Ludwik Perney Opublikowano 27 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2010 Nie szydź, nie wytrzymam więcej szyderstw, nadchodzi zmierzch, nie potrafię krzyknąć. Wezwałbym imię ojca, spytał, gdzie jest i czy mnie nie opuścił; nie opuszczaj, ojcze. Coraz więcej rozumiem, przez co mniej czuję. Nie boli szturchanie w bok, ignoruję piania, bawią mnie nieprzyjazne spojrzenia, grymasy. Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną kradł konie, pędził, zaglądał przez okna wagonów; a ja wystawię kciuk i zatrzymam pociąg.
H.Lecter Opublikowano 27 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2010 śmieszą mnie grymasy - podobne do tych, które wykrzywiają twarz przy zatwardzeniu. Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną Zaprawdę powiadam ci, to jest badziewie... Kosz.
Ludwik Perney Opublikowano 27 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2010 H.Lecter, zaprawdę powiadam Ci, skrajne stanowiska nie zajmują mnie.
były__premier Opublikowano 27 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2010 "....zbyt oczywisty jest...niech stanie się cud..." właśnie słucham hey'a./.,...
Ludwik Perney Opublikowano 28 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2010 trudno się odnieść do takich komentarzy. ale spróbuję: niebiesko
Matylda Górska Opublikowano 28 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moim skromnym zdaniem, zbyt nafaszerowane słowami z Biblii. Za dużo ich więc zamiast zaszokować, wzmocnić - przynudziło. Ostatni wers skojarzył mi się z batmanem, supermenem lub reklamą turbomomenta. Wystawił kciuk i był huck noriss. Jak na Ciebie to źle, źle, patos, patosem, patosie! Ale to tylko ja :) :)
Ludwik Perney Opublikowano 28 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2010 :-) Matyldo, dziękuję za komentarz. Grałem właśnie w taki sposób, zaznaczę, że mój peel jest lepszy niż Chuck ;-)
Ludwik Perney Opublikowano 28 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2010 skoro niektórzy tu tak oszczędnie władają językiem, odpowiem: ignorancja naiwność
otto m Opublikowano 29 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2010 niestety czuje się pewną nieszczerość właśnie w tych momentach gdzie tekst kojarzy się ze słowami z biblii
Ludwik Perney Opublikowano 29 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2010 Proszę powiedzieć coś więcej o tej nieszczerości. Pojawiło się pod tym wierszem na poezje.org kilka komentarzy świadczących o pokracznym podejściu do czytania wierszy. Rozumiem, że istnieją różne gusta, wrażliwości, jednak tak mocna i skrajna postawa wobec wiersza względem licznych jednoznacznych i zupełnie odwrotnych postaw na innych portalach skłania mnie do wniosku o negatywnej tendencyjności osób, które zostawiają często jedno skrajne słowo komentarza bez uzasadnienia. Nie znam prawie nikogo z osób, które zostawiły komentarze pod tym wierszem. Sugerując się ich zachowaniem pozostaję pod wrażeniem ich zwyczajnej głupoty.
JacekSojan Opublikowano 29 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. - czytam z ciekawością, bo to sprawny językowo tekst z wewnętrznym dialogiem...no właśnie, pytanie z kim, ale pewnie także z samym sobą, z własną wiarą-niewiarą, stąd forma przedrzeźniania Ewangelii i wystawianie języka wszystkiemu, co wspiera się nie na rzeczywistości a na religijno-transcendentalnych postawach, czyli takich, o których pisze Kant w Krytyce Czystego Rozumu, że jest refleksją nad aktem poznania niezależnie od jego przedmiotu; - w ostateczności, kpina w geście owego kciuka zatrzymującego pociąg to deklaracja bezwzględnej wiary w namacalną rzeczywistość - pytanie zatem, czemu służy ta rzeczywistość myślana, intelligibilna, gdyż to ona jest wyrazem spirytualizmu, a więc rzeczywistości, która ma naturę duchową; jeśli głosi się tzw. naiwny realizm, który Bergson opisał jako spontaniczną identyfikację naszych przedstawień z realną materią rzeczy, już sam wiersz, jako element nierzeczywistości powinien przestać istnieć...wyszła z tego niezła intelektualna pętla, rzekłbym dobitniej - intelektualna szubienica; - to co teraz z tą pewnością autora? bo i wiara jest także poczuciem całkowitej pewności...taki paradoks wobec takiej postawy, która zasadza się tylko na wiedzy; no dobrze, a co my tak naprawdę wiemy? - widzę pilnego ucznia Feuerbacha, tylko dlaczego aż tak wobec niego pokornego? cóż, każdy ma swojego Boga, lub bożka, ostatecznie Kopernik zatrzymał nawet słońce! :)) J.S ps.; pomimo, że merytorycznie nie zgadzam się z treścią wiersza, formalnie, jako utwór, wydaje mi się skrojony bardzo poprawnie i ma tę konieczną do zatrzymania czytelnika zadrę obok intelektualnej inwencji która daje inspirującą satysfakcję do własnych przemyśleń, czyli wiersz rezonuje nadal, ale już u czytelnika; dlatego plusuję; J.S
JacekSojan Opublikowano 29 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2010 acha - nie widzę kompatybilności tytułu z wierszem, pociągu z autostradą... ? J.S
Ludwik Perney Opublikowano 30 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Jacku, nawet gdybyś w taki sposób skrytykował wiersz, byłbym Ci wdzięczny. Dziękuję Ci za to, że zechciałeś skorzystać z Twojej wiedzy, fantazji, doświadczeń i czasu, żeby odczytać wiersz i skonfrontować się z nim. Tytułowa autostrada jest metaforą szybkiego rozwiązania, pójścia na skróty. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
M._Krzywak Opublikowano 30 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Warsztat bardzo sprawny - biblizmy są użyte jak najbardziej poprawnie i prowadzą do monologu peela. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ ów "ojciec" milczy, a "milczenie" oznacza opuszczenie człowieka przez Boga (nawiązuje do Niego właśnie przez użyty styl). Co do treści - jakoś nie zauważam rażących błędów, chociaż zatrzymanie pociągu kciukiem wyraża albo błędną metaforę, albo tytaniczny wysiłek peela. Wolę wierzyć w to drugie. Pozdrawiam.
Ludwik Perney Opublikowano 30 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Michale, dziękuję za komentarz nie potrafię teraz skojarzyć, ale zdaje się, że niedawno gdzieś się spotkaliśmy. Możliwe, ze w krakowskiej Cieplarni?
M._Krzywak Opublikowano 30 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całkiem możliwe. Zapraszam już na wrzesień - zacznie 12-stego Eryk Ostrowski, potem spektakl Beaty Korybko, po nim - Monika Gromala :)
Ludwik Perney Opublikowano 30 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Ach, no to już wiem :-) Pozdrawiam serdecznie!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się