Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pierwsza była
ponad szelestem liści
tężejąc ociemniała

druga jak zwykle
bez widocznych zmian
struktura nocy swoista

trzecia dla mnie
była godziną złodziei
kołysanką naiwnym

czwarta po prostu
liczebnik płci żeńskiej
niechętnie odliczany

piąta wciąż jest
kojarzę ją ze świtaniem
i przy niej już zostanę

usnąć nie chcę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


:))))))))) Hmmmm.....
Sądzę, że to może być także zestawienie stanów emocjonalnych podmiotu, odczuwanych w związku z jedną żoną - na przestrzeni dłuższego czasu...... Kobieta zmienną jest. Mężczyzna także....
Ale - właściwie - ja nie po to.....

Chciałam napisać, że to dobry wiersz.
Nie jest za krótki, dzięki temu można wyraźniej odebrać intencję autora.
I nie jest rozwleczony - co byłoby nudne.
I możnaby podejrzewać poetę o ekshibicjonizm jakowyś.... Dopiero by śmiechy tu zagościły, Stefanie!.... ;)
Zakończenie - fascynujące.....Co do treści. Jeżeli mam mówić o formie - mi się podobała ta wersja z warsztatu - z podwójnym schodkiem, bo tajemniczo zatrzymywała myśl "w pół kroku". (Usnąć ? - Nie, nie chcę.)
Ale - skoro zmieniłeś - to zmieniłeś.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


:))))))))) Hmmmm.....
Sądzę, że to może być także zestawienie stanów emocjonalnych podmiotu, odczuwanych w związku z jedną żoną - na przestrzeni dłuższego czasu...... Kobieta zmienną jest. Mężczyzna także....
Ale - właściwie - ja nie po to.....

Chciałam napisać, że to dobry wiersz.
Nie jest za krótki, dzięki temu można wyraźniej odebrać intencję autora.
I nie jest rozwleczony - co byłoby nudne.
I możnaby podejrzewać poetę o ekshibicjonizm jakowyś.... Dopiero by śmiechy tu zagościły, Stefanie!.... ;)
Zakończenie - fascynujące.....Co do treści. Jeżeli mam mówić o formie - mi się podobała ta wersja z warsztatu - z podwójnym schodkiem, bo tajemniczo zatrzymywała myśl "w pół kroku". (Usnąć ? - Nie, nie chcę.)
Ale - skoro zmieniłeś - to zmieniłeś.
Pozdrawiam.

Ekshibicjonizm, o to to.;)
Kiedyś było modne "Dziecko w czasie" znanej grupy rockowej, kobieta w czasie - to jest interesujące.
Na schodku można się potknąć, więc może rzeczywiście z nim było więcej adrenaliny.

Dzięki za dobre słowo
Pozdrawiam Krzysiek
Opublikowano

Poligamiczna bezsenność refleksyjnego monogamisty... ;)
Nie zgadzam się, że puenta (dość blada) ma pozytywny wydźwięk. Notoryczne zarywanie nocy, ma fatalny wpływ na jakość życia "dziennego", rzeczywistego...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   Kornel …to sobie znikaj ;) jeśli chcesz;) A jeżeli ja zniknę? :)  och Kornel…Kornel…jesteś słodki:) buziaczki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @KOBIETA Napisane osikowym kołkiem :)
    • @KOBIETA   Dominika.. przecież wiesz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia  przez system wyhodowało umiejętność. W parze każdego dnia przypominając mi, że to, co było kiedyś — zostało skasowane. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   Szanuję, co jest. Z zawartości pełnych worków  zbieram wybrzuszenia jak wklęsłość. Niekiedy w czubkach traw, tak samo na Ziemi. Podniosłem ciepłą pocztę odfruwaniem. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia przez system wyhodowało umiejętność.   Odzyskaną wskazówką ust do dzióbka, przez delikatne gruchanie tlenu, zwróciła kość. Cudem dopasowania się w bilard piór życia, ze snu wskrzeszając loty jeszcze znane, Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   W reklamówkach albo kieszeniach, pasując tylko wyparowane procenty krzykiem:  Miłość z kamienic wpuszcza petardy w nieboskłon, niegdyś martwe, dzięki wiązce luksów dane. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia  przez system wyhodowało umiejętność.   Ukrywaną we fragmencie nieludzkiego makaronu; młodziwem zwraca smak wat w młodość. Ze wszystkich pór, rozpalając pierwszą przestrzeń, po siedmiuset skokach już zbadane, Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   Dystrybuowane kamienie na szyi, niech będą ci zastawką serca w geodii jak mądrość. Reaktorem oczy otworzą, by ochronić  przed ciemną energią — światło nagromadzone. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia  przez system wyhodowało umiejętność. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność. _____________________________________________________________   Poniżej wersja ta sama, lecz w oryginale brzmi nieco inaczej — tak, jak zapamiętałem:    Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia przez system, wyhodowało umiejętność. W parze każdego dnia przypominając mi, że to, co było kiedyś — zostało skasowane. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   Szanuję, co jest. Z zawartości pełnych worków zbieram wybrzuszenia jak wklęsłość. Niekiedy w czubkach traw, tak samo na ziemi. Podniosłem ciepłą pocztę odfruwaniem. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia przez system, wyhodowało umiejętność.   Odzyskaną wskazówką ust do dziubka, przez delikatne gruchanie tlenu, zwróciła kość. Cudem dopasowania się w bilard piór życia, ze snu wskrzeszając loty jeszcze znane. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   W reklamówkach albo kieszeniach, pasując tylko wyparowane procenty. Krzykiem: Miłość. Z kamienic wpuszcza petardy w nieboskłon, niegdyś martwe, dzięki wiązce luksów dane. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia przez system, wyhodowało umiejętność.   Ukrywaną we fragmencie nieludzkiego makaronu; młodziwem zwraca smak wat w młodość. Ze wszystkich pór, rozpalając pierwszą przestrzeń, po siedmiuset skokach już zbadane. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   Dystrybuowane kamienie na szyi, niech będą ci zastawką serca w geodii jak mądrość. Reaktorem oczy otworzą, by ochronić przed ciemną energią — światło nagromadzone. Kreatywne myślenie bez narzucanego myślenia przez system, wyhodowało umiejętność. Jak na jawie przeglądam rozkład czasu z dymu, gdy dłońmi dotykam waszą majętność.   __________________________________________________________________________________________   Są dwie piosnki; a ponieważ jestem audiofilem —  jedna jest już poniżej,  druga zawarta w opisie: Hoenix — Serenity ( użytkownik kovanecky)   __________________________________________________________________________________________   ________________________________________________________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią ***Nieopodatkowane pieniądze i pokora — Villanella prozo-poetyczna  
    • spieszmy się kochać ludzi są dla nas jak na wyciągnięcie ręki każdy z nich niech się w życiu nie trudzi przez wspólne dobro nie będziemy mieć w życiu razem udręki spieszmy się kochać ludzi dziś są a jutro ich nie ma dla nich się świat zawsze budzi pielęgnować wzajemnie się trzeba spieszmy się kochać ludzi otwarcie ziarno owocne im zasadzimy wszystko co tworzy się oczyma zwarcie napełniajmy w tym świecie co go umilimy bo światło się rodzi z marzenia o nowym lepszym pokłosie z przyjaciółmi nie ma błądzenia wszystko się mieści w naszym tym czułym głosie spieszmy się kochać ludzi możliwie bo świat bez nich byłby samotny wierzmy, że razem możemy mieć wszystko sprawiedliwie najważniejsze żeby nikt nie chodził głodny śpieszmy się kochać by nam wiele zostało tak dużo pogodnych i szczęśliwych chwil aby serce nam ciągle promieniało niech nas nie dzieli kilometr ani żaden mil
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...