Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lipiec wpadł z przesyłką suchych faktów
nie pukał dwa razy w drzwi otwarte
odkąd przeskoczyłeś przez próg w maju
z rozumem ściśniętym sztywnym Kantem

spakowałeś niebo zdjąłeś gwiazdy
gwoździe kłują sufit już bezprawnie
gipsem z suchych faktów zatrę ślady
doświadczenia z żabą-laborantem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





I słusznie. Czy mam "dopasować" swoje rozumienie, czy masz własne, które obowiązuje? Ciekawe...Dla mnie to pretensja do zbędnego intelektualizowania, szczególnie, że "usztywniłaś" Kanta. Dostało mu się, bidulkowi, choć są sztywniejsi! A już gwoździe ostatecznie dopełniły egzekucji na "mądrali". Pozdrawiam. E.
Opublikowano

nie podoba misie forma, tak jakbyś budowała wiersz na siłę, nie ma poloty, fantazji, trzepotu skrzydeł
nie dziś, nie teraz, strzeliłaś z fałsza
wolałbym naturalnie jak poranne wstawanie, czy jedzenie bułki z masłem, wtedy rodzą się prawdziwe wiersze
czekam innych
r

Opublikowano

Hm, czy Kant był "suchy"? Pisał o powstaniu wszechświata, o Bogu, o duszy, tyle, że zdroworozsądkowo uznał, że tego opisać się nie da i przestał :)
Dla mnie to dobry wiersz.

A autorce polecam film "Adam", jak obejrzy, domyśli się, dlaczego :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Pisarzowiczka Piekło mężczyzn;)
    • Wiersz ogólnie słaby: 3 z minusem  -  za chęci.     
    • Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
    • Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
    • Schodzi Wiesiu do piwnicy, bo kartofli mało w garze. Szczęka głośno w tej zimnicy, ale idzie – żona każe. Patrzy, a tam na tych pyrach siedzi jakieś straszne bydlę! Cztery gały, wielka gira, tłuste włosy ma na skrzydle! Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”, ten zaś chrząka, potem rzecze: „Nie mów mi tak, jeśli możesz, bo mi przykro, nie zaprzeczę. Ty pięknością też nie grzeszysz, lecz ja jestem kulturalny. Z sądem mi się tak nie śpieszy, zaś twój takt jest wręcz fatalny”. Zszokowany Wiesław woła: „Ale z ciebie nie jest człowiek!”. On zaś na to: „Hola, hola! Coś ci, mądry panie, powiem: nie świadczy o człowieczeństwie wygląd, tylko zachowanie. Mógłbyś w swoim okropieństwie mniej być człekiem niż ja, panie”. Wiesiek wraca. Żona woła: „Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”. I znów idzie do potwora. Tak mu jakoś przy nim raźniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...