janusz_pyzinski Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 droga prowadziła mnie zawsze dalej niż matka tak poznawałem świat wspinając się z mozołem na zawsze ostatnią deskę ratunku gdy ptaki nadaremnie przysłaniały słońce bezwolne w półcieniach pamięci wracałem na szczekanie starego psa niebem ciężkim od pełni aż pochyłe myśli zegara nie zmieniły kąta nachylenia świtu do zenitu mieszkałem w tobie oddychałem powietrzem ciężkim od bibelotów pasów do pończoch dziadek chłopski filozof powtarzał że ze szczęściem lepiej koty są teraz w modzie pozwalają samotnym przeżyć samotność i tak naprawdę można znaleźć to co nigdy nie zginęło a tylko na chwilę odeszło a kiedy przyjdzie czas i iść będę musiał to pójdę tam gdzie taty łza skapnęła kiedyś do kwaśnego mleka przez falujący łan co poplącze nogi w taborach gwiazd i tętencie koni
Bernadetta1 Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o jak fajnie, ze jestem pierwsza:),,mieszkałem w tobie oddychałem powietrzem'' i zaraz potem,,koty sa teraz w modzie''.Chyba już wiem, co mi sie podoba w Twoich wierszach Januszu.Są wywazone w częsiach delikatnych i bardziej dosłownych,taka mieszanka nastrojowości i realizmu...pozdrawiam:)
Leszek_Nord Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Janusz, obok przepięknych wersów zdarza się w Twoim wierszu łyżka dziegciu - aż pochyłe myśli zegara nie zmieniły kąt nachylenia świtu do zenitu - na ten przykład. Całość jednak może się podobać. Jest bowiem w Twojej poezji coś magicznego. Pozdrawiam. Leszek
Fly Elika Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 pękka mi głowa, w wierszu jest coś tak jak ja chciałam iść broszę żeby tylko nie uprawiano praktyk religijnych na mnie itp. i proszę o zdjęcie wierszu o krzyżu- bo czuję ze gdzies cos jest nie tak, teraz wspłcześnie i innych wymiarów juz nie próbowano bo to szkodzi na głowę moje ciało tego nie przetrzyma i innym też szkodzi bardzo, chciałabym blisko być mojego męża i dzieci ale bez układania jak się mam zachowywać, bo jestem grzeczna kiedy mnie się nie wali i bije jak zwierzę, tylko rozmawia i nie zostawia i pomaga sobie cos przypomnieć, co było pred chwilą,
Cream Dream Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Nawet są zjadliwe części tego wiersza, będące w większości nad wersami w stylu łzy kapiącej do mleka albo w stylu zenitu. Wiersz nierówny. Jakby takie banały poprawić, pewnie by sie podobało
Agata_Lebek Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Tym razem wydaje mi się Januszu, że odrobinę przedobrzyłeś kilkoma rzeczami. Wielość czasowników zachwiała płynność, rytm i równowagę wiersza. Za dużo dopowiedzeń i przegadania odciąga czytelnika od sedna. Moja propozycja (kierunek wprowadzenia ewent. zmian):droga prowadziła mnie zawsze dalej niż matka mozolna wspinaczka wracałem do starego psa nieba ciężkiego od pełni powietrza nasyconego zapachem bibelotów pasków do pończoch dziadek chłopski filozof powtarzał ze szczęściem lepiej koty są teraz w modzie pozwalają samotnym przeżyć samotność i można znaleźć to co odeszło tylko na chwilę a kiedy przyjdzie czas i będę musiał iść pójdę tam gdzie łza taty skapnęła do kwaśnego mleka przez falujący łan co plącze nogi w tabory gwiazd i tętent koni Pomarudziłam, teraz zabieram ;))
Nikodem_Ópatowski Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 "koty są teraz w modzie pozwalają samotnym przeżyć samotność" nie mam kota...wiec z moją samotnością nie jest jeszcze tak źle:) pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 16 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2010 Prawie każdy twój wiersz, można jeszcze "uczesać", by był bardziej przystojny ale to trochę bez sensu. Luźny nadgarstek, zamaszystość frazy to twoja wada i zaleta, znak szczególny, podjęte świadomie ryzyko twórcze. Zabrać ci to, to "zabić" Pyzińskiego ;) Wyjmuję dla siebie, z tego co piszesz, to, w czym bardziej słyszę myśl, niż słowa, i tak jest w tym przypadku... Dobre.
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2010 TO JEST ŁADNE: a kiedy przyjdzie czas i iść będę musiał to pójdę tam gdzie taty łza skapnęła kiedyś do kwaśnego mleka przez falujący łan co poplącze nogi w taborach gwiazd i tętencie koni
Fanaberka Opublikowano 16 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2010 Piękne myśli i frazy popsute jakimś np.: "zawsze". Np:droga prowadziła mnie dalej niż matka - to by moim zdaniem wystarczyło. Jest prawdziwsze, delikatniejsze. Takich uwag miałabym więcej.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się