Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Debiuty! Izabela Fietkiewicz-Paszek i Ludwik Perney


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak donoszą życzliwe jaskółki - jest powód do radości!
Cieszymy się z nowych książek z wierszami.
Nakładem oficynypoetyckiej.net ukazały się debiuty

Izabeli Fietkiewicz-Paszek (AlterNet) Portret niesymetryczny

i Ludwika Perneya (Marka Radeckiego) Mięsopust

Gratuluję!!!
Oboje Autorzy związani są (byli) z portalem poezja.org, publikują (publikowali) tu sporo.
Zainteresowanych odsyłam do strony wydawnictwa:
www.oficynapoetycka.net/sklep/ - gdzie można zamówić książki.
A warto!

(Ja już zamówiłem)

Opublikowano

Chwileczkę, chwileczkę,
Pani Iza nie jest nowicjuszem i nie teraz debiutuje,
oto co znajduje sie na Jej stronie:

"Co po drodze?
Styczeń 2006 – kilku przyjaciół po klawiaturze wydało mi tomik pt. „W pociągu”,
o czym dowiedziałam się jako ostatnia, w Krakowie, na zjeździe Z Alter na ty.
Tomik został dobrze zrecenzowany w dość wybrednym magazynie literacko-
artystycznym Latarnia Morska (nr 3/2006, lipiec 2006) "


adres strony:

www.alternet.republika.pl/index.html

Myślę, że jest to po prostu drugi tomik Autorki,
który zapewne warto mieć i po który wystąpię oficjalnie:)
Pozdrawiam

Aha, no i przede wszystkim GRATULUJĘ.

Opublikowano
S P R O S T O W A N I E

Otrzymałem maila od Pani Izabeli Fietkiewicz-Paszek po którym informuję co następuje:

Tomik „w pociągu” był wydany bez wiedzy Autorki i był pięknym prezentem od przyjaciół -poetów, natomiast nie był oficjalnym debiutem. Tomik „W pociągu” nie ma np. numeru ISBN, co jest dość istotne. W świetle powyższego - nie był to oficjalny debiut , oficjalny jest teraz.

Za mój wcześniejszy komentarz do wątku przepraszam Szacowną Autorkę
i Pana hmmm ..., niech będzie dawniejbezet:)
Pozdrawiam serdecznie
Wiktor

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Wolna wola ... wystarczy zrozumieć jej sens, wartość. Nie oddawać darmo.. @Charismafilos Bezsilność ludzi... W Sejmie...czy to możliwe, wszyscy reprezentują nie swoje spojrzenie, tylko wodzów. Po co więc ich tylu.  Moda ... większość poddaje się  ... Pozdrawiam 
    • @viola arvensis   Wiersz jest przepełniony taką kruchą, ażurową wręcz samotnością i tęsknotą. Obrazy "przeźroczystych przestrzeni" i "zimnych dni" budują dystans, który niemal fizycznie czuć podczas lektury. Jednak sercem tego tekstu jest dla mnie wers o "pięknym milczeniu" - ubrałaś ciszę w tak sugestywne słowa. Na koniec metafora "nieotartej łzy" - jakby zawieszenie między snem a rzeczywistością. Bardzo intymny, przejmujący utwór - przepiękny!
    • @andrew urocze słowa- dziękuje za nie. serdeczności :)
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to niezwykle poruszające studium wojennej traumy i  męskiego bólu.    Fenicjanka oferuje chwilowe zapomnienie. Jest chłodna, obiektywna i pozbawiona złudzeń. Aby przetrwać ciągłe obcowanie z cudzym bólem i brutalnością -  musi pozostać emocjonalnie odcięta. Jej ciało jest obecne, ale jej wnętrze pozostaje niedostępne.   Pierwsza strofa jest genialna - „Pachniał żelazem, nie miłością” - mężczyźni przychodzą do Fenicjanki po bliskość, szukając ciepła, ale ich umysły są uwięzione w przeszłości, wśród poległych towarzyszy lub ofiar.   Tylko w stanie odurzenia i snu zrzucają maski twardych, niewzruszonych żołnierzy. Paradoksalnie, dopiero we śnie - kiedy mówią do tych, „co już ich nie słyszą” - są prawdziwi. Wino ma „pamiętać za nich”, bo ciężar ich własnych wspomnień jest zbyt przygniatający.   To świetny tekst o tym, jak wojna niszczy ludzi od środka, uniemożliwiając im nawiązanie prawdziwej, ludzkiej relacji tu i teraz. Zarówno żołnierz , jak i Fenicjanka są w gruncie rzeczy samotni.     Nie szukali ciała, lecz przystani, w której duchy tracą głos.  
    • @Sylwester_Lasota @Alicja_Wysocka   wkrótce też lipę porzucił i pognał uwodzić morwę lecz ta go rozszyfrowała i zaraz dostał w mordę   krążył po sadach i polach uwodząc drzewne kobiety a ja go dobrze rozumiem był to pędziwiatr - niestety :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...