Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"wiedza raczej wesoła"


miłość – jeśli zbyt często ją podlewać – gnije

ale - można znaleść na to radę - rzadziej

moja - frustracja jest - ogromna

ręka - rękę - myje

boli - kiedy chodzę - na dwóch nogach...

ciebie - H.Lecterze interesujący - mogła(mógł) bym polubić



ps. nie gniewajcie się moi mili
chciałem ten pluchawy ranek
lekko rozhumorzyć
R.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No i? A gdzie wiersz? Jako czytelnik mam zastrzeżenia, bo - czyja miłość gnije, kto ją podlewa, dlaczego kogoś boli ręka? To znaczy czyjaś ręka boli kogoś? O rany, czy autor zdaje sobie sprawę co napisał?
Opublikowano

Dzięki za komentarze.

Czasami chodzenie na rękach pomaga dostrzec to co normalnie niewidoczne.

Życie jest raczej smutne, dlatego jest ładne, bo to co smutne jest ładne.

Wiersz przed oczami, nie jestem przedszkolanką, żeby prowadzić za rękę.

Celem jest odbiorca.

Tematyka: Tekst sytuuje się między skrajnościach, jest rozpięty pomiędzy nadmiarem a brakiem, namiętnością przechodzącą w agresje - takie jest moje odczucie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tyś ładna kobieta, lecz dla mnie już nie ta Chodź ruszasz się ładnie I w tańcu  i w wannie   Tak ładna przykładnie Lecz w sumie… nie dla mnie bo powiem dosadnie: Nie kocham cię snadnie*   /Refren w piosence/ Więc żegnaj, bądź zdrowa Wciąż tak kolorowa Jak dla mnie, tak po mnie I nie martw się o mnie   Ty wybacz mi, nie płacz Lecz szukaj innego Na twoje karesy Bardziej zachłannego   Lub bardziej wiernego Bo dla mnie to stresy Te twoje karesy Za cenę niewoli   Humory - potwory Mieszkają w twej główce I karmią i szarpią Do zbyt późnej pory   Naszego bliskiego Byłego już związku Uciechy „na krechy”   Bez dusz obowiązku   Bo znam cię i znałem Lecz kiedy cię brałem Ty byłaś mi inna, Tak lekko-dziecinna   A  ja już dojrzałem Do gustów snadź różnych I tonów lirycznych tych mniej egzotycznych   Spotkamy się w niebie… jeszcze raz   /*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/      
    • @Alicja_Wysocka dziękuję bardzo i przesyłam pozdrowienia z nocnego Mousehole :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Máire Tu wszystko pachnie: – solą – wilgotnym drewnem – herbatą po zimnym powrocie – i ciałem zmęczonym wodą   najpiękniejsze jest to napięcie: ona Syrena, chce zostać ale nie może Nie przez dramat, nie przez zakaz - tylko przez swoją naturę. To jest dobre, piękne, wiesz?  I teraz jak cicha fala  jeszcze chwilę kołysze.  
    • @.KOBIETA.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Tak, w chmurach i oparach znaczeń :)   Byle nie na ziemi, bo twardo.  
    • Chciałam w Tobie odnaleźć schronienie twierdzą skały przetrwać do świtu w szczerych dłoniach ocalić część siebie zamknąć kruchość w niewinności błękitu.  Noc nas wzywa naznaczając cieniami namiętnością bezlitosnej tęsknoty dzień nas wskrzesza oddając złudzenia pożądane, niewyśnione powroty. Zasypiając zmysłowym oddechem kołysani na skrzydłach czerwieni lotem ptaków szybujemy w przestworzach tylko w chmurach jesteśmy spełnieni.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...