Oxyvia Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 opuszczają nas ludzie nawet nasi najbliżsi zdradzają nas z mrokiem ciszy odchodzą w końcu wszyscy jakby nie byli ważni jakby nam niepotrzebni obrażeni i gniewni na zawsze już nieulegli odchodzą bezpowrotnie po to, by w nas żyć mocniej
Agata_Lebek Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie nazwałabym tego "zdradzaniem". Nie zgadzam się także z większą częścią treści i z pointą (przesłaniem). Bardzo subiektywne spojrzenie i to powinna być zaleta wiersza, ale w tym wypadku niestety nie jest. Jeśli za ostro potraktowałam teks, to przepraszam, ale podobno szczerość cenna rzecz ;)) Pozdrawiam serdecznie.
Zjajami_Baba Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 dobrze nazwane zdradzanie właśnie takie poczucie że nas opuszczono nawet przecież Kochanowski czuł się zdradzony przez swoją trzylatkę... czy jednak żyją w nas mocniej nie wiem na pewno żyją w nas a czas leczy rany stara prawda najprawdziwsza dzięki za ten wiersz uruchamia we mnie wspomnienia...
dzie_wuszka Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to fajne, ale nie w kontekście umierania i wspominkowania, dla mnie. widzę tę myśl w zupełnie innym wierszu i o czym innym. ten, jako wiersz, to dla mnie nuda pozdrawiam, Oxy :))
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agata, dzięki za przeczytanie i wyrażenie własnego odczucia (równie subiektywnego jak moje). Mamy inny sposób odczuwania śmierci najbliższych. Ja wiem, że nierzadko umierają dla świętego spokoju czy przez niedbałość o siebie, nie dbając też o nasze uczucia. Ale nawet, jeśli tak nie jest... Kiedy zmarła moja matka i leżała na katafalku, a ja ją dotknęłam i nie doczekałam się żadnej, nawet najmniejszej reakcji, poczułam się zdradzona, porzucona. Dokładnie tak. Nie potraktowałaś wiersza za ostro, w moim odczuciu nie potraktowałaś go wcale - nie piszesz nic o formie i środkach wyrazu, a tylko o własnych, subiektywnych odczuciach na temat śmierci. Pozdrawiam i zapraszam do dalszych rozmów. :-)
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widzę, Babo Z., że się rozumiemy i podobnie odczuwamy. Dobrze, że są Czytelnicy, do których trafiam moim dość chyba hermetycznym wierszem. Dzięki za wizytę i wpis. :-)
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to fajne, ale nie w kontekście umierania i wspominkowania, dla mnie. widzę tę myśl w zupełnie innym wierszu i o czym innym. ten, jako wiersz, to dla mnie nuda pozdrawiam, Oxy :)) Miła to Ty nie jesteś, Dzie. Wiersz nie musi Ci się podobać, ale te Twoje określenia... A dla mnie właśnie Twoje niesympatyczne i wydziwiające komentarze - to nuda. Dzięki za "konstruktywne" uwagi. Pa.
allena Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Dokładnie tak jest; odchodzenie na zawsze mimo wszystko w jakimś sensie można odczytać jako zdradę, ponieważ dużo zależy od tego w jaki sposób i jak mocno byliśmy z daną osobą związani.Właściwie to wszystko zależy od tego, jakim wyrazem dookreślimy owe odchodzenie. Dla mnie wiersz jest bardzo zrozumiały i posiada w sobie pewien "ładunek" emocjonalny. a.
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Alleno, jak dawno Cię nie było u mnie! Całe wieki! Strasznie się cieszę, że Cię widzę! W dodatku jeszcze z interpretacją i zrozumieniem wierszydła. :-) Miło mi, że jednak wiersz trafia do ludzi, a więc nie jestem odosobniona w swoim odczuwaniu. Dobrze to wiedzieć. :-)
dzie_wuszka Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to fajne, ale nie w kontekście umierania i wspominkowania, dla mnie. widzę tę myśl w zupełnie innym wierszu i o czym innym. ten, jako wiersz, to dla mnie nuda pozdrawiam, Oxy :)) Miła to Ty nie jesteś, Dzie. Wiersz nie musi Ci się podobać, ale te Twoje określenia... A dla mnie właśnie Twoje niesympatyczne i wydziwiające komentarze - to nuda. Dzięki za "konstruktywne" uwagi. Pa. ok :)
Agata_Lebek Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agata, dzięki za przeczytanie i wyrażenie własnego odczucia (równie subiektywnego jak moje). Mamy inny sposób odczuwania śmierci najbliższych. Ja wiem, że nierzadko umierają dla świętego spokoju czy przez niedbałość o siebie, nie dbając też o nasze uczucia. Ale nawet, jeśli tak nie jest... Kiedy zmarła moja matka i leżała na katafalku, a ja ją dotknęłam i nie doczekałam się żadnej, nawet najmniejszej reakcji, poczułam się zdradzona, porzucona. Dokładnie tak. Nie potraktowałaś wiersza za ostro, w moim odczuciu nie potraktowałaś go wcale - nie piszesz nic o formie i środkach wyrazu, a tylko o własnych, subiektywnych odczuciach na temat śmierci. Pozdrawiam i zapraszam do dalszych rozmów. :-) Posłużę się przykładem "rodem z Afryki" ;): Czy śmierć głodową tamtejszych dzieci też uznasz jako "zdradzanie nas z mrokiem ciszy" ? A może to my jesteśmy "zdrajcami", bo na to pozwalamy. To takie moje subiektywne odczucie ;)) Teraz forma: odchodzenie opuszczają nas ludzie nawet nasi najbliżsizdradzają nas z mrokiem ciszy - odchodzą w końcu wszyscy jakby nie byli ważni jakby nam niepotrzebni obrażeni i gniewni na zawsze już nieulegliodchodzą bezpowrotnie po to, by w nas żyć mocniej Wyboldowana zbitka czasownikowa i przymiotnikowa.
Anna_Para Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Oxy - zgodzę się z Agatą. Poza tym - wyrównałabym długość wersów i zabrałabym jedyny przecinek. Treść jest przepiękna i mądra. Forma - do warsztatu. Pozdrawiam, Para.
Tomasz_Biela Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 opuszczają nas ludzie nawet najbliżsi zdradzają z mrokiem ciszy odchodzą powoli wszyscy jakby nie byli ważni jakby nam niepotrzebni już nieulegli odchodzą by w nas żyć mocniej / ja bym to tak / drobny zabieg myślę na korzyść ale i tak oryginał zgrabny refleksyjny i jednocześnie sugestywnie ciepły / t
Pan_Biały Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio, uznam to za wypadek przy pracy r
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agata, dzięki za przeczytanie i wyrażenie własnego odczucia (równie subiektywnego jak moje). Mamy inny sposób odczuwania śmierci najbliższych. Ja wiem, że nierzadko umierają dla świętego spokoju czy przez niedbałość o siebie, nie dbając też o nasze uczucia. Ale nawet, jeśli tak nie jest... Kiedy zmarła moja matka i leżała na katafalku, a ja ją dotknęłam i nie doczekałam się żadnej, nawet najmniejszej reakcji, poczułam się zdradzona, porzucona. Dokładnie tak. Nie potraktowałaś wiersza za ostro, w moim odczuciu nie potraktowałaś go wcale - nie piszesz nic o formie i środkach wyrazu, a tylko o własnych, subiektywnych odczuciach na temat śmierci. Pozdrawiam i zapraszam do dalszych rozmów. :-) Posłużę się przykładem "rodem z Afryki" ;): Czy śmierć głodową tamtejszych dzieci też uznasz jako "zdradzanie nas z mrokiem ciszy" ? A może to my jesteśmy "zdrajcami", bo na to pozwalamy. To takie moje subiektywne odczucie ;)) Teraz forma: odchodzenie opuszczają nas ludzie nawet nasi najbliżsizdradzają nas z mrokiem ciszy - odchodzą w końcu wszyscy jakby nie byli ważni jakby nam niepotrzebni obrażeni i gniewni na zawsze już nieulegliodchodzą bezpowrotnie po to, by w nas żyć mocniej Wyboldowana zbitka czasownikowa i przymiotnikowa. Agata... Nie piszę tu o dzieciach z Afryki. "Zdradzanie" naszej miłości ze śmiercią jest tutaj metaforą, nie czytaj tego dosłownie! To jest wiersz! A Twoje wyboldowanie... dziękuję. Może za mało dałam czasowników albo przymiotników. Następnym razem więcej nagromadzę, może wiersz lepiej popłynie.
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Aniu. Ja jednak nie zgadzam się ani z Agatą, ani z Tobą. Nie chcę tu równiutkiej katarynki. A przecinek jest mi potrzebny. Fajnie, że wpadłaś do mnie. :-) I bardzo się cieszę, że treść jest dla Ciebie jasna i że trafiła. :-)
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tomaszu, dziękuję za Twoją propozycję, ale nie skorzystam. Wolę moją melodię i rytmikę. Sorry. :-) Bardzo dziękuję za miłe słowa.
Oxyvia Opublikowano 6 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Biały, masz prawo uznawać sobie, co tylko chcesz. :-)
krzysztof marek Opublikowano 7 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 jak dla mnie ani zbitka ani wypadek. uderzyłaś w delikatną strunę Oxy i ja się zgadzam z myślą wiersza, choć mimo wszystko postrzegam je z pozycji dziecka, obojętnie - mało czy wieloletniego. zastanawia mnie wyznaczony kierunek wyrażenia zdrady: nie Stwórca lecz człowiek. czy to oznacza pokorę wobec Najwyższego czy tylko potrzebę "wytłumaczenia" sobie śmierci kogoś bliskiego. pewnie jedno i drugie. pozdrawiam Oxyvio.
Oxyvia Opublikowano 7 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Krzysiu, bardzo dziękuję za miłe słowa. (Ty zawsze jesteś miły). :-) Ta zdrada to oczywiście nic dosłownego, to nie oskarżenie wobec kogokolwiek, ale czyste, irracjonalne uczucie, jakie mi nieraz towarzyszy, kiedy ktoś, kogo kochałam, umiera - zwłaszcza, jeśli ten ktoś był moją ostoją, moim opiekunem, kimś starszym i mądrzejszym ode mnie, na kogo mogłam zawsze liczyć - a tu masz: umarł i już się o mnie nie troszczy, i co ja teraz zrobię?! Czyste, irracjonalne odczucie zdrady i porzucenia. Towarzyszy szczególnie dzieciom, które zbyt wcześnie tracą rodziców; ale nie tylko dzieciom, a najlepszy dowód w komentarzach niektórych Czytelników tego wiersza - nie tylko mi to uczucie jest znane.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się