Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Piszę Pan o sobie?, wie Pan mogę być równie złośliwy. No ale myślę sobie po co, robić z siebie idiotę :)

Wiersz ma ciekawą formę i można mu się przyjrzeć, nie podpadając oczywiście w zbyt mocno w rozumienie podmiotu lirycznego. Tekst wymaga dystansu, tekst próbuje do czegoś przekonać, jego dydaktyzm drażni ale pointa niestety jest dość banalna. Napisał Pan coś bardzo oczywistego, wręcz banalnego

"pamiętaj
dobremu uczniowi może towarzyszyć
jego zimny cień
beznamiętny rozum zdążający
za wizją apokalipsy"

Co należałoby rozumieć przez "beznamiętny rozum", sądziłem iż wszyscy rodzimy jako ludzie dobrzy "tabula rasa", no chyba że mam rozumieć ten "cień" jako tego "diabła". I tak tworzy mieszaną wizje, nie wiem kogo w tym wierszu karać samego człowieka czy raczej jego okliczności bytowe, sytuację egzystencjalną która nachnęła go do takiej a nie innej działalności. Ciekawej byłoby dowieść ja wiem konsekwecje pewnych działań, ironię losu która towarzyszy życiu. Ta każąca ręka Boga do nie przemawia do mnie, wiersz zbyt mocno chce coś wyrazić. Pomysł utworu wydaje się ciekawy, zawiodła mnie jednak pointa. Mam problem z interpretacją. Chyba że takie dwojakie rozumienie było zamierzone.

Dopisuje : straszny brak dystansu, poeta powinien zachować dystans

Pozdr.
  • Odpowiedzi 43
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

juliajaz.;
ależ nic straconego - można czytać Woroszylskiego ("Ballada o Stalinie w Krakowie i o krokach rewolucji"), można czytać wiersze Machejka, Adama Włodka ("Z czerwonego życiorysu Krakowa");( " Kolegom z 51 Ochotniczej Brygady ZMP"); można Szymborską ("Na powitanie budowy socjalistycznego miasta"); ("Młodzieży budującej Nową Hutę"), można się wzruszać wierszem Ożoga J.B. ("Na budowę Nowej Huty"); można podziwiać utwór Andrzeja Brauna ("Komuna mieszkaniowa Bloku nr 25"); albo zgłębić Przybosia ("Kartka z Krakowa")...wrażeń artystycznych wystarczy na długi weekend, gwarantowane!

J.S

Opublikowano
"Piszę Pan o sobie?, wie Pan mogę być równie złośliwy. No ale myślę sobie po co, robić z siebie idiotę"

Cecherz

Pan aby przeczytał wiersz? to ja skończyłem wydział prawny (prawo?); i stworzyłem Czeka?!
- idiotę nie trzeba grać, idiotę można rozpoznać choćby po tym, że chcąc być złośliwcem, sam się ośmiesza...

żenada!

J.S
Opublikowano

janusz pyziński.;

lepiej być uczniem nagiej rzeczywistości, uczniem własnych wzruszeń i wrażliwości i temu zaufać - to jedyna droga do mistrzostwa, ale Mistrzów należy słuchać, ale prawdziwych, czyli: Arystotelesa, Norwida, Sebyłę, Miłosza, Herberta, Szymborską (tak! to znakomita lekcja poezji), Tischnera, Jana Marii Jackowskiego....

pozdrawiam
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dawno już są za mną "sentymenty natury ideologicznej".
Nie myl sentymentu z szacunkiem dla samego siebie.
Dostrzegam istnienie bytów socjalnych.
Jednostronność interpretacji historii zawsze mnie trochę zniechęca.
Nawet u Ciebie, w tak błyskotliwym wykonaniu.
By wzbogacić Twój diapazon proponuję kolejnym razem
wykonac podobną elipsę o Heideggerze.
Postac nietuzinkowa, a przy tym tragiczna
i niestety także - komiczna.
Pozdrawiam
Cz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dawno już są za mną "sentymenty natury ideologicznej".
Nie myl sentymentu z szacunkiem dla samego siebie.
Dostrzegam istnienie bytów socjalnych.
Jednostronność interpretacji historii zawsze mnie trochę zniechęca.
Nawet u Ciebie, w tak błyskotliwym wykonaniu.
By wzbogacić Twój diapazon proponuję kolejnym razem
wykonac podobną elipsę o Heideggerze.
Postac nietuzinkowa, a przy tym tragiczna
i niestety także - komiczna.
Pozdrawiam
Cz.


Czarku! mam go w notesie, ale pierwsze szkice są moją porażką - tak, to wspaniały temat i niech szczeznę, zanim go odpuszczę...

:))
pozdrawiam
J.S

ps.; ale że to "jednostronna " opcja? nie, z tym nie mogę się zgodzić....to opinia z pominięciem wiersza, pisana na "pamięć" - nie z faktu, a z założenia (czyt. z uprzedzenia)...to niesprawiedliwe;
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dawno już są za mną "sentymenty natury ideologicznej".
Nie myl sentymentu z szacunkiem dla samego siebie.
Dostrzegam istnienie bytów socjalnych.
Jednostronność interpretacji historii zawsze mnie trochę zniechęca.
Nawet u Ciebie, w tak błyskotliwym wykonaniu.
By wzbogacić Twój diapazon proponuję kolejnym razem
wykonac podobną elipsę o Heideggerze.
Postac nietuzinkowa, a przy tym tragiczna
i niestety także - komiczna.
Pozdrawiam
Cz.


Czarku! mam go w notesie, ale pierwsze szkice są moją porażką - tak, to wspaniały temat i niech szczeznę, zanim go odpuszczę...

:))
pozdrawiam
J.S

ps.; ale że to "jednostronna " opcja? nie, z tym nie mogę się zgodzić....to opinia z pominięciem wiersza, pisana na "pamięć" - nie z faktu, a z założenia (czyt. z uprzedzenia)...to niesprawiedliwe;

OK. Może nieco wyostrzyłem, i przez to sam stałem sie
nieco jednostronny. Za schematyczność - sorry.
Cz.
Opublikowano

OK. Może nieco wyostrzyłem, i przez to sam stałem sie
nieco jednostronny. Za schematyczność - sorry.
Cz.
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 23:00:47, napisał(a): Cezary Sikorski


- wiesz, masz klasę, muszę to przyznać!
z satysfakcją i uznaniem;
do zobaczenia w Krakowie!

:))!
J.S

Opublikowano

Standardowo nie pochwalę wiersza odartego z wszelkiego kwieciosłowia. Rozumiem płynność granic, cenię warsztat ale zdecydowanie treści nie podzieliłabym na wersy.

dobremu uczniowi może towarzyszyć
jego zimny cień
beznamiętny rozum zdążający
za wizją apokalipsy

powyższe oraz podjęcie problematyki czerwonego terroru Czeki chronią dzieło przed zminusowaniem.

Pozdrawiam najserdeczniej :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czerwony terror /przyp. organowi Czeka/ poza niespotykaną do owego czasu w Rosji ilością masowych egzekucji odznaczył się również wyjątkowo wymyślnym rodzajem tortur, polegających np. na umieszczeniu torturowanych w specjalnie przygotowanych wcześniej beczkach, naszpikowanych kilkucalowymi gwoździami z ostrzami skierowanymi do wewnątrz beczki, które następnie toczono przez kilka minut, dziurawiąc w ten sposób torturowaną ofiarę!
Nie umiem odnieść się do porównania typu męczarni zaczerpniętej „terroru czerwonej szminki , falbanek i warkocza” z odpowiedzi autora wiersza.
Biorę to jako próbę strywializowania mojego w części niepochlebnego komentarza - tym bardziej zaskakującą, co niespodziewaną.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




PANIE DAWNIEJBEZET
jest Pan moim Idolem, hihihihi...

Tak naprędce :)

Panie Jacek, kradnę Pański pomysł co do terroru czerwonej szminki

[color=#FF0000]DEKALOG CZERWONEJ SZMINKI

1. Jam jest Kobieta twoja i innej brać nie będziesz.

2. Nie będziesz miał innych kobiet poza mną.

3. Czcij swoją Kobietę jak Marszałek Generała.

4. Nie będziesz wypowiadał imion swoich kochanek na głos ani o nich myślał bo to przeczy przykazaniu II.

5. Nie cudzołóż bo masz całkiem wygodne własne łóżko.

6. Nie kradnij obcych spódnic bo w szafie w domu jest ich dostatek.

7. Nie uwodź wzrokiem ani innymi swoimi atrybutami ciała bo dostaniesz wałkiem po głowie.

8. Umierać może tylko Twoja Kobieta pod twoją komendą. Inne to na przekąskę (ale to też przeczy przykazaniu II).

9. Nie pożądaj kobiety bliźniego swego.

10. Ani żadnej kochanki która jego jest.[/color]

Bo jestem kobietą zazdrosną, zaborczą i furiatką. W imię miłości wbiję Ci paznokcie w najczulsze części ciała i wyrwę serce pożerając je na podwieczorek, Generała zamienię na kiełbaskę smażoną z grilla, jeżeli znajdę chociażby jeden jej włos, jeden obcy ślad, jeden kobiecy kaprys, jedno zwątpienie na mojej pomarańczowej poduszce.

11. albo ... jak się nie podoba ....możesz uciekać gdzie pieprz rośnie :)))
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czerwony terror /przyp. organowi Czeka/ poza niespotykaną do owego czasu w Rosji ilością masowych egzekucji odznaczył się również wyjątkowo wymyślnym rodzajem tortur, polegających np. na umieszczeniu torturowanych w specjalnie przygotowanych wcześniej beczkach, naszpikowanych kilkucalowymi gwoździami z ostrzami skierowanymi do wewnątrz beczki, które następnie toczono przez kilka minut, dziurawiąc w ten sposób torturowaną ofiarę!
Nie umiem odnieść się do porównania typu męczarni zaczerpniętej „terroru czerwonej szminki , falbanek i warkocza” z odpowiedzi autora wiersza.
Biorę to jako próbę strywializowania mojego w części niepochlebnego komentarza - tym bardziej zaskakującą, co niespodziewaną.

GRUBA POMYŁKA!
- PODOBNO tak właśnie Żydzi zbierali krew gojów ( a właściwie ich dzieci) na macę, co propagowali wśród katolików niektórzy (zaznaczam- niektórzy!!!) księża katoliccy....obarczając całą (!!!) gminę żydowską winą za śmierć Jezusa (też Żyda!) - stąd pogromy zarówno w protestantyźmie, katolicyźmie jak i w prawosławiu -
nic takiego nie miało miejsca w Czeka - tam mordowano wszystkich bez wyjątku i bez względu na wyznanie, na których padł cień tylko podejrzenia, gdyż Lenin wymyslił nowy rodzaj sądu, gdzie oskarżyciel był zarówno ofiarą, sędzią i katem....azjatycki absurd nieznany łacińskiej cywilizacji; I NIE STOSOWALI tak wymyślnej tortury - strzał z nagana był pieczątką "organu sprawiedliwości ludowej" -
- dlatego zaprzeczam zarzutom o trywializacji problemu - natomiast przyznaję się do (nierozpoznanego) żartu, potraktowanego ku własnemu zdziwieniu na serio (!!!!);

???
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O Czeka opowiadał mi ojciec, raczej nie miał skłonności do konfabulacji.

Oto co na ten temat znajdujemy w Wiki:
Czerwony terror;
Korzystając z pretekstu, jakim był nieudany zamach na Lenina, Czeka rozpoczęła tzw. czerwony terror, co pozwoliło na stosowanie takich metod jak branie zakładników i na niespotykaną do tej pory skalę masowych egzekucji. Dzierżyński wydał osobisty rozkaz, aby do masowych egzekucji na kontrrewolucjonistach wykorzystywać karabiny maszynowe.
W Piotrogrodzie wydawano tak wiele wyroków śmierci, że skazanych wiązano parami, ładowano wieczorami na drewniane barki, które wyprowadzano na wody Zatoki Fińskiej, i tam zatapiano. Kiedy powiewał zachodni wiatr, ciała wpływały do portu w Kronsztadzie. Oprawcy z WCzK w Charkowie ściągali ofiarom skórę z rąk żywcem, robiąc tzw. "krwawe rękawiczki".
Oprawcy WCzK z Woroneża umieszczali torturowanych w specjalnie przygotowanych wcześniej beczkach, naszpikowanych kilkucalowymi gwoździami z ostrzami skierowanymi do wewnątrz beczki, które następnie toczono przez kilka minut, dziurawiąc w ten sposób torturowaną ofiarę. Zaprowadzanie wewnętrznego porządku wiązało się często z bezmyślnymi, przerażającymi okrucieństwami ze strony Czeki. Opisał je w swym pamiętniku Sidney Reilly, który przebywał w Rosji w czasie rewolucji październikowej:
Akcje CzeKa prowadzone były z taką brutalnością i bezwzględnością, jakich nie może pojąć cywilizowany umysł. Pewnego razu, gdy lokatorzy ze strachu nie zdjęli łańcucha z drzwi, czekista rzucił przez szparę granat. Innym razem nikt nie odpowiadał na łomotanie, stara kobieta była przykuta do łóżka z powodu paraliżu, który nastąpił gdy na jej oczach zamordowano jej męża, jeden z czekistów zniecierpliwiony czekaniem rzucił w drzwi granatem, który eksplodując za blisko ciężko ranił pięciu funkcjonariuszy. Powrócili tej samej nocy i w odwecie zarżnęli starą kobietę.

Co do żartu, i owszem, żartuj dalej – na zdrowie!
Opublikowano

DOROTA JABŁOŃSKA.;
WIERZ MI, wszystkie wspomniane przez Ciebie fakty są mi doskonale znane - ale -
przeniosłem problem "terroru" NA INNĄ PŁASZCZYZNĘ, traktując ją tylko jako pretekst...cóż, widać muszę dawać nagłówek: UWAGA ŻART!

???
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A z rei mi zakała dała Kazimierza
    • Kluczowe jest: "nie co oni robią, ale co sami sobie robicie". Inny wektor spojrzenia daje szerszą perspektywę. A tekst wart uwagi, może komuś pomoże. bb
    • Muzo, ramadan. Ada ma rozum
    • ------------------------------ ##  ALEKSANDRIA  (W Bizancji) Nagle noc stała się zimniejsza. Bóg miłości do odejścia gotuje się; Aleksandry dusza na ich ramionach lżejsza  Gdy prześlizgują się między strażnikami serc. Karmiąc się jedynie prostotą czaru, Wychodzą w światło, jednym się stają w śnie mym, I, promienni ponad najhojniejszą ludzką miarę, Wstępują w tłum głosów i win. To nie mara, to zmysły cię zawodzą, Przelotny sen to, poranek położy kres, gdzie jego szlak – Pożegnaj się, bo Aleksandra odchodzi, Zażegnaj ból, że Aleksandry brak. Chociaż śpi w twej pościeli świątyniach,  Choć co dzień pocałunkiem budzi cię, Nie mów, że chwilę tą sobie wyobraziła, Nie uciekaj się do wymówki tej. Przecież tak długo gotowałeś się na tę okazję, Podejdź prosto do okna. Światłem obmyj twarz. Gra muzyka. Aleksandra śmieje się łez spazmem,  Twe zobowiązania znów w zasięgu ręki masz. A ty, który miałeś honor spędzić z nią wieczór, I dzięki temu odzyskałeś honor swój – Pożegnaj się, Aleksandra już odchodzi w wieczność, Zażegnaj łzy, bo Aleksandrę woła Bóg. Chociaż spała na twej pościeli ruinach,  Choć co dzień pocałunkiem budziła cię, Nie mów, że chwilę tą sobie uroiła, Nie zniżaj się do wymówki złej. Tak długo szykowaleś się na tę okoliczność, Podejdź do okna. Światło? W twarz spójrz mu. Muzyka jak sen. Aleksandra się śmieje prześlicznie, Twe pierwsze śluby znów namacalne, tu. Od dawna wiesz, że tak się właśnie stanie Zawsze byłeś kapitanem planów, co się rozbiły w pył – Więc nie uciekaj w tanie "tak, ale', Co  'dlaczego' i 'więc' zakłóca rytm. Od dawna wiedziałeś, że tak się właśnie stanie; Zawsze byłeś kapitanem planów, co się rozsypały w proch – Więc nie bądź, jak ci z liniowca Titanic Zbiegowie, co kryli się na samą myśl o 'jak' i 'bo'. A ty, któremu szyki plątał nonsensowny sens, Któremu kod złamano, przekreślono krzyż - Zażegnać już nie możesz nic, więc - Przeżegnaj się bo Aleksandra martwa jest. Noc staje się coraz zimniejsza. Bóg miłości odszedł do pieleszy swych, Lecz Aleksandry dusza pod ich ciężarem stała się lżejsza: Już prześlizgnęła się pomiędzy strażników rzeki - Στυξ     DNO CEN [Zwrotka 1] Wszyscy wiemy, że kości są felerne Lecz rzucamy, zaciskając kciuk. Wiemy, że wojna przyniosła korzyści wymierne; Wszystko poszło wybornie: wygrał wróg... Wszyscy wiemy, że ta walka  to sztos Biedni dalej bez grosza, bogatym pęcznieje trzos  Już taki los Tak chce Pana głos [Zwrotka 2] Wszyscy wiedzą, że łajba bierze wodę  I posiedli wiedzę, że kapitan to łgarz  I poczucie, że w tych okolicznościach przyrody Zawsze tak, jakby ojciec lub pies ci zmarł... Wszyscy zapatrzeni w konta stan: Każdy na  bombonierkę  ma smak z dyskontu  I bukiet  że stu róż.. Tak tu jest tuż [Zwrotka 3] I wszyscy wiedzą, że mnie kochasz niezmienne Wszyscy wiedzą, że tak dokładne jest Wszyscy wiedzą, że mi jesteś wierna Wyjąwszy tysiąc nocy +/- dwie Wszyscy wiedzą, że święty ci małżeński próg Lecz tak gorąco monitują do Twych ud Że musisz przyjmować, jak cię stworzył Bóg Taki masz drobny druk [Refren] Wszyscy wiemy, że taki klimat tu, Taki ciągniemy drut, Tak czytamy z nut Maestra Ubu, Hołd  składamy mu Nie licz więc na cud [Zwrotka 4] I oboje wiemy,że nigdy, jak nie teraz Wiemy, że albo ja, albo ty I wiemy, że żyć nie umierać  Jak pociągnąć kreskę filmu Biała Śmierć Wszyscy wiedzą, że układ jest zamknięty, Że murzynek Bambo zrobił swoje, jak Nel Staś; Nawet Kali ma nieswoje momenty I wszyscy odkładają wszystko na zaś  [Zwrotka 5] I wszyscy wiedzą, że nadchodzi pandemia  Wiemy, że po kościach rozeszła się, idź się lecz... A nadzy on i ona na planecie Ziemia  To dziś niezwykle niezwykła rzecz Wszyscy wiemy, jaki rozkład ról  Lecz przy twoim łóżku będzie siedział mól, Który zaksięguje jak wół  To, co wszyscy wiemy już [Zwrotka 6] I wszyscy znają ten twój zapaszek I się zakładają, jak realizowałaś ten sam cel, Od krwawego krzyża na Górze Czaszek Do plaży na półwyspie Hel  Wszyscy wiedzą, że przemija ten świat: Jak się dobrze przyjrzeć, Najświętsze Serce jest pełne łat, Z I zaraz pęknie jak Albert brat, Wiemy to od lat.. [Refren] Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Och, wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą Tak to jest Wszyscy wiedzą Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą ICH ATME GESANG. Sprawiasz, że śpiewam By zapomnieć świata pleśń Sprawiasz, że śpiewam Jedyną, jaką miałem, pieśń  Pozwalasz śpiewać, śpiewać Mu Odkąd rzeka odpłynęła do swych spraw Dajesz mi śpiewać, śpiewać wciąż tu - Z mego marnego kopczyka sław Wciąż śpiewam, śpiewam tak: Nawet jeśli przeminął świat Sprawiasz, że śpiewam - Tę samą pieśń od stu lat Sprawiasz, że śpiewam Alleluja, mój hymn Sprawiasz, że śpiewam Jak więzień swój ostatni Rym  To dzięki tobie śpiewam - Nawet gdy wieści złe, I ciągle śpiewam Jedyną, jaką miałem, pieśń  Sprawiasz, że śpiewam Odkąd rzeka umarła mi... Sprawiasz, że śpiewam, By zapomnieć na parę chwil - Śpiewam, śpiewam, śpiewam ci! Ty sprawiasz, że śpiewam, o Signore, Alleluja, mój  jedyny hymn Fac me hymnum tuum canere W tej Wieży Pieśni, tym więzieniu mym... Dajesz mi śpiew, więc śpiewam, Choć się skończył świat - Życie to śpiew, i śpie-wam wam; Przenoszę swój głos jak wojnę wśród lat.. Wciąż śpiewam, śpiewam ci Choć pełen dziur jest ten świat Noszę dumnie głos swój pełen łat Wciąż śpiewam, śpiewam ci, Choć mi prawie wiek pękł  - Wnoszę dumnie swój głos pełen łat Na jedno z niższych Wieży piętr A ty - dajesz mi śpiewać, śpiewać mi  Śpiewać ci... Ich atme Gesang -   ------------------------------ ## [BEL CANTO ] Słyszałem, że był tajemny ton, co go Dawid grał, I cieszył się Pan, i w głos się śmiał Ale dla ciebie muzyka to jak nic. Tylko zgaduję... To idzie tak: kwarta, kwinta [chór], Zapaść w mol,  uniesienie w dur Zagubiony król komponuje "Alleluja"... [Refren] Alleluja, Halleluja Alleluja, Halleluja [Zwrotka 2] Miałaś wiary moc, lecz tylko Tomasz mógł przekonać cię, Zobaczyłaś, jak w słońcu kąpie członki  swe Jego piękno i  księżyca blask w trans się sublimują... Przywiązał cię do krzesła tam, gdzie stoisz ty, Połamał ci tron, kłaki wyrwał ci  A z twoich ust wyrwał umęczone Alleluja [Refren] Alleluja, Halleluja Alleluja, Halleluja [Zwrotka 3] Mówisz, że splugawiłem imię Twe, Ja nawet nie wiem, z czym je się je, A nawet jeśli wiem, to co cię tak denerwuje?  W każdym Słowie jest Światła blask, Nawet jeśli śpiewasz w ten czarny czas Nie przeczyste, lecz pokalane Alleluja... [Refren] Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja [Zwrotka 4] Próbowałem, lecz nie udała mi się żadna rzecz Nie czułem nic,więc chciałem dotknąć jądra treść  Prawdę mówię, nic nie konfabuluję... I chociaż wszystko na opak wyszło mi, Stanę z czołem otwartym przed Panem pieśni, i  Język mój będzie śpiewać tylko: Alleluja! [Refren] Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja Alleluja, Alleluja [Outro] Alleluja, Alleluja Kochanie moje, ja już byłam tu, Ten pokójc znam. Tu kładłam się do snu. Kiedyś byłam sama, jak trzeba, znów spróbuję... Widziałam Twój sztandar tam, gdzie Zwycięstwa Łuk; Miłość to nie marsz chwały, lecz walka z wiatrakami złud, To - z zimne zesztywniałe, strzaskane Alleluja Był czas, kiedy dawałaś mi znać Co tak naprawdę dzieje się w twym gąszczu spraw, Lecz dziś mi już nic nie pokazujesz...  Czy pamiętasz - gdy dosiadłem cię, Świętej Gołębicy też dał się słyszeć śpiew,, A każdy nasz oddech był jak Alleluja! Może jest Bóg, tam na górze gdzieś, Ale miłość jednej rzeczy nauczyła mnie - Strzelać do każdego, kto cię dubluje... I to, co słyszysz co noc, to nie miłosny spazm, Nie ktoś, kto nagle ujrzał światła blask - To skalane, sponiewierane, unicestwione Alleluja... ירומם, יתקדש שמך יישלל מכבודו, יעונה לצורה אנושית זו למרות שמיליון נרות דולקים אין נחמה בשעת הרעה האם אתה רוצה שהיא תהיה חשוכה יותר? השטן אומר... אני מברך אותך! ------------------------------ RONDO ALLA POLACA Jeśli Twój majestat żąda, bym Zamilkł jak po zachodzie ptak, Ciemności nie skalam głosem mym, Nie ubliżę nim urodzie dnia. Nic nie powiem już, Będę tylko trwał, aż Policzony będzie każdy oddech mój, Jeśli taka wola Twa. By głos nie zadrżał mi, Gdy z kurhanu złych sław Będę śpiewał Ci; Z tego kurhanu lat, Śpiewał Chwałę Twą , Jeśli tylko dasz Wciąż śpiewać mi. Z tego kurhanu dni Twa chwała będzie grzmieć, Jeśli pozwolisz mi Mą śpiewać pieśń Na sam rozkaz Twój, Lub gdy wybór dasz, Rzekom daj nabrać wód, Wzgórzom radość wskaż. Niech łaska Twa udzieli się Sercom zgorzałym w piekielny czas Jeśli tak Pan chce - Chce uzdrowić nas I zgarnąć do rąk, Na rękach zacieśnić więź, Twym dziatkom tu, Jeśli Ty tak chcesz. W tych z lumpexu snach, Wszystkie w na zabój sznyt I dać, by nadzieja pokonała strach, Jeśli tak zechcesz Ty. W Twych w szmaciankę grach I w strzelankach, gdzie każdy to śmiertelny wróg, I dać, by odszedł ten strach, (Jeśli tak zechce Bóg...). Jeśli Twój majestat chce, bym nie mówił nic, Mój głos skryje się Jak w ciemnościach widz Nic nie powiem już Będę tylko trwał, aż Policzone będą me dni Jeśli taka wola Twa (Jak pan Władza chce, Żebym zamknął ryj, Z chęcią zamknę się Jak w komórce stryj Jak tak, to tak Jak mam być twój błękitny ptak, Jak chcesz, zamknę się W klatce, jak papug ten To co? Stul pysk, bo.... Z tulipana ci.... Ci, ci, ciuciubabko, Won!)  
    • I Pac uda, i zda. Jaja dziad ucapi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...