Anna_Para Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Spójrz, jak odchodzę bez skargi, jak chciałeś, bez zobowiązań. Przyszła pora nieporozumień. Wszak Dania była więzieniem. Wprowadziłeś je między nas, osiadło skrzydłem nieważkim, jak niedźwiedź, kamień u szyi. Pociągnęło za sobą w nieznane. Straszne. Bez hamulca bezpieczeństwa gnało na oślep. Żadne zapewnienie nie działa. Prośby zostawmy bohaterom Szekspira. Radzą sobie z życiem znacznie lepiej. Niechże wygrywają za nas. Przycupnęliśmy na zapiecku palących satysfakcji. Przegraliśmy. W potoku rzeczy i stokrotek tonę idio (ma) tycznie niedopowiedziana.Poprawiony:Spójrz, jak odchodzę bez skargi, jak chciałeś, bez zobowiązań. Przyszła pora nieporozumień. Wszak Dania jest więzieniem. Wprowadziłeś je między nas, osiadły jak niedźwiedź, kamień u szyi. Pociągnęły za sobą w nieznane. Straszne. Pognały na oślep. Żadne zapewnienie nie działa. Prośby zostawmy bohaterom Szekspira. Radzą sobie z życiem znacznie lepiej. Niechże wygrywają za nas. Przycupnęłam na brzegu palących satysfakcji. Przegrałam. W potoku rzeczy i stokrotek tonę idiotycznie niedopowiedziana.
dawniejbezet Opublikowano 20 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Bardzo smutne. Bardzo długie. Bardzo się nadaje. Wie Pani do czego, X. Anno? Po pierwsze pozbyłbym się tych rudymentów tonu wysokiego: wszak, niechże etc. Stylistycznie wiersz też przebiega przez kilka kręgów (od dramatycznej skargi, przez próby historiozoficznych dywagacji, a kończy słowotwórczym fikołkiem z duża dozą abstrakcji - idiomat). Zaczyna się dystychami, potem to gdzieś ginie - choć cały czas widać próby jednozdaniowych konstatacji (typowe dla konstrukcji dystychu). No i słowa - nadmiar, dopowiedzenia, dookreślenia - brak wiary w czytelnika? Liczba mnoga ma to do siebie, że jest mnoga. Tu bardziej widać mnogą - niż podwójną (dwojga bohaterów) - tak się jakoś zaciera. A liczba mnoga jest bardzo a'liryczna. "Zapiecek palących satysfakcji" - jest obraz, ale...tylko dla znających historię pieca (bądź historię wsi polskiej). Z logicznego punktu widzenia (z budowy zdań) wynika, że "wprowadziłeś między nas" - nieporozumienia? ALE: ONO "osiadło skrzydłem"! One czy ONO? A tego wersu radzę się pozbyć: "Bez hamulca bezpieczeństwa gnało na oślep." No i pointa - nie rozumiem, czemu "niedopowiedziana"? Chyba Pani, X. Anno, trochę ze wszystkim przekombinowała. Pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 20 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Dawniej: Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę. Większość uwag uznaję za słuszne. Wyjaśniam, że "ono" dotyczyło więzienia. Ale masz rację, poprawiam:) Przyjmuję zarzut "eklektyzmu", pozwalając sobie na złagodzenie określenia "bałaganu", jaki raczyłeś tu zauważyć. Zaraz tu sprzątam:) Spójrz, jak odchodzę bez skargi, jak chciałeś, bez zobowiązań. Przyszła pora nieporozumień. Wszak Dania jest więzieniem. Wprowadziłeś je między nas, osiadły jak niedźwiedź, kamień u szyi. Pociągnęły za sobą w nieznane. Straszne. Pognały na oślep. Żadne zapewnienie nie działa. Prośby zostawmy bohaterom Szekspira. Radzą sobie z życiem znacznie lepiej. Niechże wygrywają za nas. Przycupnęłam na brzegu palących satysfakcji. Przegrałam. W potoku rzeczy i stokrotek tonę idiotycznie niedopowiedziana. Proszę, jak posprzątałam! A "wszak" - sobie zostawiam! Stylizacja na wysoki styl monologów z "Hamleta" - niech zostanie. "Niedopowiedziana" - już ta Ofelia wie. Musi zostać. Zgoda? Bardzo, bardzo dziękuję:) Cieplutko, X. Anna:)
dawniejbezet Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Nocna praca domowa? Toż to trzeba mieć parę (!), żeby w środku nocy tak udatnie pofastrygować i zszyć na nowo! Gratulacje. Pozdrawiam
Biała Lokomotywa Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Jestem na poziomie, iż wiem, że się podoba, ale dlaczego już mniej. Nieporozumienia niewyjaśnione – niepokoją. Fajnie, że pozostawiłaś wersję pierwszą i poprawioną. Pozdrawiam serdecznie:)
Anna_Para Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Dawniej: Dzięki, że doceniasz nocną zmianę Ann. Cieszę się, że może być. zaraz, zaraz... tego nie powiedziałeś;( Cieplutko, Para
Anna_Para Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Lokomotywko! Ha! To nie jest pierwsza wersja! Dobrze, że nie widziałaś pierwszej!!! :)))) Dzięki piękne. Ofelia II jest postacią równie tragiczną, jak Jedynka! :) Cieplutko, Para
Nikodem_Ópatowski Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 ok, ciekawie ale najlepsze 2 pierwsze i ostatnie:) pozdrawiam Nikodem
Magda_Tara Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Ofelia tragiczna być musi a Ty, Paro umiesz ją taką namalować pięknie
Anna_Para Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Nikodemie: Dzięki, że spoglądasz. Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Taro: Ty rozumiesz Ofelię i mnie, i wierszyk;) Dzięki cieplutkie, Para:)
dawniejbezet Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. X. Ann - niech czyta ze zrozumieniem (a nie ze zdumieniem). Ho!
Grażyna_Kudła Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Miałabym dylemat, Aniu, gdybym miała wybrać, która wersja. W drugiej, odznacza się forma, ale pierwsza za to przenosi Ofelię do "dziś", jest bardziej żywa, nasza, z naszymi tragediami. Tak to wygląda dla mnie. Dlatego zabieram obie. Wspaniale ożywiłaś Ofelię. Pozdrawiam, Aniu. Grażyna. :)
Anna_Para Opublikowano 22 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Grażynko: Zawsze mam sentyment dla pierwszej wersji wiersza, pisanej "na wysokim C". Po okrojeniu, oskrobaniu - czegoś mi brak. Ale cóż - wiersze trzeba poprawiać, odkuwać nadmiar, doklejać brak, szlifować. Cieszę się, że zapisujesz refleksję, która dla mojej Ofelki jest wielkim komplementem. Dzięki cieplutkie, Para:)
eliza2 Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 pięknie Aniu.. "W potoku rzeczy i stokrotek tonę idiotycznie niedopowiedziana"...ta fraza bardzo mnie ujęła, pozdrawiam
Magda_Tara Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 a po zmianie - doskonale buziak, Paro, moja paro!! ;D :)))))))))))
Anna_Para Opublikowano 22 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Elizo: Serdeczności cieplutkie. Bardzo mi bardzo, Para:)
Anna_Para Opublikowano 22 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Taro: Serdecznie, że doceniasz moje dłubanie w strukturze. Ach, ten Dawniejbezet! Goni mnie do roboty, aż się kurzy;) Cieplutko, Para:)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Aniu; po przeczytaniu obu wersji, mam mieszane uczucia, chociaż żadnych zastrzeżeń natury literackiej nie mam. Po prostu nie wiem, którą wolę, ale ja już tak mam. Obie świetne i w tym cały ambaras:) Serdeczności, Leo.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się