Leszek_Nord Opublikowano 18 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2010 szczyty zwietrzały wspinamy się przez gołoborze osuwamy w potokach kamieni wypatrujemy śladów życia odcisku pnia czy liścia choćby małej muszelki barwy w szarości one ożywają pod stopami tłuką się między sobą tężeją w zdumieniu że mogła tu przetrwać tak krucha forma bycia
H.Lecter Opublikowano 19 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 czego tu szuka tak prymitywna forma istnienia tak krucha? Stary grzech pytającej puenty, w jakiś sposób myślowo automatycznej, bezwiednej, "turystycznej"... Z wiersza/ tematu można wydobyć więcej.
dawniejbezet Opublikowano 19 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Kamień - skamieliny, to trudny temat, opisany wielokrotnie. Pointa jest jedną z najbanalniejszych, jakie przychodzą do głowy. : "barwy w szarości" "tężeją w zdumieniu" wyrzucić te w stylu: "morza kamieni" i "kamienieją pod stopami" i napisać wiersz od początku - z innym końcem. Pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Lecterze, przyznaję Ci rację;) Pierwsza część interesująco mi się budowała, w drugiej "ześliznąłem" się w żart. Potrzebowałem jednak tego, czegoś lżejszego, akurat teraz ciężko by mi było zagłębiać się w te kamienie. Pozdrawiam. Leszek.
Leszek_Nord Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wypunktowałeś mnie bezet bez litości;) mam nadzieję, że przyjdzie czas, że napiszę go od nowa. Pozdrawiam. Leszek
janusz_pyzinski Opublikowano 19 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Leszku,za bardzo kamienny ten wiersz,bez duszy,z lekka tylko ociosany pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ech...dzięki,pozdrawiam. Leszek.
dawniejbezet Opublikowano 19 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wypunktowałeś mnie bezet bez litości;) mam nadzieję, że przyjdzie czas, że napiszę go od nowa. Pozdrawiam. Leszek Tam jest oszybka wynikła chyba z wady wzroku (mojego), winno być: Sprawiedliwość (w przyrodzie!) musi być. Pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wypunktowałeś mnie bezet bez litości;) mam nadzieję, że przyjdzie czas, że napiszę go od nowa. Pozdrawiam. Leszek Tam jest oszybka wynikła chyba z wady wzroku (mojego), winno być: Sprawiedliwość (w przyrodzie!) musi być. Pozdrawiam Spokojnie, tak to czytałem. Coś nie coś poprawiłem. Dzięki. Leszek.
Nikodem_Ópatowski Opublikowano 19 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 temat i treść świetne:) "one ożywają pod stopami tłuką się między sobą" własnie wróciłem z gór i faktycznie pod stopami kamienie ożywają:D wyrzuciłbym "barwy w szarości" - wierz mi, że banalne "tężeją w zdumieniu że mogła tu przetrwać tak prymitywna forma istnienia tak krucha" ostatnie dwa wersy( puneta) mogłyby(powinny) brzmieć lepiej. lepiej czyta mi się tak: szczyty zwietrzały wspinamy się przez gołoborze osuwamy w potokach kamieni wypatrujemy śladów życia odcisku pnia czy liścia choćby małej muszelki one ożywają pod stopami tłuką się między sobą tężeją w zdumieniu że mogła tu przetrwać tak prymitywna i krucha forma istnienia
Leszek_Nord Opublikowano 19 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Nikodemie, cieszę się, że tak go odbierasz. Chyba wyrzucę z puenty słówko prymitywna,pomyślę jeszcze. Pozdrawiam. Leszek.
Nikodem_Ópatowski Opublikowano 20 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 mi tego czepienia się, myślę, że wiersz ma klasę:) popraw na spokojnie, może w jakis miły wieczór wpadnie Ci jakiś pomysł oprócz puenty i barw w szarości, nic nie zmieniaj
Ewa_Kos Opublikowano 20 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 dla mnie całość fajna, bo przypomina mi wysokogórskie zmagania. Kamienie takie są niewzruszone i szare, ale mają chyba jakiś sens, skoro ich tak dużo:) Serdecznie pozdrawiam:) E.k.
Leszek_Nord Opublikowano 20 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jednak zmieniłem, dzięki za otuchę. Pozdrawiam. Leszek.
Leszek_Nord Opublikowano 20 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak im się tak przyjrzeć bliżej Ewo, to nie są takie niewzruszone;). Dziękuję i pozdrawiam. Leszek.
BARBARA_JANAS Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Nie powala ale w tej kruchości wiersza istnieje pewna siła. Pozdrawiam.
Leszek_Nord Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Basiu, może on i kruchy, ale jaki może być w porównaniu z kamieniem. Pozdrawiam. Leszek.
egzegeta Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 szczyty zwietrzały wspinamy się przez gołoborze w potokach kamieni wypatrujemy śladów życia odcisku pnia czy liścia choćby barwy w szarości one ożywają pod stopami tłuką się między sobą tężeją w zdumieniu że mogła tu przetrwać tak krucha forma Wybacz Leszku, że pozwoliłem sobie, ale wyżej podobnie Nikodem Ópatowski:) Pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, coraz bliżej jestem tej formy zakończenia. Pozdrawiam. Leszek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się