza jest bliskość i wzajemność. Deklaracje są dobre dla tych, którzy nie potrafią dotrzymać słowa... I tu muszę przyznać Ci rację :) Pozdrawiam :) Mariusz
Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Powiedz to kobietom... Przmierzam się do tego...
Ania_Ostrowska Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Rzeczywiście brzmi bardzo szczerze, chyba kamień by się wzruszył, a "znamiennie drgające powietrze świąteczne" to ładne i trafne określenie, potrafisz trafić w sedno :) pozdrawiam - Ania
Anna_Myszkin Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zatem, A.M., jesteś sceptykiem do granic ( bądź trafiałaś na skurwysynów na swojej drodze). Dla mnie to człowiek jest najważniejszy, jego zapatrywania, skłonności i predyspozycje :) W relacji z drugim człowiekiem, najważniejsza jest bliskość i wzajemność. Deklaracje są dobre dla tych, którzy nie potrafią dotrzymać słowa... I tu muszę przyznać Ci rację :) Pozdrawiam :) Mariusz Być może nieprecyzyjnie się wyraziłam: rozczarowanie może być zabójcze, o ile strony nie rozpoznają odpowiednio sytuacji i swoich intencji wobec siebie. Oczywiście, gdy dla obojga bliskość i wzajemność znaczą to samo, o rozczarowaniu nie powinno być mowy. I tak można bez końca, bo temat zdaje się nigdy nie wyczerpywać. W prozie środki mi się tylko wyczerpały i dlatego nie będę już o tym gadać ;) Pozdrawiam :) PS Nie nazwałabym skurwysynem kogoś, kto rozczarował i ma świadomość swojej winy, bo to on jest najbardziej rozczarowany. Sobą.
Pancolek Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nihilizm to straszna rzecz. Na pokaz Święta to masz w telewizji. W mojej rodzinie (jak również w wielu innych polskich) są Święta z krwi i kości. Jak ktoś chce zrobić z nihilizmu sposób na życie - jego wybór. Na siłę można ujrzeć wszędzie działanie nieszczere. Poza tym co mają wspólnego użytkownicy forum z osobistymi wyznaniami?
Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zależało mi na tym, co napiszesz, Ty wiesz... Wiesz to. Tym goręcej pozdrawiam :) M.
Sam jeden Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zatem, A.M., jesteś sceptykiem do granic ( bądź trafiałaś na skurwysynów na swojej drodze). Dla mnie to człowiek jest najważniejszy, jego zapatrywania, skłonności i predyspozycje :) W relacji z drugim człowiekiem, najważniejsza jest bliskość i wzajemność. Deklaracje są dobre dla tych, którzy nie potrafią dotrzymać słowa... I tu muszę przyznać Ci rację :) Pozdrawiam :) Mariusz Być może nieprecyzyjnie się wyraziłam: rozczarowanie może być zabójcze, o ile strony nie rozpoznają odpowiednio sytuacji i swoich intencji wobec siebie. Oczywiście, gdy dla obojga bliskość i wzajemność znaczą to samo, o rozczarowaniu nie powinno być mowy. I tak można bez końca, bo temat zdaje się nigdy nie wyczerpywać. W prozie środki mi się tylko wyczerpały i dlatego nie będę już o tym gadać ;) Pozdrawiam :) PS Nie nazwałabym skurwysynem kogoś, kto rozczarował i ma świadomość swojej winy, bo to on jest najbardziej rozczarowany. Sobą. Wyraziłaś się aż nadto precyzyjnie. Ja, niestety, jestem sobą rozczarowany, więc mógłbym nazwać się skurwysynem, bo moje poczynania przeprowadzałem z premedytacją. I to jest najgorsze. I tutaj, rzeczywiście można bez końca, przecież miłość i nienawiść po tak wątłej stąpają linii... Jednak, najlepsze jest pogranicze... :) Pozdrawiam gorąco :) M.
Sam jeden Opublikowano 26 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nihilizm to straszna rzecz. Na pokaz Święta to masz w telewizji. W mojej rodzinie (jak również w wielu innych polskich) są Święta z krwi i kości. Jak ktoś chce zrobić z nihilizmu sposób na życie - jego wybór. Na siłę można ujrzeć wszędzie działanie nieszczere. Poza tym co mają wspólnego użytkownicy forum z osobistymi wyznaniami? Niestety, jeżeliby święta na pokaz istniały tylko w telewizji... To nic bym już nie pisał... Na pokaz święta mam za ścianą, jak sąsiadka z mężem, rychtuje się do Kościoła, odziewając się w grube futro zwierzęce, w którym próżno ją zobaczyć w przeciągu roku. Polskie święta z krwi i kości, to przeszminkowane oblicza sapiących kobiet, to rewia mody w Kościele, to palące spojrzenia, pełne wyczekiwania i pogardy wobec inności, nienormalności, niestosowności... Ja niczego nie robię na siłę. Relacjonuję tylko naszą, popierdoloną rzeczywistość... Użytkownicy forum mają bardzo wiele wspólnego z wyznaniami osobistymi, ponieważ dotyczą ich one w stopniu bardziej, niż namacalnym... Tak się, akurat złożyło... Ale! Oczywiście, życzę Wesołych Świąt, bo zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre rodziny mają jeszcze normalne święta, bez krzty pozerstwa, szczere, serdeczne :) To dopiero są Święta! Pozdrawiam świątecznie :) M.
miet dlugolecki Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 niektorzy z nas zaslaniaja sie maksyma "to jest nic" aby przetrwac; jednakze to czym sie "wzbogacilismy" poprzez kontakt z innymi ludzmi na tej planecie Ziemi jest "wszystkim" dla nas, i dla nich, i pomaga nam spac spokojnie. Pomimo ze jestem sceptykiem i wierze tylko w Czlowieka skladam zyczenia radosnego okresu Bozego Narodzenia i poetycznego Nowego Roku, bo to poezja a nie "to jest nic", pomaga nam przetrwac
hubertk Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 jak nie masz dzieci, to się nie martw....
Sam jeden Opublikowano 27 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No właśnie, a ja jednak uważam, że nie tyle chodzi o przetrwanie, co o próbę zrozumienia życia :) Wiele natchnienia na Nowy Rok i - pozdrawiam :) M.
Sam jeden Opublikowano 27 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za życzenia :) Już po świętach, co prawda, no więc życzę dobrego Nowego Roku przynajmniej... Pozdrawiam :) M.
Sam jeden Opublikowano 27 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ha, ha, dobre, nie o dzieci tu jednak chodzi :) Pozdrawiam - Dosiego Roku :) M.
wanesa_ciska Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Powiadają że rany zadane nawet te zabliżnione pozostawiają ślady . To od drugiej osoby zależy jak sobie z tym poradzi , ty może być tylko tak blisko jak to jest możliwe , by ją wspierać i starać sie nie popełniać blędów. Siły życzę .Sama świadomość złych zachowań , przemyślenia o tym , rozprawiają nas też samych ze sobą .to taka lekcja pokory na potem .pozdrawiam
Sam jeden Opublikowano 28 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Masz słuszność, na pewno jest to lekcja pokory dla mnie, choć najbardziej się boję tych błędów, które znowu mogę popełnić w przyszłości. Intensywnie nad tym pracuję :) Pozdrawiam :) M.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się