Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

strzępki czerni nie zapadają w pamięć
wirują wprost w zapomnienie
przedsionek nieskończoności

gdyby tylko nie były kiedyś
czyjąś nogą
dowodem osobistym
uśmiechem

a tak uwięzione w naszej pamięci
nasiąkłe łzami
przygniatane są do ziemi
pytaniami dziennikarzy

i chociaż
nigdy ich nie lubiłeś
nie znałeś
to teraz jakoś głupio
tak stać i patrzeć
jak kolejna wieża wawel
odbiera nam mowę

Opublikowano

Jeżeli "strzępki czerni" przyjąć za egzystencję w stanie rozpadu (śmierć), to trudno wyobrazić sobie egzystencję niematerialną, nie pozostawiającą śladów i wspomnień, taką która nie miałaby "nogi, dowodu i uśmiechu". Czym, kim są zatem, strzepki wirujące w zapomnienie ? Dlaczego są gorsze ?
Wierszyk okolicznościowy, z tezą, utaplany w banale i emocjonalnej tandecie, a już zupełnym nadużyciem jest zastosowany zabieg mówienia w imieniu wszystkich (w naszej pamięci, nigdy ich nie lubiłeś, odbiera nam mowę), narzucania obowiązujących, "odczuwaniowych" standardów.
Słabo.

Opublikowano

witaj,
strzępki czerni mówiąc kolokwialnie,
miały być resztkami materialnymi
po czymś co tak do końca materialne nie jest
- człowieku.
a okolicznościowo tak do końca być nie miało.
biblijna wieża babel ją odebrała tzn. mowę,
bo ludzie zaczęli mówić innymi językami. Chcąc nie chcąc dogadać się nie mogli.
I mogę tak długo się tłumaczyć,
ale skoro muszę, to coś nie wyszło
pozdrawiam i dziękuję za opinię/ de

Opublikowano

za dużo czasowników, za mało obrazów
mam wrażenie że jest za dużo partykuł, spójników, jednosylabowych wstawek nic nie wnoszących tak naprawdę
strzępki czerni zawsze zapadają w pamięć, więc coś nie zostało przemyślane chyba

Opublikowano

Te strzępki czerni- czymkolwiek są- to zapadają w pamięć, czy może jednak nie za bardzo, bo to, co zostało napisane w pierwszej strofie, (z resztą mogłeś, autorze, zachować w niej tylko pierwszy wers) jakoś mnie nie pasi z tym, co zostało napisane w pierwszym wersie trzeciej strofy.
Wieża wawel, odbiera nam mowę- heh, zabawne. Druga strofa i ostatnia całkiem spoko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...